Materiały prasowe Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej
Reklama

– Na powstańców warszawskich można i trzeba spoglądać z wielu perspektyw – twierdzą autorzy wystawy „Sprawiedliwi Powstańcy ‘44”. Od 1 sierpnia można ją oglądać w muzeum w Markowej i na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.  

Kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego to nie tylko okazja do spojrzenia na ten bohaterski zryw pod kątem analiz historycznych, ale także sposobność do bliższego poznania jego uczestników oraz ich wzruszających i inspirujących historii.  

Stąd w Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej powstała wystawa „Sprawiedliwi Powstańcy ‘44”, której koncepcję i część tekstów opracował Jakub Pawłowski. Współautorami są: Kamil Kopera oraz Anna Stróż-Pawłowska.

– Na powstańców warszawskich można i trzeba spoglądać z wielu perspektyw. My wybieramy własną – skupiając się na tych, którzy poza doświadczeniem powstańczym poszczycić się mogą pomocą udzielaną skazanym przez okupanta na zagładę Żydom – wyjaśniają twórcy wystawy.

– To właśnie oni – Sprawiedliwi Powstańcy’44, a więc ci, którzy obok odznaczeń przyznanych im w uznaniu męstwa wojennego, posiadają też przyznany przez izraelski instytut Yad Vashem tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata są bohaterami tej wystawy – dodają.  

Na wystawę składają się historie 19 postaci, m.in. Władysława Bartoszewskiego, Aleksandra Kamińskiego, Ireny Sendlerowej, Mieczysława Fogga, Zofii Kossak, Jana Żabińskiego, a także postaci związanych z Rzeszowem – Jadwigi Boczar i Podkarpaciem – Anieli Cieszkowskiej.

Różni ich tak wiele – wiek, płeć, pochodzenie społeczne, poglądy polityczne, zainteresowania. Mimo to nietrudno dostrzec wspólny mianownik – wierność uniwersalnym wartościom, nonkonformizm, zaangażowanie i odpowiedzialność.

– Prezentowane biogramy to historie podwójnej walki. Pierwsza to bezpośrednie starcie z niemieckim okupantem, prowadzone na barykadach powstańczej Warszawy. Druga to walka z nim w ukryciu, w tajemnicy, odbywająca się pod murami getta, w kryjówkach stających się schronieniem dla eksterminowanych Żydów, w biurach organizujących fałszywe dowody tożsamości  – wyjaśniają twórcy wystawy.

– I jedna, i druga to przejaw troski o pokrzywdzonych współobywateli i ojczyznę. Obie prowadzone są w poczuciu bezsilności, gniewie i wszechobecnym strachu – w każdym wypadku realną ceną za sprzeciw wobec dokonującej się krzywdy jest śmierć. W tle wciąż pozostaje wyniszczona kilkuletnią okupacją Polska, zmagająca się z nazistowskim i sowieckim wrogiem – dodają.

Na wystawie wykorzystano materiały ze zbiorów Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej, a także z Archiwum Rodziny Trzeciaków, Beit Lohamei Haghetaot/Ghetto Fighters’ House Museum, Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie, Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie oraz Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Treści wystawy prezentowane są w dwóch wersjach językowych – polskiej i angielskiej. Projekt jest wystawą mobilną. Wystawę można oglądać od 1 sierpnia do 3 października w muzeum w Markowej oraz w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu obok Domu Polonii.

Materiały prasowe Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej

(oprac. jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: