Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Ratusz jeszcze raz będzie musiał zorganizować konsultacje społeczne w sprawie poszerzenia granic Rzeszowa. Dlaczego? Bo od poniedziałku (24 lutego) Pogwizdów Nowy jest mniejszy. 

Machinę poszerzeniową ponownie w połowie grudnia ub. r. uruchomiła Rada Miasta Rzeszowa. Tym razem Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, chce, by stolica Podkarpacia powiększyła się o tzw. Racławówkę Doły z gminy Boguchwała, Pogwizdów Nowy z gminy Głogów Małopolski oraz Malawę z gminy Krasne, czyli te sołectwa, których mieszkańcy od lat zabiegają o włączenie do Rzeszowa. 

W grudniu “rzutem na taśmę” Tadeusz Ferenc chciał przeforsować także wniosek o włączenie do Rzeszowa całej gminy Trzebownisko. Radni się jednak na to nie zgodzili.  Kolejnym krokiem były konsultacje społeczne. Te w Rzeszowie zakończyły się 21 lutego (wyniki nie są jeszcze znane). Okazuje się jednak, że miasto w ekspresowym tempie będzie musiało zorganizować kolejne konsultacje. Dlaczego?

– 30 grudnia władze gminy Głogów Małopolski podjęły decyzję, by część Pogwizdowa Nowego włączyć do Rudnej Małej. Podjęta uchwała uprawomocniła się dopiero w poniedziałek (24 lutego). W związku z tym, musimy przygotować jeszcze jedne konsultacje, które odbędą się na terenie zmniejszonego powierzchniowo Pogwizdowa – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

Na dodatkowe konsultacje podczas wtorkowej (25 lutego) sesji Rady Miasta Rzeszowa muszą zgodzić się najpierw radni – to zapewne tylko formalność. Jeśli dadzą uchwale “zielone światło”, wówczas dodatkowe konsultacje odbędą się najprawdopodobniej w połowie marca. – Potrwają one kilka dni, ponieważ musimy je dołączyć do wniosku, który do końca marca trzeba złożyć u wojewody podkarpackiego – tłumaczy rzecznik Chłodnicki. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: