Zdjęcie: Sebastian Kieszkowski / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie
Reklama

Wykonano trzy operacje nowotworów trzonu macicy. Wszystkie odbyły się bez komplikacji. Operatorem podczas zabiegów był czeski chirurg prof. Radovan Pilka.

W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie wykonano pierwsze ginekologiczne operacje z wykorzystaniem robota Da Vinci. Szpital go aktualnie wypożycza. Samorząd podkarpacki przeznaczył 3,8 mln zł na zakup narzędzi do 400 zabiegów.  

Pierwsze zabiegi z wykorzystaniem robota Da Vinci w Klinice Ginekologii i Położnictwa rzeszowskiego szpitala przeprowadzono 30 i 31 lipca br. Wykonano trzy operacje nowotworów trzonu macicy, wszystkie odbyły się bez komplikacji.

Operatorem podczas zabiegów był czeski chirurg prof. Radovan Pilka. Asystował mu zespół pod przewodnictwem dr. hab. n. med. Tomasza Kluza, kierownika Kliniki Ginekologii i Położnictwa w KSW nr 1, w której rocznie operuje się 250 nowotworów trzonu macicy.

Prof. Radovan Pilka pracuje w Uniwersyteckim Szpitalu w Ołomuńcu w Czechach, gdzie od 2009 roku systematycznie wykorzystuje się chirurgię robotyczną w zabiegach ginekologicznych. Prof. Pilka wykonał już ok. 300 operacji z użyciem systemu robotycznego.

Prof. Tomasz Kluz jest w trakcie szkolenia, otrzymał już certyfikat asystenta w operacjach z Da Vinci, a dalsza ścieżka jego kształcenia do samodzielnego operowania jest zaplanowana i przewiduje szkolenie w certyfikowanym ośrodku robotycznym.

W domu po trzech dniach

KSW nr 1 posiada 10-osobowy zespół lekarzy i pielęgniarek asystujących przy operacjach wspieranych robotem. Jedna z operowanych pod koniec lipca pacjentek w rzeszowskim szpitalu ważyła dużo ponad 100 kg.

Prof. Radovan Pilka mówi, że w pierwszym etapie operacji, pomimo otyłości pacjentki, kilka małych nacięć umożliwiło pobranie próbki węzła wartowniczego, która została poddana śródoperacyjnemu badaniu histopatologicznemu.

– Mogliśmy dzięki temu stwierdzić brak przerzutów w sąsiednich węzłach chłonnych, co oznacza, że dalsze leczenie nie będzie wymagało zabiegów chirurgicznych – mówi o operacji prof. Pilka. – W kolejnym kroku usunęliśmy macicę z przydatkami – dodaje.

Wszystkie pacjentki operowane w Klinice Ginekologii i Położnictwa czują się dobrze i opuściły szpital w trzy dni po operacji.

Zdjęcie: Sebastian Kieszkowski / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie

Jedną z wielu zalet Da Vinci jest możliwość bardzo precyzyjnego operowania nawet pacjentek ze znaczną otyłością. Tak się dzieje w ośrodku w Czechach. Małoinwazyjna metoda w takich przypadkach znacznie skraca opiekę pooperacyjną i czas gojenia się rany.

Pacjentki rzeszowskiej kliniki wymagają operacji w zakresie ginekologii onkologicznej. – Chirurgia robotyczna to kolejne narzędzie po chirurgii tradycyjnej i małoinwazyjnej laparoskopii do leczenia tego rodzaju schorzeń – mówi prof. Tomasz Kluz.

Kandydatkami do operacji robotycznych są pacjentki z rakiem trzonu macicy, cierpiące na otyłość, w tym otyłość dużego stopnia. – Wsparcie robota pozwala te nowotwory operować z nieporównywalną precyzją i zmniejszeniem ryzyka powikłań – podkreśla prof. Kluz. 

Dogonić nie tylko Zachód

Rzeszowski zespół jest pod wrażeniem, jakie możliwości daje robot Da Vinci podczas operacji. To przede wszystkim precyzja i sprawność narzędzi, ostrość obrazu i dokładność, z jaką widać drobne naczynia krwionośne i limfatyczne.

– Robot nie zastępuje w pracy chirurga, ale ją doskonali – mówi dr Anna Bogaczyk, starszy asystent w Klinice Ginekologii i Położnictwa. Jej zdaniem Da Vinci daje ulgę pacjentkom. – Zwłaszcza tym obciążonych, które znacznie trudniej znosiłyby standardową operację.

Dr Bogaczyk mówi, że rośne liczba pacjentek z nowotworami ginekologicznymi. Stale wzrasta też liczba osób z chorobami towarzyszącymi – otyłością, cukrzycą, nadciśnieniem, czyli tych, które są w większym stopniu narażone na powikłania pooperacyjne.

– Takie grupy pacjentek zdecydowanie lepiej tolerują leczenie małoinwazyjne – podkreśla dr Anna Bogaczyk. Prof. Tomasz Kluz jest zadowolony, że rzeszowski szpital poszerza swój arsenał technik operacyjnych o robotykę. – To dziś konieczne – twierdzi. 

– W Polsce jesteśmy, niestety, wciąż zacofani w tym zakresie. Nie mamy specjalistów, którzy szkoliliby innych lekarzy. W chirurgii robotycznej dla ginekologii wyprzedził nas nie tylko Zachód, ale także kraje dawnego bloku wschodniego: Rumunia czy Bułgaria – dodaje.

Od maja 40 zabiegów 

Operacje z Da Vinci dedykowane są pacjentom ze schorzeniami nowotworowymi. Od maja br. w Podkarpackim Centrum Chirurgii Robotycznej wykonano już 40 zabiegów: 37 urologicznych i 3 ginekologiczne. Operacje finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia.

Po wykwalifikowaniu własnego personelu pod okiem europejskiej klasy doświadczonych operatorów, KSW nr 1 planuje zakup własnego robota. Trwają też prace nad dokładnym określeniem kosztów operacji robotycznych i ich efektów klinicznych.

Planuje się też wpisać operacje z Da Vinci do świadczeń gwarantowanych pacjentom onkologicznych.

Zdjęcie: Sebastian Kieszkowski / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: