Lech Starter. Rzeszów na pierwszym miejscu w walce o przestrzeń kwadratową!

0
Reklama

Przez ponad miesiąc walczyli o głosy mieszkańców, aby dla Rzeszowa zdobyć przestrzeń kwadratową, która będzie łączyła rekreację i kulturę. I udało się! W głosowaniu zajęli pierwsze miejsce. Jeśli weryfikacja głosów zakończy się pozytywnie, w lipcu będziemy mieć parklet nad Wisłokiem.

 

W poniedziałek o 14:00 zakończyło się głosowanie na przestrzeń kwadratową na platformie Lech Starter. Rzeszów, który reprezentowała Fundacja Rzeszowska, w rankingu 15 miast zajął pierwsze miejsce zdobywając łącznie 54 778 głosów! Na podium są także Szczecin i Kielce. Oba miasta zdobyły odpowiednio 53 495 i 53 194 głosów. Lech przeznaczy 1 mln zł na projekty we wszystkich trzech miastach. 

W Fundacji Rzeszowskiej po zakończeniu głosowania wszyscy odetchnęli z ulgą, ale korki od szampana jeszcze nie wystrzeliły. Dlaczego? Bo oficjalne wyniki konkursu zostaną podane dopiero w środę (22 maja).

– Myślę, że weryfikacja głosów w naszym przypadku niewiele zmieni, bo do tematu podeszliśmy uczciwie. Nie stosowaliśmy botów, czy jakiś algorytmów, ale nie ma co jeszcze chwalić dnia przed zachodem słońca – mówi Bartłomiej Gancarczyk, wiceprezes Fundacji Rzeszowskiej.

Miejsce na podium jest o tyle ważne, iż zgodnie z regulaminem IV edycji Lech Starter, tylko pierwsze trzy miasta otrzymają miejsca do rekreacji, które łączą w sobie wspólne spędzanie czasu, kulturę, sztukę, nowoczesny i funkcjonalny design.

Fundacja Rzeszowska nie spodziewała się, że Rzeszów zmagania w walce o przestrzeń kwadratową zakończy na pierwszym miejscu. Do 17 maja nasze miasto utrzymywało się na trzeciej pozycji. Ostatnie trzy dni głosowania tak zmobilizowały mieszkańców stolicy Podkarpacia, że Rzeszów poszybował momentalnie na pierwsze miejsce i nie oddał go do zakończenia głosowania.

– Nie spodziewaliśmy się tego i na to też nie liczyliśmy. Z tyłu głowy mieliśmy tylko, że musimy zrobić wszystko, aby nie znaleźć się na czwartym miejscu, tuż poza podium – mówi Bartłomiej Gancarczyk. – To, że udało nam się zdobyć tyle głosów, to sukces naszych lokalnych ambasadorów i mieszkańców, którzy nas codziennie wspierali głosami – dodaje.

Wśród “ambasadorów” promujących projekt znaleźli się m.in. aktorzy Teatru im. W. Siemaszkowej: Mariola Łabno-Flaumenhaft, Dagny Cipora oraz małżeństwo Chołków – Małgorzata i Michał, a także miejscy urzędnicy: Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej i Katarzyna Pawlak, szefowa wydziału kultury, sportu i turystyki w rzeszowskim magistracie, na czele ze Stanisławem Sienko, wiceprezydentem Rzeszowa.

Jeśli po weryfikacji głosów Rzeszów wciąż będzie na podium, to przestrzeń kwadratowa z wewnętrznym dziedzicem, materiałowym zadaszeniem i piękną zielenią w Rzeszowie pojawi się najpóźniej na przełomie lipca i sierpnia na działce miedzy ul. Podwisłocze, a Wisłokiem niedaleko zapory. W tym miejscu przestrzeń będzie co najmniej dwa lata. Fundacja Rzeszowska chce, aby docelowo przestrzeń na zawsze została w Rzeszowie. Gdzie? To się jeszcze okaże.

– Przestrzeń kwadratową będziemy wykorzystywać jako miejsce, gdzie będziemy organizować pokazy filmów. Tam będą mogli też prezentować się aktorzy z naszych teatrów. Przestrzeń kwadratowa będzie także miejscem na organizację wystaw plenerowych, warsztatów, zajęć fitness, spotkań muzycznych, potańcówek itp. Mamy w głowie bardzo dużo pomysłów – zapowiada wiceprezes Fundacji Rzeszowskiej.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: