Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Dramat w podmieleckich Domacynach. W piątek na terenie jednej z prywatnych posesji pies zaatakował 2-letniego chłopca. O życie dziecka walczą rzeszowscy lekarze. 

Do zdarzenia doszło ok. godz. 11:00 na terenie gminy Padew Narodowa. – 2-letni chłopiec, który był pod opieką matki, podszedł zbyt blisko psa rodziny, który był przywiązany przy budzie – mówi asp. Urszula Chmura, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Mielcu. 

– Pies (mieszaniec) zaatakował 2-latka, spowodował u niego liczne szarpane rany twarzy i głowy. Na posesji w tym czasie byli też dwaj bracia chłopca w wieku 5 i 19 lat. Zareagowali, gdy pies zaatakował 2-latka – przekazuje nam asp. Chmura. 

Na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Po 15 minutach pojawił się także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który chłopca przetransportował do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie przy ulicy Lwowskiej.

Stan 2-latka na razie jest nieznany. Trwają policyjne czynności, zmierzające do ustalenia dokładnych okoliczności dramatu. Wiadomo, że przed zdarzeniem dzieci bawiły się z psem.

– Od stopnia obrażeń chłopca uzależniamy, czy będzie wszczęte postępowanie pod kątem narażenia życia i zdrowia dziecka na niebezpieczeństwo – dodaje asp. Chmura. Policjanci zbadali stan trzeźwości matki 2-latka. 42-letnia kobieta była trzeźwa. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: