Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News
Reklama

Nowej nawierzchni doczeka się także ulica Grunwaldzka w Rzeszowie. Miasto właśnie rozpoczęło poszukiwania firmy, która przebuduje deptak.  

Do tej pory zmodernizowano dwa deptaki: przy ulicach 3 Maja i Kościuszki. Remont tych dwóch najstarszych ulic w mieście sprowadzał się do wymiany podziemnej infrastruktury i nawierzchni (kostkę brukową zastąpiły płyty granitowe), na 3 Maja rosną również lipy, na Kościuszki są też donice z kwiatami. 

Teraz przyszedł czas na ulicę Grunwaldzką. Miasto właśnie rozpoczęło poszukiwania firmy, która zajmie się remontem deptaka na niespełna 250-metrowym odcinku – od ul. Kościuszki do ul. Jana III Sobieskiego. Koszt inwestycji oszacowano na około 4 mln zł.

– Początkowo planowaliśmy remont około 70-metrowego odcinka – do ul. Matejki. Po głębszej analizie uznaliśmy, że z ekonomicznego punktu widzenia lepiej od razu zmodernizować cały deptak – wyjaśnia Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. 

Modernizacja ul. Grunwaldzkiej ma trwać do połowy 2021 roku. Jeśli w pierwszym podejściu uda się rozstrzygnąć przetarg, to w marcu na deptak wejdą archeolodzy. Ich prace mają potrwać minimum dwa miesiące.

W maju na ul. Grunwaldzką ma wejść ekipa budowlana. Ten etap prac ma trwać około rok.  Kostkę brukową też zastąpią jasnoszare płyty granitowe. Zostaną także wymienione ławki w okolicach Uniwersytetu Rzeszowskiego, odrestaurowane będzie też źródełko, z którego można napić się wody. Będą również stojaki na rowery i nowe kosze na śmieci. 

– Podobnie, jak w przypadku modernizacji dwóch poprzednich deptaków, będziemy chcieli dać mieszkańcom możliwość wykupu pamiątkowych płyt – zapowiada Andrzej Świder.  Sprzedaż pamiątkowych płyt ma ruszyć w marcu. Ile w tym razem będzie trzeba za nie zapłacić? Tego jeszcze nie wiadomo. 

Miasto w planach ma także upamiętnienie Bramy Sandomierskiej. W jaki sposób? – Jeszcze dokładnie nie wiemy, ale na pewno pojawi się co najmniej tablica pamiątkowa informująca o tym, że ul. Grunwaldzka kiedyś kończyła się Bramą Sandomierską – słyszymy w ratuszu. 

Ulica Grunwaldzka kiedyś stanowiła drogę wylotową w kierunku Sandomierza, więc nazywano ją aleją Sandomierską. Nową nazwę zyskała dopiero w 1910 rok z okazji obchodów 500-lecia bitwy pod Grunwaldem.

Niegdyś, niedaleko wylotu ul. Grunwaldzkiej w kierunku ulicy Kościuszki stała brama miejska, którą widać na planie Karola Wiedemanna. Obecnie miejsce istniejącej niegdyś ramy oznaczone jest symbolicznie innym kolorem kostki. O jej rekonstrukcji raczej nie może być mowy – wiadomo, gdzie brama stała, ale nie wiadomo, jak dokładnie wyglądała. 

Tym jednak Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, trzy lata temu się nie zraził i wpadł na pomysł, by Bramę Sandomierską postawić na ulicy Grunwaldzkiej na nowo. Czy się uda? Dla Tadeusza Ferenca nie ma rzeczy niemożliwych. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: