Reklama

Dyrektorzy rzeszowskich przedszkoli sprzeciwili się połączeniu ich placówek ze szkołami. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie we wtorek.

W miniony piątek dyrektorzy miejskich przedszkoli spotkali się z Tadeuszem Ferencem, prezydentem Rzeszowa. – Prezydent chciał poznać wszystkie strony tej sprawy – mówi Katarzyna Pawlak z biura prasowego rzeszowskiego magistratu.

Dyrektorzy przedszkoli byli zgodni – nie chcą powoływania Zespołów Szkolno-Przedszkolnych, co ratusz planuje wprowadzić od września br.

– Wszyscy zadeklarowali, że są po rozmowach z głównymi księgowymi i nie będzie żadnych problemów z terminowością rozliczenia VAT-u. Dyrektorzy mówili przede wszystkim, że to dobrze funkcjonuje i dlatego nie chcą niczego zmieniać – twierdzi Pawlak.

Ostateczną decyzję, czy w Rzeszowie zostaną powołane Zespoły Szkolno-Przedszkolne podejmie we wtorek Tadeusz Ferenc. Dyrektorzy przedszkoli podzielają obawy rodziców, którzy dwa dni wcześniej byli u prezydenta i nakłaniali go do wycofania się z planów łączenia przedszkoli ze szkołami.

Ratusz twierdzi, że do powołania Zespołów Szkolno-Przedszkolnych zmuszają go przepisy podatkowe, które zaczną obowiązywać od przyszłego roku. Wszystkie jednostki oświatowe będą musiały rozliczać VAT. Zdaniem urzędników najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie jednego Zespołu, który będzie dbał o finanse kilku placówek.

Rodzicie przedszkolaków obawiają się, że na zmianach ucierpią najbardziej dzieci, bo mogą być one przenoszone z placówek do placówek. Ratusz temu zaprzecza. W przedszkolach mają być tylko wicedyrektorzy, którym pensja się nie zmieni.

Prawdopodobnie rzeczywistym powodem zmian, które ratusz chce wprowadzić, jest to, że w przedszkolach może zabraknąć miejsc przy kolejnych naborach. Ma to związek z tym, że rząd PiS zlikwidował obowiązek szkolny dla 6-latków. Wielu z nich zostanie w przedszkolach, bo rodzice nie zamierzają posyłać dzieci do szkół.

Powołanie Zespołów Szkolno-Przedszkolnych sprawi, że 6-latki zajęcia będą mogły mieć w szkołach, dzięki czemu zwolnią się miejsca dla 3-latków w przedszkolach.  Protest rodziców w ciągu dwóch dni podpisało prawie 3,5 tys. osób.

O całym zamieszaniu pisaliśmy też TUTAJ.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: