Rzeszów bił na alarm chroniąc „Serce Karpat”. Akcję wsparli również znani aktorzy [FOTO, VIDEO]

Reklama

– Widzieliśmy, co się dzieje w Białowieży. W Puszczy Karpackiej dzieje się to samo – wycinka drzew trwa na potęgę – mówili znani polscy aktorzy, którzy w sobotę w Rzeszowie wspierali akcję WWF Polska – „Serce Karpat”.  

 

Rzeszowska odsłona akcji „Serca Karpat” rozpoczęła się już w piątek po południu, gdy na ulicach miasta pojawił się maskotki, które są jednocześnie naturalnymi mieszkańcami „Serca Karpat”: wilk, niedźwiedź, ryś i sóweczka.

W sobotę można było je zobaczyć na Rynku, gdzie działacze WWF Polska zbierali podpisy pod petycją o utworzenie Turnickiego Parku Narodowego. Ekolodzy chcą nadać Puszczy Karpackiej, rozciągającej się wzdłuż południowo-wschodnich granic Polski, ochronę prawną. Żyją w niej tak charyzmatyczne gatunki jak wilk, niedźwiedź, ryś, czy tajemniczy żbik.

– Pierwsze wzmianki o tym, aby obszar Pogórza Przemyskiego – od Przemyśla po Bieszczady – objąć ochroną pojawiły się jeszcze przed II wojną światową. Dziś wracamy z tym tematem, pokazując jak cenny ekologicznie jest ten obszar – wyjaśnia Sebastian Kobus z Fundacji WWF Polska.

Ekolodzy chcą, by Turnicki Parki Narodowy utworzono na obszarze 17,5 tys. ha. Tylko w tym roku ma być wyciętych ponad 67 tys. m sześciennych drzew. To aż 60 proc. rezerwatu Puszcza Karpacka. Każdego dnia z puszczy wywożonych jest średnio sześć 40-tonowych  ciężarówek z drewnem. Puszczy bronią ekolodzy.

– Są różnice między lasem gospodarczym,  a naturalnym. W lasach naturalnych możemy spotkać np. rysia, który w lesie gospodarczym nie występuje i nigdy występować nie będzie – mówią przedstawiciele WWF Polska. – Nie oznacza to jednak, że lasom gospodarczym mówmy „nie”. One też są potrzebne – dodają. 

Utworzenie Turnickiego Parku Narodowego pomoże ocalić przed wycięciem tysiące buków, jodeł i drzew innych gatunków. Petycję w obronie Puszczy Karpackiej w cały kraju podpisało już 111 tys. osób.

– To, co jest skarbem narodowym i regionalnym, stanowi dobro kulturowe naszego kraju. O różne rzeczy w Polsce się dba, a o środowisku często zapominamy i to błąd – uważa Gabriela Leś, jedna z osób, która podpisała w Rzeszowie petycję. W sumie petycję w naszym mieście poparło 100 osób. 

Ekolodzy chcą  zebrać zebrać 200 tys. podpisów i złożyć je do Ministerstwa Środowiska. Liczą, że resort zgodzi się na powołanie Turnickiego Parku Narodowego. 

– W 2015 roku przeprowadziliśmy akcję „Godzina dla morświna”. Efekt? Został wprowadzony program ochrony morświna. Sens tych petycji jest gigantyczny i brany pod uwagę. Mamy nadzieję, że w sprawie Puszczy Karpackiej też tak będzie – mówi Sebastian Kobus.

W Rzeszowie w akcję podpisywania petycji włączyli się również znani polscy aktorzy: Grażyna Wolszczak, Agnieszka Więdłocha, Leszek Lichota, Piotr Cyrwus oraz Antoni Pawlicki. Wspólnie w Filharmonii Podkarpackiej przed spektaklem „Polowanie na łosia”, w którym grali, nakręcili filmik. 

„Za dziesięć lat może nie być czego chronić” – mówił do kamery Antoni Pawlicki.

„Nie dopuśćmy do drugiej Białowieży!” – dodawała Grażyna Wolszczak.

„Ratujmy Serce Karpat” – apelował Leszek Lichota.

„Podpisz petycję o utworzenie Turnickiego Parku Narodowego” – prosiła Agnieszka Więdłocha.

Piotr Cyrwus z kolei zaapelował o podpisywanie petycji w obronie Puszczy Karpackiej za pośrednictwem strony sercekarpat.pl 

Aktorzy uważają, że to, co się dzieje w Puszczy Karpackiej przypomina sytuację w Białowieży. – Też trwa wycinka drzew na potęgę, a żyją tam zagrożone gatunki: ryś, wilk, niedźwiedź, sóweczka, żbik, które trzeba chronić, bo zostało ich po 100, 200, 300 egzemplarzy w całej Polsce – mówiła nam Grażyna Wolszczak.

Dla Leszka Lichoty, znanego m.in. z serialu „Wataha”, gdzie wcielił się w rolę „Rebrowa”. ochrona Puszczy Karpackiej ma szczególne znaczenie. – W Bieszczadach przeżyłem rok. Trochę się zżyłem z ludźmi i miejscami, dlatego warto chronić ten zakątek ziemi – uważa Lichota. 

Na razie nie wiadomo, kiedy byłoby możliwe utworzenie Turnickiego Parku Narodowego. – Jego powołanie daje ogromną szansę dla regionu i rozwoju odpowiedzialnej turystyki oraz podniesie standard życia mieszkańców – uważa Sebastian Kobus z WWF Polska.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama