Fot. Materiały “Wód Polskich”
Reklama

Do środy w Rzeszowie ma się pojawić refuler, który będzie odmulał zalew. Po zbiorniku pływa już watermaster. Obie maszyny zaczną pracować w drugiej połowie października. 

Po zalewie od soboty pływa już pierwsze urządzenie, które będzie wykorzystywane w procesie odmulanie zbiornika. To watermaster, który swoim wyglądem przypomina wodny kombajn. Jego zadaniem będzie usuwanie z dna grubych roślin pni i większych przeszkód.

– Watermaster oczyszcza pole refulerowi, który podąża tuż za nim. Urządzenie waży 18 ton i przyjechało z Płocka – informuje Krzysztof Gwizdak, rzecznik rzeszowskiego oddziału Państwowego Gospodarstwa Wodnego “Wody Polskie”.

Po sobotnim wodowaniu, na wysokości mniej więcej “Mariny”, póki co watermaster nie pracuje. Urządzenie ruszy wraz z refulerem, czyli pływającą koparką, w drugiej połowie października. – Taki był plan od początku – twierdzi Gwizdak. 

Sam 40-tonowy refuler w Rzeszowie ma się pojawić w środę. Przypomina dużą barkę z napędem, do której zostanie podłączona potężna pompa zasysająca muł z dna zbiornika. Wyssany urobek następnie specjalnymi rurami o długości 1,5 km zostanie przeniesiony w miejsce składowania – w okolicach zapory na około 2-hektarowej działce.

– Jeśli refuler jest zbyt daleko od miejsca składowania namułu, wówczas podłącza się dodatkowo przepompownię tłoczącą – wyjaśnia Krzysztof Gwizdak. Dzięki temu refuler zyskuje dodatkowe 1,5 km rur. 

Fot. Materiały “Wód Polskich”

Następnie wyssany muł trafi to tzw. big bagów, czyli dużych worków, w których będzie musiał przeschnąć. Kolejny krok to sprasowanie wydobytego osadu, załadowanie go na ciężarówki i wywiezienie go z Rzeszowa w okolice Łańcuta. 

Watermaster i refuler mają pracować od poniedziałku do piątku, ewentualnie do soboty w godz. 6:00-20:00. – Nie chcemy, aby prace odbywały się w nocy, aby hałas nie przeszkadzał okolicznym mieszkańcom – mówi przedstawiciele Wód Polskich. 

Wodowanie watermastera i plany przyjazd refulera poprzedziło wrześniowe zebranie z powierzchni zalewu kotewki orzecha wodnego. To roślina będąca pod ochroną. Kotewka została zebrana z około 0,74 ha i przeniesiona w okolice Woli Małej w gminie Czarna. 

Odmulenie zalewu realizuje konsorcjum firm EFB Partner i PBW za 48,7 mln zł, z czego 85 procent tej kwoty pochodzi z unijnego programu “Infrastruktura i Środowisko”. 

W tym roku zostanie odmulony pierwszy odcinek zalewu o długości 1,1 km – od zapory do ul. Grabskiego przy Lisiej Górze. Tam znajduje się 500 tys. m sześc. osadu. W pierwszym cyklu od października 2019 roku do lutego 2020 roku ma być zebrane ok. 95 tys. metrów sześciennych mułu. W kolejnych latach odpowiednio – 190 tys. m sześć i 215 tys. m sześć. 

Drugi etap odmulenia zalewu obejmuje 3-kilometrowy odcinek – od ul. Grabskiego do ulic Jana Pawła II i Senatorskiej. On jest objęty Naturą 2000. Odmulanie drugiego etapu ma się rozpocząć w październiku 2022 roku. Na tym odcinku zalega około 180 tys. m sześc. mułu.

Łącznie w zalewie o powierzchni 33 ha zalega 680 tys. m sześc. mułu.

Fot. Materiały “Wód Polskich”

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: