Zdjęcie: Formacja Artystyczna Kandyd 2
Reklama

Co może się stać, gdy dwaj mężczyźni dowiadują się, że mają wspólną żonę? Jeśli nie wiecie, to koniecznie musicie 16 marca zobaczyć spektakl „Mąż mojej żony” w rzeszowskim kinie Zorza.

Tego jeszcze nie było! W kinie zamiast filmu zobaczymy… spektakl teatralny. Chodzi o sztukę „Mąż mojej żony” Miro Gavrana w reżyserii Henryka Adamka. W kinie Zorza zaprezentuje go Formacja Artystyczna Kandyd 2. W jej skład wchodzi dobrze już znany rzeszowskiej publiczności ze sztuki „Seks dla opornych” Ave Teatru Dariusz Niebudek oraz Dariusz Wiktorowicz.

To właśnie oni, spożywając niemało alkoholu, odkryją, że łączy ich więcej, niż przypuszczali. Dlaczego? Okazuje się, że mężczyźni mają wspólną… żonę Helenę!
Aby przekonać się, jak poradzą sobie z tym problemem i co wyniknie z tego spotkania, koniecznie musicie pojawić się w kinie Zorza 16 marca o godz. 17:00. To właśnie wtedy w kinowej sali będzie prezentowany „Mąż mojej żony”.

Dlaczego warto wybrać się do kina na spektakl? Może chociażby, dlatego, że sztuki Gavrana od ponad 20 lat odbywają triumfalny pochód przez sceny całego świata. Także w Polsce cieszą się zasłużonym powodzeniem, a komedia „Mąż mojej żony” stanowi z pewnością jedno z największych osiągnięć chorwackiego dramaturga.

Bilety na spektakl w cenie 50 i 60 zł można kupić w kasie i za pośrednictwem strony internetowej kina Zorza. Spektaklowi patronuje Rzeszów News.

********************

Prawidłowa odpowiedź na pytanie, w jakich dwóch spektaklach Ave Teatru z Rzeszowa gra Dariusz Niebudek, to “Seks dla opornych” oraz “Kobieta na zamówienie”. 

Dwa podwójne zaproszenia wędrują do Jacka Kowalskiego oraz Małgorzaty Juszczyk. Gratulujemy! 

(jg)

Zdjęcie: Materiały kina Zorza

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. i jakby chwilkę się zastanowić to można jeszcze dodać, że męskie rozmowy przy karafce ze stale uzupełnianą zawartością kieliszków to klasyk, na którym można zbudować wszystko i może i można się przy tym uśmiechnąć, kiedy słychać, że ów duch z karafki już przepłynął i tchnął ducha żony Heleny w obu mężów i gratulujemy wszystkim , którym uda się zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi i znaleźć pointę, która z odrobiną żartu da nam adres do żony, Heleny i może Helena wytłumaczy nam, gdzie jest pies pogrzebany i czyje to są te fragmenty odzieży, na tym fotografiu i tak ogólnie to widać, że sprawa jest rozwojowa

  2. i tu może warto uzupełnić, że spektakl teatralny, bez względu na to, gdzie się odbywa niesie się ze sobą te same wartości, wartości, które mogą nam pomóc zrozumieć świat, który nas otacza i zaiste jest nad czym pracować, bowiem rozumiejąc świat i siebie nie pomylimy dróg, które mogą nas zaprowadzić do poczucia, że istnieje świat, w którym możemy czuć się bezpiecznie bez względu na to, czy jesteśmy Polakiem, czy Chorwatem, czy Irańczykiem, czy kimkolwiek innym i czasem chciałoby się powiedzieć, no co ,zwariowałeś i po chwili wytłumaczyć sobie, że przecież świat jest dla wszystkich i dla wariatów też musi się znaleźć jakieś miejsce i dla dwóch mężów też się znajdzie miejsce w jednym kinie, a pani to jakaś niedzisiejsza, a bo ja pochodzę z czasów kiedy do pisania używało się maszyny do pisania i wszędzie słyszę ten stuk czcionek o wałek, a na kartce litera za literą i nie ma opcji reset ani escape i nie ma możliwości poprawić tego, co źle i trzeba napisać to wszystko od początku i coś jak aktor w spektaklu nie może liczyć na dubel, tylko jechać dalej i te pomyłkę uznać, że nie była pomyłką i co teraz, no co teraz i live, i na żywo bez dubla jedziemy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ