Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Kostka nie tej jakości co powinna, a przerwy między są zbyt duże. Do tego płyty ułożone nierówno i w taki sposób, że osoby starsze, czy dzieci mogą zahaczyć czubkiem buta o krawędzie – to główne zarzuty rzeszowskich radnych PiS, którzy krytykują dotychczasowe prace związane z modernizacją ulicy 3 Maja w Rzeszowie.

Trzech miejskich radnych opozycyjnego PiS – Marcin Fijołek, Jerzy Jęczmienionka i Grzegorz Koryl – domaga się jak najszybszej interwencji prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca. Uważają, że Ferenc powinien stanowczo zareagować na dotychczasowe efekty prac firmy Strabag, która za ponad 7 mln zł modernizuje ulicę 3 Maja, czyli najstarszą ulicę w mieście.  Największa zmiana dotyczy nawierzchni deptaka – kostkę brukową zastąpią płyty granitowe.

Ale od wielu dni w rzeszowskich mediach pojawiają się informacje, że Strabag fatalnie kładzie płyty i sąsiadujące z nimi kostki. Ratusz tłumaczy, że deptak w dalszym ciągu jest placem budowy i każde niedociągnięcia wykonawcy będą wytykane i poprawiane, zanim miasto odbierze prace. Te są przewidziane do końca maja br., choć władze Rzeszowa liczyły, że mieszkańcy będą chodzić po nowym deptaku w trakcie niedawno zakończonego Święta Paniagi 2017. Nic z tego nie wyszło.

Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News

7 x 8 x 9

Za brak właściwego nadzoru nad prowadzonymi pracami przy ul. 3 Maja ratusz jest teraz krytykowany przez lokalnych polityków PiS. Marcin Fijołek, Jerzy Jęczmienionka i Grzegorz Koryl zwracają uwagę, że modernizacja deptaka jest już na ostatniej prostej i najwyższa pora na reakcję władz Rzeszowa, w jaki sposób Strabag do tej pory wywiązał się z prowadzonych robót.

Radni PiS najwięcej zastrzeżeń mają do jakości użytych materiałów nawierzchni.  Chodzi przede wszystkim o kostkę granitową, która wydziela część dla pieszych.

– W przygotowanej dokumentacji projektowej wskazano kostkę granitową, która powinna wynosić 7x9x8 cm oraz wielkość fug pomiędzy nimi nieprzekraczająca 1 cm. Niestety, w tym momencie na ul. 3 Maja jest wiele miejsc, w których ułożono nierówne kostki o nieregularnych kształtach, pomiędzy którymi powstały różnej wielkości fugi – mówił we wtorek Marcin Fijołek, szef klubu PiS w Radzie Miasta Rzeszowa.

Jego zdaniem parametry kostki nie zostały zachowane, a ta, która teraz jest układna na deptaku, nie spełnia tych standardów, które miasto określiło w przetargu. Radni PiS apelują do prezydenta Tadeusza Ferenca, by miasto wreszcie zareagowało na to, co i jak robi Strabag, zanim będzie za późno.

– Liczymy, że miasto wyegzekwuje właściwe wykonanie nawierzchni. Rzeszów i jego mieszkańcy zasługują na to, by ulica 3 Maja była jak najbardziej reprezentacyjnym miejscem – uważa Fijołek.

Bo łuk jest za duży

Radni PiS chcą, by miasto wymusiło na wykonawcy modernizacji deptaka wymianę kostki granitowej.

–  Po to ma właściwe służby techniczne, inspektorów nadzoru budowlanego, aby dopilnowali prac zgodnych ze specyfikacją. Nie tego oczekiwali rzeszowianie, gdy rozpoczęła się przebudowa deptaka. Bez zdecydowanej reakcji władz Rzeszowa miasto straci szansę na poprawę wyglądu jednej ze swoich najważniejszych ulic – uważa Jerzy Jęczmienionka.

Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News

Radni PiS dopatrzyli się również uchybień w takim ułożeniu kostki, co ułatwia odprowadzanie wody opadowej. – Łuk jest dość spory. Wybrano płyty o dużych gabarytach. Układa się je dłuższym bokiem prostopadle do osi jezdni. To powoduje, że na styku tych płyt tworzy się szczelina. Istnieje ryzyko zaczepienia szpicem buta przez osoby starsze czy dzieci – twierdzi Grzegorz Koryl.

Radni PiS tłumaczą, że błędy w budowie deptaka wytykają dopiero teraz, bo od niedawna można bliżej przyjrzeć się nowej nawierzchni. Uważają, że wydanie 7 mln zł na modernizację ul. 3 Maja powinno sprawić, że deptak będzie służył mieszkańcom co najmniej kilkanaście lat pod względem estetycznym, bezpieczeństwa i trwałości.

Ratusz: Uchybień nie ma

Ratusz na krytykę odpowiada tak: – Cieszymy się, że jest tak duże zainteresowanie przebudową, tym bardziej jak słyszymy, że wypowiadają się sami specjaliści w tej sprawie, czyli brukarze, planiści, architekci. W tej chwili 3 Maja to plac budowy – przypomina Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydent Rzeszowa.

– Na deptaku codziennie są nasi inspektorzy, którzy dokładnie sprawdzają, czy wszystko jest zgodne z projektem i nie dostrzegają uchybień – twierdzi Chłodnicki. – Krytykowanie teraz, że coś jest krzywo, niedokładnie… To będzie można robić, gdy zostanie ulica oddana do użytku i rzeczywiście będą jakieś niedociągnięcia, które i tak będą musiały być poprawione – przekonują miejscy urzędnicy.

Deptak po przebudowie ma nawiązywać do wyglądu ul. 3 Maja sprzed drugiej wojny światowej.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.