Zdjęcie: Pixabay

Trzyletni Mieciu, który zmarł w rzeszowskim szpitalu w wyniku obrażeń odniesionych podczas pokazów ratownictwa w przedszkolu w Jedliczu, został bohaterem. W obliczu niewyobrażalnego bólu jego rodzice podjęli heroiczną decyzję o przekazaniu narządów syna, dając szansę na przeżycie innym ciężko chorym dzieciom.

Rodzice zmarłego chłopca, Anna i Aleksander, opublikowali w mediach społecznościowych chwytający za serce wpis. Podzielili się w nim informacją o decyzji, która pośród bezmiaru rodzinnej tragedii niesie nadzieję i nowe życie innym. 

„Jego serduszko będzie biło w innym ciele”

„Mieciu …. Chcemy Ci powiedzieć, że Wszyscy jesteśmy z Ciebie dumni … Odszedłeś od Nas i od razu stałeś się Bohaterem Swoimi małymi rączkami już robisz cuda … Tym cudem będzie uratowanie innych dzieci…. Pragniemy poinformować, iż w dniu dzisiejszym o godzinie 16:00 Nasz Aniołek przekaże to co najcenniejsze czyli Samego Siebie innym… Jego serduszko będzie biło w innym ciele jego cząstka będzie podróżowała po całym świecie uratujesz nie jedno a kilka istnień. Pamiętaj jesteś WYJĄTKOWY. Dziękujemy Ci za to”.

Zdjęcie: Centrum Medyczne Medyk, FB

Do poruszającego gestu rodziny odniosło się również Centrum Medyczne MEDYK:

„Dar życia – nie ma nic piękniejszego, co można dać drugiemu człowiekowi. Choć ogrom tej tragedii odbiera nam słowa, nasze serca przepełniają wzruszenie i podziw. Mieciu na zawsze pozostanie w naszej pamięci, ale cząstka Niego będzie żyła także w tych, którym właśnie podarował szansę na życie. Łącząc się z Rodziną w niewyobrażalnym bólu, pragniemy jednocześnie wyrazić nasz najgłębszy szacunek i podziw”.

Dramatyczny wypadek na przedszkolnym placu

Przypomnijmy, że do nieszczęśliwego zdarzenia doszło w poniedziałek, 19 października, około godziny 11:00 na terenie Przedszkola Samorządowego w Jedliczu pod Krosnem. W placówce odbywały się zajęcia edukacyjne z zakresu zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej oraz pracy służb ratunkowych, zorganizowane przez wykładowców i studentów kierunku Ratownictwo Medyczne Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie.

W pewnym momencie na placu manewrowym doszło do tragedii – samochód pokazowy potrącił trzylatka. O szczegółach akcji ratunkowej informowaliśmy na gorąco w artykule Koszmar podczas pokazów w przedszkolu! Karetka potrąciła trzylatka. Chłopiec doznał bardzo ciężkich obrażeń głowy i stracił przytomność. Na miejsce zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, jednak ze względu na trudne warunki atmosferyczne maszyna nie mogła wystartować. Dziecko przetransportowano karetką pogotowia w stanie krytycznym do szpitala specjalistycznego w Rzeszowie.

Lekarze przez kilka dni walczyli o życie malucha. Niestety, w piątek 23 października rano potwierdzono najgorsze informacje – zmarł 3-letni chłopiec potrącony podczas pokazów w przedszkolu.

Śledztwo prokuratury i przesłuchania świadków

Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Krośnie. Śledztwo wszczęto w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała.

Bezpośrednio po wypadku policja zatrzymała kierowcę pojazdu oraz dwie wychowawczynie opiekujące się dziećmi. Badania wykazały, że wszyscy byli trzeźwi. Jak relacjonowaliśmy w tekście opisującym zatrzymanie trzech osób po wypadku w przedszkolu, cała trójka po złożeniu zeznań w charakterze świadków została zwolniona do domów bez postawionych zarzutów.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk poinformowała, że fakt śmierci poszkodowanego nie wstrzymuje biegu procedur dowodowych, a śledztwo nadal toczy się w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek. Śledczy zabezpieczają materiał dowodowy, przesłuchują kolejnych świadków i oczekują na kompleksowe ustalenia biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

Wcześniej kondolencje rodzicom i pracownikom przedszkola złożył rektor PANS w Krośnie, dr hab. Zbigniew Barabasz, deklarując pełną otwartość i współpracę uczelni ze służbami badającymi przyczyny tragedii. (mob)

Czytaj więcej: 

Rzeszowianin milionerem! Rozbił bank dzięki dacie swojego ślubu