Zdjęcie: MPGK Rzeszów
Reklama

W ramach oszczędności Rzeszów chce rzadziej odbierać niektóre frakcje śmieciowe od właścicieli domów jednorodzinnych. Jest uchwała na sesję Rady Miasta. 

Miasto po raz kolejny chce zmienić częstotliwość odbioru odpadów z terenu Rzeszowa. Tym razem chodzi o domy jednorodzinne. Na wtorkową sesję Rady Miasta trafił projekt uchwały, w którym ma zostać ograniczony odbiór śmieci z domów jednorodzinnych.

Chodzi o frakcję “metale i tworzywa sztuczne”, papier, “bio” i “niepodlegające segregacji”. Obecnie papier jest odbierany raz na trzy tygodnie, szkło – raz w miesiącu, metale i plastiki oraz papier – co drugi tydzień, bio i niesegregowane – raz w tygodniu. 

Po zmianach, które mają wejść w życie od 1 stycznia 2021 roku, sytuacja ma wyglądać następująco: szkło – bez zmian, metal i plastik oraz papier – co trzy tygodnie. Jeśli chodzi o odpady bio – od 1 kwietnia do 31 października – raz w tygodniu, od 1 listopada do 31 marca – co dwa tygodnie. Odpady niesegregowane – co 10 dni.  

– Szukamy oszczędności. Głównie chodzi o to, aby nie podnosić cen za odbiór śmieci dla mieszkańców, stąd te proponowane ograniczenia – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Zapewnia, że ograniczenia częstotliwości wywozu śmieci nie są wymierzone przeciw mieszkańcom.

– Z rozmów z właścicielami domów jednorodzinnych wynika, że nierzadko zdarza się, że śmieciarki jeżdżące według obecnego harmonogramu odbierają śmieci z kubłów zapełnionych zaledwie do połowy – twierdzi rzecznik prezydenta i przekonuje, że zmiany nie zakończą się “śmieciowym Armagedonem”, tak jak było to w ubiegłym roku.  

– Te zmiany nie dotyczą bloków, gdzie rzeczywiście ograniczenia w częstotliwości odbioru śmieci stwarzały problemy z uwagi na to, że w niektórych miejscach były zbyt małe pergole, aby umieścić w nich więcej kubłów – mówi Maciej Chłodnicki.  

Miasto przypomina także, że do poniedziałku (22 czerwca) należy złożyć nowe deklaracje śmieciowe. Więcej na ten temat TUTAJ. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: