Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie. Na zdjęciu Joanna Warcaba
Reklama

Mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować życia mężczyzny, który w stanie nieprzytomnym leżał na chodniku przy ul. Mikołajczyka w Rzeszowie. Wcześniej o życie mężczyzny walczyła policjantka. 

St. post. Joanna Warcaba, która od niespełna dwóch lat służy w Oddziale Prewencji Policji w Rzeszowie, w zeszły czwartek ok. 17:00 przechodziła ulicą Mikołajczyka. Policjantka była wtedy już poza służbą. 

– Zauważyła leżącego na chodniku mężczyznę, przy którym stało kilka osób. Jedna powiedziała, że dzwoni właśnie na pogotowie – relacjonuje Anna Klee z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. 

Policjantka od razu ruszyła na pomoc, zaczęła sprawdzać czynności życiowe starszego mężczyzny. Okazało się, że jest on nieprzytomny i nie oddycha. Joanna Warcaba udrożniła mężczyźnie drogi oddechowe i rozpoczęła masaż serca. 

– Poprosiła o pomoc jedną z obecnych tam kobiet, która podczas prowadzonej resuscytacji przytrzymywała głowę mężczyzny – dodaje Anna Klee.

Inną kobietę policjantka poprosiła, by wypatrywała karetkę, aby ta mogła najszybciej dojechać na miejsce. Było już bowiem wtedy ciemno, istniało ryzyko, że ratownicy medyczni przeoczą zdarzenie.  

Po dotarciu karetki jej załoga przejęła reanimację mężczyzny, którego przewieziono do szpitala. Niestety, życia mężczyzny nie udało się uratować.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

8 KOMENTARZE

  1. Doprawdy?
    Doprawdy nie rozumiem, co można mieć do zarzucenia tej p. Policjantce.
    Byłem kiedyś świadkiem interwencji w której brała udział (prawdopodobnie inna) policjantka (wezwanie do awanturującej się, pijanej kobiety) i moim zdaniem jej zachowanie było bardzo profesjonalne, a sprawności fizycznej mógłby pozazdrościć jej niejeden mężczyzna.

    p.s. ciekawe czy gdyby taki “Polityk” kandydował gdziekolwiek w USA, to czy ktokolwiek by na niego zagłosował?

    Uwielbiam takie argumenty z dupy!

  2. Ta Funkcjonariuszka jest symbolem polskiej Policji. Dosłownie.

    P.S
    Ciekawe czy gdyby w USA kandydowała do Policji to czy by się dostała…

  3. ludzie nie targujcie się już kto ile zrobił ! najważniejsze by przy kolejnych tego typu akcjach zacząć działać stanowczo i konkretnie w jasno określony sposób, ktokolwiek czyta ten artykul a nie wie jak miałby się zachować w danej sytuacji, niech zaczerpnie indywidualnie wiedzy o pierwszej pomocy i przede wszystkim NIE BÓJMY SIĘ POMAGAĆ !!!!

  4. Jak tak sobie patrze na tą Panią policjantke to aż się serce raduje że w przypadku zagrożenia życia któregoś z mieszkańców poradzi sobie ona z obezwladnieniem potencjalnych przestępców.

  5. Dobre. Jak podeszłam do dwóch kobiet, to nie umiały sprawdzić czy gość oddycha czy nie, mimo, że Pani na dyspozytorni mówiła, co trzeba zrobić. Położyły go na boku, włącznie z Panią policjant i czekały na karetkę. Wsadziłam paluchy do buzi i wyciągnęłam druga część protezy. Mężczyzna zaczął łapać powietrze. Jak przestał oddychać, to Pani policjantka zaczęła masaż serca. Ja trzymałam głowę. Niech nie piszą, że inni stali i patrzyli, bo to nieprawda. Gapie pojawili się później, jak już była karetka. Każdy z naszej czwórki moim zdaniem robił to co mógł

Comments are closed.