Zdjęcie: Podkarpackie Stowarzyszenie Sympatyków Kolei
Reklama

Miejscy radni byli jednomyślni. Miasto postara się o przejęcie starej parowozowni. – Jesteśmy gotowi do rozmów – deklaruje zarząd PKP SA.

Rada Miasta Rzeszowa zgodnie przyjęła uchwałę, której projekt przygotował Sławomir Gołąb z Rozwoju Rzeszowa. Radny chciałby, żeby Rzeszów przejął niszczejące obiekty na terenie dawnej parowozowni przy stacji Rzeszów Główny – wśród nich jest hala wachlarzowa, w sąsiedztwie której w 2013 roku odbył się Festiwal Przestrzeni Miejskiej. 

– To miejsce mogłoby się stać wspaniałą przestrzenią dla kultury i tym samym dla mieszkańców. Pewne wydarzenia już tutaj mieliśmy, panował niepowtarzalny klimat. Poza tym dojazd jest doskonały – zachwalał podczas wtorkowej sesji Sławomir Gołąb. 

– Rozmawiałem niedawno z przedstawicielami rzeszowskiego środowiska kultury i oni wykazują duże zainteresowanie tym terenem. Chcemy, by trafił w ręce miasta i został odpowiednio urządzony – wtórował koledze Konrad Fijołek.

Miasto chciałoby przejąć m.in. halę prostokątną z magazynem olei parowozowych, ruiny przewiązki między halą prostokątną a warsztatem mechanicznym, zapadnię parowozową z zespołem urządzeń, budynek administracyjny parowozowni, halę wachlarzową zachodnią “Krakowską”, obrotnicę hali wachlarzowej zachodniej i magazyn parowozowni.

Jakie są na to szanse? – Jesteśmy skłonni do rozmów z miastem Rzeszów – mówi nam Bartłomiej Sarna z biura komunikacji Polskich Kolei Państwowych SA. 

Sęk w tym, że koleje są obecnie właścicielem jedynie części działek, które chciałoby przejąć miasto. Od 2013 roku do PKP nie należy komin hali wachlarzowej wschodniej (właściciel prywatny), a od 2010 roku także hala prostokątna z magazynem olei parowozowych, ruiny przewiązki, zapadnia i budynek administracyjny – te posiada PolRegio.

(cm)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: