Zdjęcie: Marcin Kobiałka / Rzeszów News

Najpierw wezwanie do przeprosin w mediach, a jak to nie poskutkuje, to pozew sądowy. Miejscy prawnicy opracowują pismo do Wojciecha Buczaka, kandydata PiS na prezydenta Rzeszowa, za wypowiedzi na temat „pustych obietnic” ratusza. 

Prawnicy ratusza dokładnie przeanalizowali sobotnie wystąpienie Wojciecha Buczaka przed dworcem PKP w Rzeszowie. Poseł PiS mówił o „pustych obietnicach” ratusza, jakie w ostatnich latach miasto składało i żadnej inwestycji nie zrealizowało.

– Tam padały półprawdy, manipulacje, a wręcz kłamstwa. Wiele tych inwestycji, o których mówił poseł Buczak, jest blokowanych przez rząd PiS – słyszymy w ratuszu.

Władze Rzeszowa postanowiły, że nie podarują Wojciechowi Buczakowi wypowiedzi szczególnie na temat Parku Nauki i Rozrywki, który miał powstać na wzgórzach Zalesia. Projekt wstrzymano, bo do ratusza zaczęli się zgłaszać dawni właściciele gruntów, żądając ich zwrotu. Zostali z nich wywłaszczeni w latach 80. ubiegłego wieku. Na tych terenach kiedyś miał powstać cmentarz. 

Cel wywłaszczenia nie został zrealizowany, dlatego byli właściciele działek wystąpili o ich zwrot. Część tych gruntów odkupili deweloperzy, którzy chcieli wybudować wieżowce na Zalesiu, co spotkało się z protestem okolicznych mieszkańców. Miasto wydało deweloperom warunki zabudowy, tzw. „wuzetki”, ale nie miało innego wyjścia. 

– „Wuzetka” to nie pozwolenie na budowę. Od „wuzetki” do pozwolenia jest bardzo daleka droga – mówią miejscy urzędnicy. 

Wojciech Buczak na temat Parku Nauki i Rozrywki w sobotę mówił tak: – Wszyscy radni popierali tę propozycję. Prezydent obiecywał, że będzie realizowana. Zamiast takiego parku [wydano] warunki zabudowy, pozwolenie na budowę, osiedla wysokich budynków, dramatyczna sytuacja, konflikt z mieszkańcami. Nie dość, że obietnica niezrealizowana, miasto i prezydent nie zamierzają jej realizować, to jeszcze zgoda na bardzo uciążliwą inwestycję na tym terenie. 

Ratusz twierdzi, że stwierdzenia o pozwoleniu na budowę wieżowców na Zalesiu są wierutną bzdurą. Władze miasta poleciły swoim prawnikom, by przygotowali przedsądowe wezwanie dla Wojciecha Buczaka.

– Będziemy się domagali przeprosin w mediach i zaprzestania rozpowszechniania przez kandydata PiS nieprawdziwych informacji. Jeżeli poseł nie przeprosi, skierujemy sprawę do sądu z powództwa cywilnego. W takiej sytuacji wystąpimy o uchylenie Wojciechowi Buczakowi poselskiego immunitetu – dowiadujemy się nieoficjalnie w ratuszu.

Przedsądowe wezwanie do posła Buczaka ma być wysłane jeszcze w tym tygodniu, prawdopodobnie w środę. W tej chwili miejscy prawnicy kompletują dokumenty.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama