Wypadek w Rzeszowie. Sprawca uciekł i nie pomógł rannemu. Kto był świadkiem?

15
Zdjęcie: Materiały prywatne
Reklama

Rodzina kierowcy hondy jazz prosi o pomoc w ustaleniu kierowcy białego samochodu typu kombi, który w środę rano (3 października) doprowadził do wypadku w Rzeszowie na ulicy Zwięczyckiej. 

Do zdarzenia doszło ok. godz. 6:45. Jak wynika z relacji rodziny kierowcy hondy jazz, kierowca białego samochodu typu kombi jechał z nadmierną prędkością od zakładów uzdatniania wody w kierunku Boguchwały. Na ulicy Zwięczyckiej “ściął” zakręt. 

Kierowca hondy, chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Kierowca białego auta rannemu kierowcy hondy nie udzielił pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala z obrażeniami głowy, kręgosłupa i żeber. 

Poważne uszkodzenia ma także samochód: rozbita maska, zniszczone zderzaki, 2 drzwi i rozbite szyby. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja. Osoby, które mogą pomóc w namierzeniu kierowcy białego auta, proszone są o kontakt pod numerem tel. 697 699 100.

– Wierzymy, że i tym razem siła internetu okaże się pomocna – napisali do nas członkowie rodziny rannego kierowcy hondy. 

Informacje można także przekazywać policjantom referatu ds. wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie przy ul. Jagiellońskiej 11, pokój nr 7, tel. 17 858 34 53. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

15 KOMENTARZE

  1. Była propozycja rozbudowy drogi: jej poszerzenie, odwodnienie, budowę chodnika i ścieżki rowerowej, powstały nawet wstępne projekty. Niestety mieszkańcy, do czego oczywiście maja prawo gdyż projektowana droga wchodziła częściowo w tereny ich dzialek, odrzucili ta koncepcje. Innej miasto nie dopuszcza, więc sytuacja jest patowa, bez checi kompromisu każdej ze stron. MZD zadeklrowal, że progi beda, ale mają byc zamontowane po zakończeniu inwestycji na ul. Podkarpackiej.

  2. Nikogo nie interesują domniemania i przypuszczenia ale kierowca w białym kombi był świadkiem wypadku…z przyczyny jego bądź nie jego?… Jedno jest pewne… Nie udzielił pomocy ani nie wezwał pogotowia… Uciekł? Dlatego jest poszukiwany? Lepiej aby sam się zgłosił i to wyjaśnił. Nie brońcie go domniemując ze kierowca hondy mógł sam zawinić. Wszystko trzeba wyjaśnić. Apropos… Dzisiaj o 17:14 na Kwiatkowskiego jechało jakieś białe kombi mondeo i pędziło jak wariat wyprzedzając na trzeciego…I w ogóle Nie sądzę aby ktokolwiek z Was chciałby aby Wasi bliscy byli w takiej sytuacji pozostawieni bez pomocy… Cwaniactwo i znieczulica jaka jest wśród nas przeraża. Ludzie co się dzieje z Polakami…. Z drugiej strony jeśli Wy bylibyście w takiej sytuacji przekonani o swoim braku winy… Ukrywalibyście się…?

  3. To chyba karalne będzie, uważaj co robisz, żeby Cię emocje nie poniosły. Nie pochwalam tego, co zrobił ewentualnie kierujący, ale słowo przeciwko słowu wobec braku dowodów… Sam oceń co i jak. Można sobie narobić sporo kłopotów. Dla rannego dużo zdrowia i cierpliwości, przyda się. Jeszcze raz – przemyśl dobrze co masz zamiar zrobić. Słowo wypowiedziane rządzi człowiekiem, emocje nie są dobrym doradcą. Dobrze ktoś napisał – jak nie było kontaktu fizycznego pojazdów, niezwykle trudno będzie udowodnić związek ze zdarzeniem drogowym. Nawet jak będzie nagranie z monitoringu – dzielna policja nie znajdzie winnego. Branie sprawiedliwości w swoje ręce w takim przypadku jest najkrótszą drogą do skazania.

  4. nie doonca wierze kierowcy hondy. codziennie jezdze tą droga. na łuku tej ulicy od strony boguchwały po prawiej strony jedzni jest duża zapadlina drogi gdzie cały czas stoi woda.to są tylko moje podejżenia bo nieraz tak robiłem. kierowca hondy prawdopodobnie (bardziej jestem pewny tego) chiał ominac wode i zjechał bardziej na lewą strone jedzi, z naprzeciwka jechało to poszukiwane kombi ,wystraszył sie chciał uciec na swój pas a w tamtym miejscu z rana zawsze jest slisko! auto wpadło w poślizg i sie obkreciło uderzajac prawa strona w to drzewo , które jest około 50m od łuku drogi. gdyby kierowca szukanego kombi scinał zakret i jechał na czołowe zderzenie w kierunku hondy, to kierowca hondy odbijajc w prawa stone tak by unuknac zderzenia z kombi uderzył by czołowo w rosnace drzewo.!!!! rozwalił sobie auto ze swojej czesciowej winy i szuka teraz wykrecenia sie z tego. jezeli ktos tam mieszka albo jedzi ta droga na rzeszów to bezproblemu wywnioskuje jak to mogło prawdopodobnie wygladac.

  5. Ulica sprawia wrażenie drogi szybkiego ruchu.Brak kontroli ze strony policji powoduje, że jeżdżą jak wariaci. Czują się bezkarni. Ulica jest zbyt wąska, nie ma chodników ani ścieżki rowerowej.Z autobusem trudno się rozminąć , często trzeba wycofać w ul. Cichą. Konieczna jest rozbudowa .

  6. Jeśli sam sie nie zgłosi na Policję to do tygodnia wytropie gnoja… Obiecuję. ale wtedy za późno będzie na przeprosiny… Tez obiecuję… Będzie go to kosztowało dużo więcej niż przypuszcza….Cierpliwy i Konsekwentny.

  7. NA ULICY ZWIĘCZYCKIEJ NIE MA ANI PROGÓW ZWALNIAJĄCYCH, ANI CHODNIKA!!! KIEROWCY JEŻDŻĄ JAK WARIATY!!! MOŻE WRESZCIE PRZED WYBORAMI KTOŚ SPEŁNI OBIETNICE SKŁADANE CO ROKU,WYBUDUJĄ CHODNIK, DOCZEKAMY SIĘ PROGÓW ZWALNIAJĄCYCH A MIESZKAŃCY POCZUJĄ SIĘ BEZPIECZNIE.

  8. Sprawa raczej beznadziejna. Skoro nie było żadnej obcierki, żadnego kontaktu pomiędzy pojazdami, to nawet jeśli jakoś znajdą właściciela białego kombi, to gość się wszystkiego wyprze, a policja nic mu nie udowodni.
    Z taktycznego punktu widzenia, lepiej by było gdyby się “stuknęli”, wtedy sprawa byłaby jasna.
    Wiem, że to jest moment, a sprzed ekranu kompa, to każdy mądry 😉 Powodzenia w poszukiwaniach.

Comments are closed.