Nowy pawilon mieszkalny dla osadzonych w rzeszowskim zakładzie karnym [FOTO]

0

Zakład Karny w Rzeszowie znowu się powiększył. Teraz jest tam miejsce dla ponad 1500 osób. Do nowego pawilonu więźniowie zostali zakwaterowani już na początku roku, ale oficjalne otwarcie odbyło się w piątek, 10 czerwca.

 

Zdjęcia: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Nowy budynek ma cztery kondygnacje i ponad 3100 m kw. Pomieści 290 osób. Trzy piętra już zajmują skazani. Na każdym są 1-, 2- i 4-osobowe cele z toaletą, na korytarzu jest łaźnia, pomieszczenie do dzielenia posiłków i świetlica. 

Są też pokoje psychologa, wychowawców i ambulatorium. W drzwiach zostały zamontowane niewielkie szyby. Dzięki nim strażnik widzi więźnia i może obserwować jego zachowanie. Jeżeli przekroczy zaznaczoną linię, albo jego zachowanie wzbudzi niepokój, funkcjonariusz może natychmiast zareagować. 

Szyby wzmocnione kratami

Na każdym piętrze są też specjalne pomieszczenia do rozmów z osadzonym. Więzień wprowadzany jest osobnym wejściem i siada na przeciwko adwokata lub policjanta. Dzieli ich szyba wzmocniona kratami. Jeżeli jest agresywny i może być nieobliczalny, w tym samym pomieszczeniu rozmawia z psychologiem lub wychowawcą. 

Po oddaniu do użytku nowego pawilonu mieszkalnego, liczba miejsc w rzeszowskim zakładzie karnym zwiększyła się do 1535. Teraz jest to jedno z największych więzień w Polsce. Budowa nowego pawilonu rozpoczęła się w 2019 roku, kosztowała 20 mln zł. W nowym pawilonie zatrudnienie znajdzie dodatkowo 30 funkcjonariuszy.

W oficjalnym otwarciu nowego budynku wzięli udział m.in. gen. Jacek Kitliński, dyrektor generalny Służby Więziennej, ppłk Krzysztof Kulczycki; dyrektor Okręgowej Służby Więziennej w Rzeszowie; Jolanta Sawicka, wicewojewoda podkarpacki; insp. Dariusz Matusiak, komendant wojewódzki policji w Rzeszowie.

Zmiany w prawie

Ks. Jan Wątroba, biskup rzeszowski, po przecięciu wstęgi poświęcił budynek. W piątek do Rzeszowa przyjechał także Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, który zapowiedział zmiany w prawie, mające na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa funkcjonariuszy służby więziennej.

To właśnie w tym zakładzie karnym, pod koniec lutego br., doszło do zbrodni. Zginęła 39-letnia psycholog. Zaatakował ją przebywający w areszcie tymczasowym 37-letni mężczyzna. Stało się to podczas rutynowej konsultacji psychologicznej.

Wiceminister Warchoł zapowiedział m.in. zaostrzenie prawa wobec tych, którzy dopuszczą się ataku na funkcjonariusza i zwiększenie uprawnień w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego, czyli miotaczy gazu czy kajdanek.

– Nie będziecie się musieli trzy razy zastanawiać zanim użyjecie tych środków wobec przestępcy, który was atakuje. Wtedy nie ma czasu na myślenie. Wtedy jest czas na obronę – mówił wiceminister sprawiedliwości. 

Więzienie to nie hotel 

Marcin Warchoł ogłosił również wprowadzenie szerszych możliwości kierowania do tzw. niebezpiecznych kategorii sprawców oraz zmiany w infrastrukturze budynków na terenach zakładów karnych w kraju. Oddziały będą wyposażone w specjalne pomieszczenia, w których będą się odbywały rozmowy psychologów i wychowawców z osadzonymi. 

– Więzienie to nie hotel. My tu nikogo nie zapraszamy. Można tak żyć, żeby nie trafić do więzienia. I to jest tyle i aż tyle, i o tym powinni pamiętać ci, którzy dokonują przestępstw, a potem odpokutowują w murach więzienia – dodał gen. Jacek Kitliński.

agnieszka.lipska@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama