Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Kara do 5 lat pozbawienia wolności grozi 45-latkowi, który w niedzielę nie zatrzymał się do kontroli drogowej w podrzeszowskiej Turzy.

Do zdarzenia doszło około godz. 20:40. Policjanci z komisariatu w Sokołowie Małopolskim zauważyli kierowcę renault, który po włączeniu się do ruchu wjechał na chodnik, a po kilku metrach gwałtownie skręcił do środka jezdni.

– Jego manewry zwróciły uwagę funkcjonariuszy – relacjonuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

Policjanci pojechali za kierowcą renault, który jechał zygzakiem, nie mógł utrzymać prawidłowego toru jazdy. Mundurowi postanowili zatrzymać renault, ale kierowca zignorował sygnały nawet wtedy, gdy radiowóz zrównał się z jego samochodem. 

– W trakcie ucieczki mężczyzna popełnił kolejne wykroczenia. Przekraczał podwójną linię ciągłą i nie stosował się do znaku „stop” – dodaje Szeląg. Ostatecznie policjanci zatrzymali go w Sokołowie Młp., gdzie mężczyzna zjechał na posesję i próbował uciec z samochodu.

Okazał się nim 45-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego. Badanie wykazało u niego ponad 2,4 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a on sam trafił do izby wytrzeźwień.

– Teraz grozi mu odpowiedzialność za niezatrzymanie się do kontroli oraz kierowanie na podwójnym gazie. 45-latek odpowie także za popełnione wykroczenia – zapowiada nadkom. Adam Szeląg. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: