Protest przed ratuszem przeciwko ocenzurowaniu “#chybanieja” [ZDJĘCIA]

24
Reklama

Garstka, ale waleczna – tak można nazwać Rebeliantów Podkarpackich, protestujących w czwartek przed ratuszem przeciwko decyzji Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, który ocenzurował spektakl „#chybanieja”.

 

Jak zapowiedzieli, tak też zrobili. Działacze Rebeliantów Podkarpackich pojawili się przed rzeszowskim ratuszem po godz. 16:00. To właśnie tam pokazali sprzeciw wobec decyzji Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, o odwołaniu prac nad premierą sztuki „#chybanieja” w reżyserii Pawła Passiniego, której głównym producentem jest Teatr Maska.

Choć temat był ważny, frekwencja nie dopisała. Na skwerku naprzeciwko ratusza stanęło niespełna dziesięciu Rebeliantów. Mieli ze sobą dwa transparenty z napisem „Nie dla cenzury „#chybanieja” i „Wolna sztuka, wolny człowiek”. W trakcie demonstracji dołączyło do protestujących kilkanaście osób, wśród nich byli też działacze lewicowej partii Razem. Reszta wolała stać w długiej kolejce na ul. Kościuszki po pączki.

Obrona wolności to nasz obowiązek

Bogna Kuśnierz z Rebeliantów Podkarpackich mówiła, że decyzja Tadeusza Ferenca to przejaw cenzury, która łamie „wolność słowa i wypowiedzi artystycznej” oraz próba „decydowania za wolnych i rozumnych ludzi”.

– Wolność słowa jest jedną z tych wartości, które są fundamentalnym i niezbywalnym prawem człowieka. Nie mniejszym niż prawo do wolności osobistej, szacunku, czy swobody decydowania o własnym życiu – mówiła Bogna Kuśnierz.

– Ograniczanie wolności słowa prowadzi do kształtowania niesamodzielnego, nieświadomego i nieodpowiedzialnego decydowania o sobie i losie społeczeństwa, dlatego obrona tej wolności nie jest tylko naszym prawem, ale i obowiązkiem – dodawała.

Rebelianci solidaryzują się z dyrekcją „Maski” oraz aktorami, którzy wbrew woli Tadeusza Ferenca, zapowiedzieli, że prace nad “#chybanieja” będą kontynuować. Zdaniem uczestników protestu, jeżeli prezydent Rzeszowa ocenzurował jeden spektakl, to za chwilę może to zrobić przy innej okazji, dlatego tak ważny jest sprzeciw wobec tego, co zrobił. 

– To od nas zależy, czy zgodzimy się na to, by jakiekolwiek władze mówiły nam, co mamy mówić, co mamy czytać i co mamy oglądać – mówiła Bogna Kuśnierz.

Cenzura już była

Anna Grad-Mizgała, działaczka Rebeliantów Podkarpackich, zwróciła uwagę, że czas, w którym to urzędnicy decydują, co mamy oglądać, a co nie, już dawno się skończył.

– Tylko widzowie mają prawo oceniać, czy sztuka jest warta ich uwagi, czy nie – zaznaczyła Grad-Mizgała. Przyznała, że „#chybanieja” porusza tematy kontrowersyjne (m.in. problem pedofilii w Kościele katolickim), ale jednocześnie podkreślała, że zamykanie na to oczu jest jeszcze gorsze. 

Anna Grad-Mizgała apelowała do prezydenta Ferenca, by nie ulegał niesprecyzowanym grupom, które próbują „nałożyć kaganiec cenzury” na sztukę i instytucje, które odpowiadają za jej organizację. – Cenzura już była i mam nadzieję, że więcej się już nie powtórzy – mówiła Grad-Mizgała.

Agnieszka Itner z Razem podziękowała Rebeliantom za zorganizowanie protestu. – Zawsze bronią demokracji w Rzeszowie i na Podkarpaciu. Cenzura już była. Żyłam w latach, gdy mówiono, co mam oglądać, jaki ma być przekaz i co mamy myśleć. Jedyna cenzura, jaka powinna być to ta, czy pójdziemy do teatru na ten spektakl. Żadna inna – mówiła Itner. 

Liczy ona na to, że zainteresowanie “#chybanieja” będzie się cieszyło takim zainteresowaniem, jak film “Kler” Wojciecha Smarzowskiego. 

Demonstrację zakłócił młody mężczyzna. – Teatr jest dla dzieci i nie powinno być w nim sztuki, która pokazuje pedofilię. Jak Kościół jest szkalowany, to wcale się nie dziwię, że prezydent chciał zdjąć sztukę. Z Panem Bogiem – rzucił do protestujących i odszedł. 

Przed ratuszem zawyły też syreny, z głośników puszczono “Wolność” Chłopców z Placu Broni. 

Protestowi od początku przyglądali się także policjanci. Po jego zakończeniu funkcjonariusze spisali Bognę Kuśnierz i Annę Grad-Mizgałę. – Manifestacja była zgłoszona. Zawsze mnie spisują. Prewencyjnie – powiedziała nam Kuśnierz.

Ratusz na razie nie zmienił stanowiska w sprawie “#chybanieja”. We wtorek zaapelował do twórców spektaklu, by jeszcze raz przeanalizowali jego treść

Tydzień od skandalu 

Medialna burza wokół sztuki wybuchła w piątek. Dzień wcześniej Jacek Popławski, dyrektor ds. artystycznych w „Masce”, ogłosił artystom, że prezydent Ferenc zawiesza prace nad spektaklem, bo rzekomo obraża uczucia religijne katolików i Żydów. Twórcy “#chybanieja” twierdzą, że Tadeusz Ferenc podjął taką decyzję, bo ratusz otrzymał “telefony z kurii”.

Spektakl ma mieć premierę podczas warszawskiego Festiwalu „Nowe Epifanie” w dniach 9-10. W maju ma z kolei otworzyć rzeszowską “Maskaradę”. Wciąż nie ma gwarancji, że do tego dojdzie. Decyzję Tadeusza Ferenca oprotestowało szereg ogólnopolskich środowisk twórczych i artystycznych, twierdząc, prezydent nie ma prawa ingerować w spektakl. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

24 KOMENTARZE

  1. Ale na marszu dla upamiętnienia wyklętych, to już się paliwo im wyczerpuje, bo przyszło tylko kilkadziesiąt osób. A tutaj walcząca garstka. Ten portal jest tak bardzo stronniczy, że aż się nie chce wierzyć.

  2. 10/10

    Poza tym, dziwi fakt, że niespełna 10 protestujących nikomu nie założyło ani jednej szmaty z napisem Konstytucja. Czyżby wyszła już z mody???

  3. Tyle pisania, tyle zapowiedzi, nawet 15 osób nie było, ledwo uzbierali 10 wśród swoich działaczy, tych od zniczy i macicy, ech.. że im się nie znudzi to pajacowanie

  4. A to dobre a gdzie była ta ekipa ” rebeliantów” np.50 – lat temu jak se przypominam wtedy nie kwiczeli na temat cenzury a co kasy ni ma won od kasy Suwerena ani centa brak kasy na ” sztuke” proste wyjście ustawić sie bok tych żebrających cyganek : przy kościołach / ul 3- go maja/ i tam gdzie stoją i jak one puszka w żębach i zbierac kase na degustacje tej sztuki ; O !
    Jak taka rewelacyjna to se uskładacie no na sztuke i składaka na dokładke.

  5. “Choć temat był ważny, frekwencja nie dopisała. Na skwerku naprzeciwko ratusza stanęło niespełna dziesięciu Rebeliantów. Mieli ze sobą dwa transparenty z napisem „Nie dla cenzury „#chybanieja” i „Wolna sztuka, wolny człowiek”. W trakcie demonstracji dołączyło do protestujących kilkanaście osób, wśród nich byli też działacze lewicowej partii Razem. Reszta wolała stać w długiej kolejce na ul. Kościuszki po pączki.”
    I co.tydzień bicia piany i klapa na całego,to pokazuje jak bardzo straciliście kontakt z rzeczywistością .
    Jestem przekonany,że większość mieszkańców Rzeszowa nie ma nic przeciwko #chybanieja”pod warunkiem,że nie będzie dotowany przez miasto,skoro ten spektakl jest tak wspaniały to co stoi na przeszkodzie,aby wystawić go zasadach komercyjnych,a nie wyciągać rękę po publiczne pieniądze.

  6. Rzeszow kolejny raz pokazal ze jestesmy ‘lemingami’.
    Prezydent nie ma prawa blokowac przedstawien w teatrze, koniec kropka.
    Ale wiekszosci ludzi to wisi, jak widac na ponizszych zdjeciach po frekfencji.
    Ferenc dostal pare ‘goracych telefonow z kurii’ i nie chcac sobie robic wrogow nakazal zablokowanie przedstawienia. Fajna komuna… lemini marsz.

  7. Niech stary, czerwony komuch widzi, że nie ma zgody na jego komunistyczno-cenzorskie skłonności.
    Wara od sztuki!!!

  8. Bo takie mamy ludzi chowanie,że bardziej żyją promocją w biedrze niż ograniczaniem wolności i swobód obywatelskich bo tym jest cenzura.W biednym kraju ludzie nie myślą o łamaniu Konstytucji tylko o 5 stówkach.Chleba i igrzysk.

  9. Ojoj frekwencja nie dopisała? Za mało nagłośniona akcja RzN? Proponuję jeszcze z 10 artykułów o tej ‘sztuce’ i może nazbieracie 20 osób… ŻENADA
    Przydałoby się jeszcze Panią pseudo dziennikarkę ocenzurować do kompletu.

  10. Po frekwencji widać, że mieszkańcy mają gdzieś te płacze pana reżysera, który chcąc się wypromować nakręcił całą tą aferę.

  11. A może to mieszkańcy Rzeszowa,podatnicy zdecydują czy chcą finansować sztukę z teatrze Maska,która jest finansowana z podatków mieszkańców Rzeszowa.To co może referendum podobne do referendum jakie wladze miasta robi w sprawie przyłączenia terenów wiejskich do miasta.To tez jest kontrowersyjne,bo jak Rosja najechała na Kreml to stanowisko zajęły państwa europejskie a czy można zabierać gminie tereny bezkarnie i bez rekompensaty.Rebelianty to folklor ludzi,którzy maja parcie na szkło.

Comments are closed.