Zdjęcie: Michał Mielniczuk / Urząd Marszałkowski w Rzeszowie
Reklama

Posłanka Krystyna Skowrońska (PO) chciała, by sejmik podkarpacki wycofał się z pomysłu lokalizacji parkingu z niebezpiecznymi odpadami w Rzeszowie. Zainicjowana przez nią uchwała obywatelska została jednak odrzucona.

W kwietniu ratusz ujawnił, że na działce należącej do Podkarpackiego Przedsiębiorstwa PKS przy ul. Towarowej miały być utworzone miejsca postojowe, gdzie parkowałyby pojazdy przewożące materiały niebezpieczne. Miasto powiedziało “nie” dla „niebezpiecznego parkingu” w centrum Rzeszowa, który wyznaczył Podkarpacki Urząd Marszałkowski. Opinią ratusza sejmik podkarpacki nie przejął się i 25 marca br. lokalizację parkingu zatwierdził. 

Gdy sprawa wyszła na jaw, podkarpacka posłanka Platformy Obywatelskiej Krystyna Skowrońska zorganizowała zbiórkę podpisów pod obywatelską uchwałą, która z kolei miała uchylić uchwałę sejmiku z 25 marca. Politycy PO zebrali pod uchwałą 1782 podpisów z 1000 wymaganych.

W między czasie, po burzy w mediach, Urząd Marszałkowski poinformował, że PP PKS wycofał zgodę na udostępnienie działki pod parking. Mimo to, Krystyna Skowrońska nie odpuściła, bo z formalno-prawnego punktu lokalizacja PP PKS wciąż jest aktualna – o nią opiera się uchwała z 25 marca, obligująca Rzeszów do utworzenia parkingu na ul. Towarowej.

Projekt uchwały w poniedziałek (27 maja) trafił pod obrady sejmiku podkarpackiego, który jest zdominowany przez PiS. Szanse na to, że projekt przejdzie były iluzoryczne. Mimo to, Krystyna Skowrońska się nie poddała.

– Mam nadzieję, że przy ustalaniu nowego miejsca zostaną przeprowadzone rzetelne konsultacje zarówno z mieszkańcami, jak i samorządami, na terenie których taki parking ma powstać – mówiła na poniedziałkowej sesji sejmiku posłanka Skowrońska.

Poprosiła także, by konsultacje w tej sprawie nie trwały 6, a 3 miesiące, bo – jak stwierdziła Krystyna Skowrońska – mieszkańcy Rzeszowa nie mogą trwać w niepewności. Władysław Ortyl, marszałek podkarpacki, stwierdził, że uchwała obywatelska nie spełnia kryteriów ustawy o odpadach a sejmik w trakcie procedowania nie może jej w żaden sposób zmieniać.

Chodzi o to, że na Podkarpaciu muszą zostać wyznaczone trzy takie parkingi, a uchwała obywatelska zakładała tylko dwa takie miejsca. Urzędnicy marszałka twierdzą także, że uchwała, której “twarzą” jest Skowrońska, była bezprzedmiotowa, ponieważ PP PKS już wycofał zgodę, aby na jego terenie powstał parking. 

Ponadto, plan gospodarki odpadami, w ramach którego powstają m.in. takie parkingi, opracowują służby marszałka, a sejmik, po wcześniejszych opiniach samorządu odrzuca plan lub go przyjmuje. Inny sposób wprowadzenia zmian w planie gospodarki odpadami, zdaniem urzędników marszałka, jest niemożliwy.

Tym samym oznacza to, że uchwała obywatelska Skowrońskiej nie spełniła norm prawnych, a w trakcie procedowania nie można było jej treści zmienić. Chodzi o to, że niespełna 2000 podpisów mieszkańcy złożyli pod konkretnym projektem uchwały, a naniesienie zmian  traktowane jest jako nowa uchwała, która wymaga zbierania podpisów od nowa. 

– Proszę nie odbierać tego jako lekceważenie mieszkańców, bo to chodzi o czysto prawny aspekt. Nikomu nie zależało na tym, aby tę inicjatywę utrącić – stwierdził podczas obrad sejmiku Władysław Ortyl (PiS).

Jerzy Borcz (PiS), przewodniczący sejmiku, dodał, że wprowadzenie zmian w uchwale może spowodować, że osoby, które ją podpisały, mogą czuć się oszukane. – Nie będę postępował tak, jak pani poseł chce, bo jestem przewodniczącym sejmiku i dbam o to, aby ten urząd był instytucją poważną – mówił Borcz. – Nie zawsze za pierwszym razem udaje się coś dobrze zrobić. Będą za pewne inne inicjatywy uchwałodawcze – dodawał.

Do Krystyny Skowrońskiej takie tłumaczenie nie trafiło. – Projekt uchwały został opracowany według najlepszej wiedzy prawnej. Mówiąc, że jest on niezgodny z prawem nie dostarczono żadnej opinii prawnej – twierdzi posłanka PO. 

Uchwałę obywatelską przed poddaniem jej pod głosowanie negatywie wcześniej zaopiniował także zarząd województwa (cały złożony z polityków PiS) oraz komisja ochrony środowiska i rolnictwa. Za przyjęciem uchwały obywatelskiej było 3 radnych, przeciw 17, 3 wstrzymało się od głosu. Projekt przepadł.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: