Zdjęcie: Paula Rzońca / Facebook.com / Autobusy obsługiwane przez MPK Rzeszów
Reklama

O tym, czy linia 57 ma jeździć na trasie Łańcut – Rzeszów zdecydują mieszkańcy Łańcuta w ankiecie. Realny termin wznowienia połączeń to październik.

Linia 57 ostatni raz z Rzeszowa do Łańcuta i z powrotem pojedzie w środę 31 lipca. Do tego dnia obowiązuje podpisane w maju porozumienie między miastem Łańcut a miastem Rzeszów. Na mocy porozumienia autobusy miejskie, obsługiwane przez MPK, jeździły cztery razy dziennie w obie strony od poniedziałku do piątku.

A co dalej z „57”? Tego właściwie nie wiadomo. Rzeszów do nowych kursów poza granice miasta jest bardzo optymistycznie nastawiony. – Połączenie sprawdziło się – mówiła nam jeszcze kilka dni temu Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.

Trzeba głębiej sięgnąć do portfela

Podobnie mówi teraz Rafał Kumek, burmistrz Łańcuta. – Połączenie sprawdziło się. Autobusy od ZTM są niskopodłogowe, co niewątpliwie ułatwia korzystanie z nich osobom starszym i niepełnosprawnym oraz rodzicom z dzieckiem w wózku. Mają też klimatyzację. To plusy – mówi nam burmistrz Kumek.

Ale są też minusy. Głównie chodzi o finanse. Miasto Łańcut od około 15 lat nie inwestuje w miejski transport, bo go po prostu nie organizuje. Przy układaniu budżetu nikt sobie głowy nie zawraca kosztami transportowymi. To zmieniłoby się, gdyby Łańcut zdecydowałby się na stałe połączenia do Rzeszowa. Te planowano wznowić od września. 

– Za pilotażowe połączenie zapłaciliśmy 550 zł. Za regularne roczne połączenia przy zachowaniu takiej częstotliwości kursów, jak teraz jest, to już wydatek około 86 tys. zł – wylicza Rafał Kumek. Taki wydatek już będzie odczuwalny w budżecie Łańcuta, szczególnie, że Starostwo Powiatowe także planuje zorganizować połączenia międzygminne.

– To znów wydatek 150 tys. zł. Łącznie na komunikację musielibyśmy wówczas wydać 236 tys. zł. To już dla nas dość spora kwota – dodaje burmistrz Łańcuta.

Nie wznowią kursów we wrześniu

Dlatego Łańcut postanowił, że decyzję o tym, że z Rzeszowem wiązać się na stałe, podejmą mieszkańcy w specjalnej ankiecie na facebookowym profilu miasta Łańcuta. – W końcu wydawane na ten cel będą publiczne pieniądze – mówi Kumek.

Ankieta, w której podano kwoty, ile łańcucki podatnik ma zapłacić za połączenia z Rzeszowem, na Facebooku pojawiła się 29 lipca. Łańcut chce poznać opinie mieszkańców, czy kursy na trasie Rzeszów – Łańcut sprawdziły się i czy należy je kontynuować od 1 października. Pod ankietą są dwa warianty odpowiedzi: tak i nie, można też komentować.

Do wtorku, do godz. 12:00 oddano 514 głosów. Za utrzymaniem kursów „57” było 83 proc. internautów, przeciw – 17 proc. Rafał Kumek twierdzi, że wyniki ankiety będą wiążące. Dodaje, że wznowienie kursów we wrześniu, jak planowano, jest nierealne. Na przeszkodzie są formalności. Zgodę musi wydać Rada Miasta Łańcuta, a ta na wakacjach nie obraduje. 

– Realny termin przywrócenia kursów to październik, ale to zależy od tego, jak zdecydują mieszkańcy – twierdzi burmistrz Kumek. Za kursy od października do końca br. Łańcut zapłaciłby Rzeszowowi około 18 tys. zł.

Zmienić trasę, więcej kursów… 

Pod ankietą pojawiły się też sugestie, jak w przyszłości powinno wyglądać połączenie Rzeszów – Łańcut. Zwiększyć ilość połączeń autobusami niskopodłogowymi, poprawić godziny kursowania autobusów, podwoić liczbę połączeń – padają propozycje. Są opinie, by trasa “57” zahaczała też o Politechnikę Rzeszowską, WSPiA, czy Uniwersytet Rzeszowski.

„Obłożenie gwarantowane” – twierdzą internauci. Jeszcze inni uważają, że obecne godziny kursowania “57” są beznadziejne. “Kto kupi bilet miesięczny na 4 kursy o bezsensownych godzinach i bez weekendów! I to w takich godzinach, że to ani na uczelnię, ani do pracy, ani z pracy. To ewidentny PR obecnych władz” – ocenia jeden z internautów.

„Pomysł byłby super, gdyby za te 86 tys. zł jeździły np. dwa kursy w każdej godzinie, co pół godziny. Wtedy można mówić o wypełnianiu obowiązku ustawowego w kategorii transport. A tak… PR” – uważają jeszcze inni internauci. 

Mieszkańcom za to podoba nowa oferta – z niewielką dopłatą do biletu miesięcznego na miejską komunikację w Rzeszowie będzie można jeździć także pociągami Przewozów Regionalnych na trasie Rzeszów – Łańcut. Chodzi o tzw. bilet zintegrowany. 

Rafał Kumek, pytany przez nas, czy to realne, by zwiększyć liczbę kursów i dołożyć je także w weekendy, odpowiada tak: – Możemy uruchomić 15 kursów w ciągu dnia, 5 weekendowych i nawet nocne, tylko ile to będzie kosztowało? – pyta burmistrz Łańcuta.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: