Rzeszowscy policjanci ustalili, że poszukiwany mężczyzna, który wskoczył do Wisłoka, to 17-latek – dowiedział się Rzeszów News.
Informacje te potwierdził nam w sobotę po południu Adam Szeląg, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
– Poszukiwany to 17-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego. Młody mężczyzna był wychowankiem ośrodka wychowawczego. Od połowy kwietnia br. był poszukiwany w związku z ucieczką z ośrodka – powiedział nam Adam Szeląg.
Akcja poszukiwawcza w sobotę trwała na Wisłoku pomiędzy Mostem Lwowskim, a ulicą Ciepłowniczą. To około 3-kilometrowy odcinek rzeki. W akcji uczestniczyło 24 strażaków, w tym płetwonurkowie z Przemyśla i Sanoka. Strażacy wykorzystywali również sonar do przeczesywania dna rzeki
– Sonar wskazał, że na dnie może być ciało człowieka. Płetwonurkowie sprawdzili te sygnały. Nie potwierdziły się – mówił nam po południu Grzegorz Wójcicki, rzecznik rzeszowskiej straży pożarnej. Akcję poszukiwawczą utrudniał silny nurt Wisłoka. Widoczność pod wodą jest praktycznie zerowa.
Sobotnie poszukiwania zakończyły się o godz. 18:00. Strażacy nie znaleźli młodego mężczyzny. Akcja ma być wznowiona w poniedziałek.
Poszukiwania 17-latka trwają od piątku, po tym, gdy młody mężczyzna, uciekając przed policjantami, wskoczył do potoku Młynówka. Po jego przepłynięciu, wskoczył do Wisłoka. Policjanci próbowali pomóc 17-latkowi w wydostaniu się z wody. Niestety, silny nurt rzeki porwał go, a po chwili zniknął pod powierzchnią.
Młody mężczyzna jest podejrzewany o usiłowanie rozboju na 25-letniej mieszkance Rzeszowa. Kobietę zaatakował na tzw. „wyrwę” w pobliżu Zakładu Doskonalenia Zawodowego przy al. Piłsudskiego. Sprawca próbował kobiecie wyrwać torebkę, co ostatecznie mu się nie udało.
Policjanci rozpoczęli pościg za 17-latkiem. Ma on dramatyczny finał. Sprawca wskoczył do Wisłoka w rejonie Mostu Lwowskiego.
(ram)
redakcja@rzeszow-news.pl