Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Bawiła na podwórku sąsiadów i nagle zapadła się pod ziemię. 5-letnia dziewczynka wróciła do domu dzięki wzorowej postawie obywatelskiej 32-letniej mieszkanka Łańcuta.

W piątek około godz. 19:30 do dyżurnego łańcuckiej komendy zadzwoniła zaniepokojona 32-letnia mieszkanka Łańcuta. Kobieta poinformowała dyżurnego, że niedaleko swojej posesji zauważyła idącą samotnie małą dziewczynkę.

– Dziecko było zagubione i nie potrafiło odpowiedzieć na pytania o dane rodziców, czy adres zamieszkania – relacjonuje sierż. sztab. Wojciech Gruca, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Łańcucie. 

Na miejsce pojechali łańcuccy policjanci. Po drodze spotkali zdenerwowanego mężczyznę. Okazało się, że wraz z innymi osobami, poszukuje on 5-letniej dziewczynki, która kilkanaście minut temu oddaliła się z jednej z łańcuckich posesji.

Policjanci ustalili, że losem dziecka zainteresowała się 32-latka. Dziewczynka cała i zdrowa trafiła pod opiekę najbliższych. Funkcjonariusze ustalili, że 5-latka przed zaginięciem bawiła się na podwórku sąsiadów. W pewnym momencie wyszła z posesji w nieznanym kierunku.

Kiedy dziewczynkę zauważała zgłaszająca, 5-latka była już ponad kilometr od domu. Policjanci apelują do rodziców i opiekunów o zwracanie szczególnej uwagi na dzieci. Czasami wystarczy nawet chwila nieuwagi, by dziecko oddaliło się bez naszej wiedzy. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: