Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News
Reklama

– Można się spodziewać, że coś ubędzie, ale te najpiękniejsze, najcenniejsze drzewa zostaną – przekonują rzeszowscy urzędnicy po wspólnym spotkaniu z przedstawicielami wojewódzkiego konserwatora zabytków. Chodzi o drzewa na placu Wolności – niewielka ich część ma zniknąć, ale w zamian pojawią się nowe nasadzenia.

„Wojna” o drzewa na placu Wolności wydaje się być zażegnana. Na nową wersję lokalizacji pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego, przy zachowaniu jak największej liczby drzew, zgodzili się wstępnie na środowym spotkaniu u prezydenta Rzeszowa zarówno przedstawiciele komitetu budowy pomnika, wojewódzki konserwator zabytków Beata Kot i Bartosz Podubny oraz miasto.   

Ostateczne decyzje zostaną podjęte za około dwa tygodnie, gdy projektant przygotuje nową koncepcję, która ponownie trafi też do wojewódzkiego konserwatora. W pierwotnym planie pomnik miał stanąć w miejscu obecnej fontanny.

– Na tę chwilę doszliśmy do takiego kompromisu, że pomnik zmieni lokalizację – ma stanąć mniej więcej w miejscu wmurowanego kamienia węgielnego, czyli na osi z ul. Gałęzowskiego. Jak w tym miejscu stanie, to tłem dla pomnika będą wszystkie wysokie drzewa, a co za tym idzie nastąpiłaby niewielka korekta z przodu, bo musiałby powstać plac – wyjaśnia Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.

Ile dokładnie drzew miałoby zniknąć z placu Wolności? Jeszcze nie wiadomo. To wskaże szczegółowo nowy projekt. – Uchwała Rady Miasta mówi o tym, że pomnik ma stanąć na placu Wolności przy minimalnej ingerencji w zieleń, więc można się spodziewać, że coś ubędzie, ale te najpiękniejsze, najcenniejsze drzewa zostaną – przekonuje Wąsowicz-Duch.

W planie jest też, aby mniejsze drzewa ująć w nawierzchni w takich kratownicach jak np. na ul. 3 Maja oraz dokonać nowych nasadzeń szpalerowych. – Chcemy też wprowadzić elementy małej architektury tak, aby podkreślały one pierzeje dawnego placu rynkowego  – wyjaśnia dyrektor ZZM.

A co z fontanną? Póki co wiadomo, że nie powstanie nowa. Jeśli chodzi o tę, która już znajduje się na placu Wolności, miasto musi się nad nią zastanowić, czy przearanżować ten fragment terenu, na którym się znajduje, czy zostawić w takiej formie jak jest.

Czy uda się w takim układzie dotrzymać terminu 11 listopada 2018 roku, w którym ma nastąpić odsłonięcie pomnika? Wszyscy mają nadzieję, że tak, ale im dłużej nie będą się pomogli porozumieć miejscy urzędnicy z konserwatorami, tym mniejsze szansa na domknięcie inwestycji w terminie.

Przypomnijmy, że postać Józefa Piłsudskiego ma wyrzeźbić prof. Władysław Dudek. Cokół, na którym ma być postać wodza, będzie z granitu w kolorach szarym i brunatno-czerwonym, bo te kolory kamienia są najbardziej zbliżone do barw narodowych. Na froncie będzie też emblemat orła.

Postać Piłsudskiego będzie odlana z brązu i zostanie usadowiona na kasztance, ulubionej klaczy marszałka. Wódz będzie miał również w dłoni buławę symbolizującą wojskowe stanowisko, jakie piastował. Sama rzeźba od kopyta do czubka czapki marszałka będzie miała 4,8 m. Cokół, na którym stanie, będzie miał 3,5 m. Pieniądze na powstanie pomnika mają pochodzić ze społecznej zbiórki i od prywatnych sponsorów.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.