Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

– Uczciwie pracujemy, płacimy podatki, nie liczymy tylko na zasiłki opiekuńcze z ZUS-u i 500+ – piszą w liście do Rzeszów News rodzice przedszkolaków. 

Jako mama przedszkolaka śledzę informacje dotyczące otwarcia żłobków i przedszkoli w Rzeszowie. Często widzę nagłówki typu: “Kto w ogóle zdecyduje się posłać dzieci
do przedszkola i żłobka?”. 

Chcę tą wiadomością zaznaczyć, że są, rodzice, który na to czekają, aby nie stracić pracy.
Niestety, w prywatnych firmach pracodawcom kończy się cierpliwość dla pracowników na opiece z ZUS-u.

Wielu rodziców chce uczciwie pracować i zrezygnować z zasiłku. Wielu rodziców już wróciło do pracy przed obawą jej utraty. Często już dziećmi zajmuje się ktoś z rodziny. Rodzice, którzy nie mają takiej możliwości, szukają opiekunek dla dzieci. 

My z mężem już od kilku dni pracujemy. Aby wrócić do pracy, musimy zapłacić opiekunce 15 zł za godzinę, czyli za 8 godzin dziennie 120 zł. Tydzień takiej opieki to 600 zł. Nie wiem, ile na to będzie nas jeszcze stać. 

Przysługuje nam zasiłek opiekuńczy z ZUS-u, ale z niego już nie korzystamy. Jak będziemy, niestety, po powrocie do pracy możemy otrzymać wypowiedzenie. Po utracie obecnej pracy, ciężko nam będzie znaleźć inną w związku z kryzysem.

Uważam, że przedszkola w Rzeszowie powinny być otwarte jak najszybciej. Kto z rodziców nie chce zapisywać, niech nie zapisuje. Nie każdy ma tzw. państwową pracę, która na niego czeka. 

Jako rodzic mam duże obawy ze względu na bezpieczeństwo i zdrowie mojego dziecka, ale jak mało rodziców teraz zapisze, to chyba lepiej. Przecież wirus nie zniknie w ciągu kilku tygodnia. To może trwać rok, dwa lata, nikt nie wie… 

Bardziej mam obawy we wrześniu, jak wszyscy rodzice zapiszą dzieci i wtedy będą sale przepełnione. Nagle miasto mówi, że nie jest gotowe, że wszystko musi sprawdzić sanepid.

Higiena i dezynfekcja w takich miejscach powinna być zawsze normą, a nie tylko wtedy, gdy jest COVID-19. Po drugie, co robiły te wszystkie instytucje, kiedy przedszkola były od 11 marca zamknięte? Przecież wszyscy pracownicy otrzymują 100 procent pensji, nie pracując. 

Drugie pytanie: co z przerwą wakacyjną w przedszkolach? Już np. miasto Warszawa ogłosiło, że przedszkola będą otwarte 6 tygodni, a nie tylko 4, jak do tej pory. Prywatni pracodawcy już mówią, że możemy o wakacyjnych urlopach zapomnieć. 

TUTAJ jest zarządzenie w mieście Warszawa. Mamy nadzieję, że w Rzeszowie będzie podobnie. Prosimy o przedstawienie w mediach również opinię rodziców, uczciwie
pracujących, płacących podatki, którzy nie liczą tylko na zasiłki opiekuńcze z ZUS-u i 500+. 

Rodzice przedszkolaków, chcących pracować.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: