Burzliwe spotkanie Tadeusza Ferenca z mieszkańcami ws. obwodnicy południowej

51
Zdjęcie: YouTube / Rzeszów News
Reklama

Cztery koncepcje planowanej drogi południowej, obecnie brak pieniędzy na realizacje inwestycji i w tle przedwyborcza walka o głosy mieszkańców, którym proponuje się zburzenie domów lub bliskie sąsiedztwo ruchliwej drogi. O czym mowa? O drodze południowej Rzeszowa, która od 2017 roku budzi ogromne emocje.

Gdy wojewoda Ewa Leniart (PiS) i starosta  rzeszowski Józef Jodłowski (PiS) przedstawili w ubiegłym tygodniu nową koncepcję przebiegu południowej obwodnicy, która zakłada przebieg jej trasy przez Rzeszów, Tyczyn i Boguchwałę mieszkańcy osiedli Budziwój, Biała i Zwięczyca poczuli się zdezorientowani – skoro jest możliwa inna opcja wytyczenia trasy, to każdy chce, aby nowa droga była jak najdalej od ich domów oraz aby nie zostały one wyburzone.

Dlatego też w piątek mieszkańcy trzech osiedli spotkali się wraz z prezydentem Rzeszowa Tadeuszem Ferencem oraz Ewą Leniart w Zespole Szkół nr 11 w Zwięczycy, by rozwiać wątpliwości mieszkańców co do budowy drogi południowej. Było ich około 200.

– Naszym planem w mieście jest maksymalnie usprawniać komunikację, żeby drogi były jak najlepsze, żeby wszystkie wyjazdy z miasta były dwujezdniowe. Chcemy budować kolejne drogi, m.in. drogę południową. Jest dużo dyskusji i chcemy dowiedzieć się od państwa, którędy nowa droga ma przebiegać  – mówił Tadeusz Ferenc.

Tadeusz Ferenc: Jeśli powiecie…

Ferenc, któremu jeszcze w tamtym roku wydawało się, że miasto zdobędzie na budowę obwodnicy 277 mln zł z Unii Europejskiej – szacowany koszt inwestycji to 450 mln zł – zwrócił uwagę też nie tylko na sam przebieg drogi, ale też na to, jak i za co chce wybudować drogę południową.

– Jeśli powiecie: nie budować – usłucham. Jestem po to, aby wam służyć. Jeśli powiecie: budować – zrobię wszystko, aby to nie było z pieniędzy z waszych podatków – zdeklarował Ferenc.

Zanim rozpoczęły się pytania od mieszkańców wojewoda wspomniała, że przychodzili do niej mieszkańcy osiedli Biała, Budziwój, Zwięczyca, którzy pytali ją, dlaczego przez ich osiedle domków jednorodzinnych będzie przebiegać droga południowa oraz dlaczego nie jest rozważana opcja przesunięcia planowanej trasy w stronę centrum Rzeszowa, by biegła przez teren nieużytków.

Wojewoda: Nie byłam złośliwa 

Ewa Leniart wspomniała też o dokumentach, a właściwie ich braku, które spowodowały, że Rzeszów stracił szanse na unijną dotację.

– Zostałam za to obarczona odpowiedzialnością. Mówię to po to, aby rozwiać wszelkie wątpliwości – nie było w tym złośliwości. Jesteśmy przekonani, że Rzeszów powinien się rozwijać, żeby powstała południowa obwodnica, ale też chcemy, aby jej przebieg jednak odbywał się możliwe poza granicami miasta lub na styku miasta oraz gmin ościennych – mówiła Ewa Leniart.

Do mieszkańców dotarły cztery wersje koncepcji przebiegu drogi południowej. Paweł Delikat, mieszkaniec os. Zwięczyca, zgodnie z zapowiedziami, przygotował prezentację z mapą i zaznaczonymi na niej wariantami drogi południowej. 

Zanim jednak Delikat przedstawił slajdy, zaprezentowano krótki film, na którym jeden z mieszkańców mieszkańców Zwięczycy, opowiada, że tyle co wybudowany dom będzie musiał za chwilę rozbierać, bo przez środek jego działki wytyczono trasę obwodnicy.

– Pan Wojtek w zeszłym roku w sierpniu dostał pozwolenie na budowę. W tym momencie dom jest praktycznie skończony. Teraz pan Wojtek martwi się tym, że mimo rekompensaty finansowej będzie ten dom musiał opuścić. Jego głównym nakładem był czas, który przepadł –  mówił Paweł Delikat.

Jakie są koncepcje?

Po filmie zostały na mapach przedstawione cztery koncepcje przebiegu drogi południowej oraz straty w budynkach i ilość domów, na które droga ma bezpośrednio oddziaływać.
Pierwszy wariant, pomarańczowy, to koncepcja miejska z ub. roku. Zakłada ona budowę 6-kilometrowej drogi południowej od ul. Podkarpackiej do al. Sikorskiego, która biegłaby przez osiedla Zwięczyca, Budziwój i Biała.

W pierwotnej wersji ratusz zaplanował także budowę kilometrowego mostu, który przecinałbym rzeszowski zalew na wysokości tzw. Ptasiej Wyspy. Ta koncepcja według Delikata zakłada wyburzenie 45 domów, a 95 byłoby tzw. w zasięgu bezpośredniego oddziaływania inwestycji. W uproszczeniu – mieszkańcy żyliby w potwornym hałasie i huku. 

 

Druga koncepcja, czerwona, również miejska to zmodyfikowany wariant pomarańczowej trasy, gdzie ratusz budowę mostu odsunął od zalewu o 150 m w kierunku południowym i skrócił jego długość o połowę – do 500 m. Ta zakłada wyburzenie 48 domów a 140 ma  być w bliskim sąsiedztwie drogi południowej.

 

Trzecia koncepcja, zielona, jest autorstwa rzeszowskiego posła PiS Wojciecha Buczaka. Zakłada ona budowę mostu przez najwęższy fragment rzeszowskiego zalewu i słabiej zurbanizowane tereny, na których znajdują się m.in. ogródki działkowe oraz wyburzenie 12 domów. W tej koncepcji tylko 39 domów znalazłby się w bezpośrednim sąsiedztwie drogi.

 

Co oznacza „nieinwazyjność?”

Czwarta, żółta koncepcja, była tą, którą przedstawiła wojewoda, czyli droga miałaby biec przez Rzeszów, Boguchwałę i Tyczyn.

– Ta koncepcja zakłada nieinwazyjne przeprowadzenie drogi. Koncepcja wyprowadza ruch z miasta poświęcając 4 budynki, w tym dwa mieszkalne, a 19 domów pozostaje z bezpośrednim sąsiedztwie drogi – wyjaśniał Paweł Delikat.

– Przejrzeliśmy proponowaną przez starostę trasę. I policzyliśmy. Do wyburzenia będzie 39 domów. Mamy spisane ich numery – zauważył Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie.

 

Okazało się, że jednak, że ta „nieinwazyjność” wcale nie przekonała mieszkańców bardziej do budowy drogi, niż „inwazyjność” pozostałych koncepcji. – Mówi pan: „dwa domy do wyburzenia”. Tam mieszka rodzina z małymi dziećmi, którzy się wprowadzali dwa lata temu – mówiła jedna z mieszkanek obecnych na spotkaniu.

– Droga proponowana przez wojewodę przebiega wzdłuż szeregówek w odległości 15 m, więc nie rozumiem słowa „bezinwazyjnie”. Życzyłbym panu mieszkać w tej szeregówce – wtórował jej mężczyzna.

Dobry argument, będzie zgoda

Z sali padło też pytanie o koncepcje miejskie. – Dlaczego mamy oddać własne domy i ogrody i zgadzać się na to, aby 8 metrów od naszych miejsc zamieszkania znajdowała się ruchliwa droga? – pytała jedna z mieszkanek. – Jeśli miasto poda dobry argument, to może się zgodzimy na tę koncepcję – dodawała.

Z wyjaśnieniami pośpieszył architekt Grzegorz Róg z Biura Rozwoju Miasta, który tłumaczył, że przebieg drogi od ul. Podkarpackiej w kierunku gminy Tyczyn po raz pierwszy został wyznaczony w planie ogólnym Rzeszowa już w 1992 roku. Następnie został utrwalony w studiach gmin, które powstały w roku 2000 w Rzeszowie, w 2002 Tyczynie i 2005 w Boguchwale.

Po utracie ważności tych planów Rada Miasta Rzeszowa w miarę przyłączenia kolejnych miejscowości, zaczęła przystępować do sporządzania planów miejscowych obejmujących odcinek drogi południowej. Dla Zwięczycy powstały one w 2008 roku, a dla Budziwoja i Białej w 2010 roku.

– Przebieg tej drogi jest konsekwencją realizacji poprzednich dokumentów urbanistycznych, które były sporządzane w Rzeszowie i gminach ościennych od kilkunastu lat – wyjaśniał Grzegorz Róg.

Nie ma wariantu idealnego

– Plany miejscowe mają to do siebie, że muszą być zgodne ze studium. Brak takiej zgodności skutkuje każdorazowo uchylaniem planu przez służby wojewody. Wariant czerwony powstał w stosunku do opracowania specjalistycznego, będącego rezultatem złożonego zamówienia publicznego końcem roku 2016 – dodawał.

Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, dodawał również, że pomarańczowa koncepcja została przygotowana jako plan transportowy do unijnego programu „Polska Wschodnia 2014-2020” w 2016 roku. Przygotowanie tego planu poprzedziły rok wcześniej konsultacje społecznie.

Decyzja środowiskowa została unieważniona z uwagi na zbyt bliskie sąsiedztwo z Lisią Górą oraz przez to, że planowana droga znajdowała się na terenie Natura 2000.

– Dlatego projektanci dostali polecenie, aby tak zmodyfikować trasę, by była zgodna z uwagami, stąd powstała koncepcja czerwona – tłumaczył Marek Ustrobiński. – Nie ma wariantu idealnego. Każdy będzie budził emocje i dla kogoś będzie niekorzystny – dodawał.

1,2 mln wywalone w błoto?

Mieszkańcy zarzucili też ratuszowi, że wydał ponad 1,2 mln na złą koncepcję. Ustrobiński odbił piłeczkę tłumacząc, że każdy projekt kosztuje jakieś pieniądze, a żaden nie gwarantuje tego, że będzie zrealizowany.

– Zawsze mogą być sytuacje sporne. Wiele jest projektów, które zostały wykonane, a nie są zrealizowane. To nie jest sytuacja wyjątkowa – przekonywał wiceprezydent Rzeszowa.

Podczas spotkania Tadeusz Ferenc zachęcał mieszkańców, aby podjęli jakąś decyzję. Przeciwny temu był Paweł Delikat, który stwierdził, że lepiej powołać ciało doradcze, które przemyśli różne opcje i zestawi je ze sobą według jasnych kryteriów.

– Proponowanie w tej chwili „weźcie, wybierzcie” mija się z celem, bo te prezentacje to  przedstawianie problemu, a nie jego rozwiązanie – przekonywał Delikat. Ferenc stwierdził, że to odsuwanie sprawy w czasie.

Miasto miało dużo czasu

Podczas spotkania zabrał też głos Marcin Fijołek, szef klubu PiS w Radzie Miasta. – Dziś prezydent mówi o tym, aby to mieszkańcy podjęli decyzję. Gdyby to powiedział pan kilka lat temu, gdyby miasto myślało o mieszkańcach i ich losie przy inwestycji, to by nas tu dziś nie było – stwierdził Marcin Fijołek.

– Miasto miało dużo czasu, aby przygotować optymalny, najmniej kosztowny społecznie projekt tej drogi, a w  maju rozpoczęto prace nad przygotowaniem wariantu jeszcze gorszego społecznie – dodawał.

– Słuchając radnego, to wychodzi, że w tym Rzeszowie jest źle, ale pan radny przeniósł się do Rzeszowa spod Tarnowa, bo tu mu najlepiej, bo tu znalazł prace i tu przyjechał. Jak mu tak źle, to po co tu przyjechał? – pytał Ferenc w swoim stylu.

Prezydent Rzeszowa twierdził również, że prezentowane koncepcje wojewody i Buczaka to gra polityczna. Przekonywał również, że gmina Tyczyn i Boguchwała ma za małe budżety na dokonanie wkładu własnego do inwestycji, zakładając, że zostaną na budowę drogi południowej ponownie zdobyte pieniądze z zewnątrz.

Tadeusz Ferenc pytał również, czy powierzenie tej inwestycji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, czy staroście rzeszowskiemu to dobry pomysł.

– Gdybyśmy budowali drogę południową, to maszyny prawdopodobnie już by pracowały. Kiedy miasto tej inwestycji nie będzie realizować, to ja na nią nie będę miał żadnego wpływu – mówił Ferenc.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

51 KOMENTARZE

  1. Obwodnica powinna odsunąć ruch jak najdalej od miasta,
    a nie przebiegać przez Białą,
    dlatego projekt pana Buczaka prostej kreski od linijki jest najgorszy.
    Najlepiej byłoby poszerzyć ulicę Budziwojską i Porąbki a następnie mostem z s19.

    • Janie albo masz 12 lat, albo za grosz wyobraźni. Liczba domów do wyburzenia oraz tych w bezpośrednim zasięgu inwestycji była by wręcz astronomiczna w porównaniu z innymi wariantami. Koszty finansowe pewnie nawet większe niż przy tym kilometrowym moście ratusza

  2. Tiaa, walnąć most nad rozlewiskiem i zniszczyć bezpowrotnie niezwykły klimat jaki bije z tego miejsca, tym bardziej dziwi mnie to bo prezydent przecież mieszka niedaleko tego rozlewiska.
    Już któryś raz z kolei napiszę, popatrzcie na Lublin, obwodnicę w 90% wybudowali poza granicami miasta, jeszcze jak wybudują łącznik między S19 a S12 to będą mieli 360 stopni w około miasta szybkiej z bezkolizyjnymi dwupoziomowymi skrzyżowaniami fantastycznej obwodnicy.

  3. Trzecia koncepcja, zielona – Wojciecha Buczaka jest najlepsza.
    Nie wiem dlaczego od razu to tak nie zostało zaprojektowane????
    Najkrótsza droga, krótki most – dla mnie super.

  4. żadna z tych koncepcji nie powinna byc nazywaną obwodnicą południową tylko drogą lokalną łączącą osiedla o ograniczonym tonazu, a obwodnica do tranzytu powinna zaczynać się przed Boguchwałom od strony Lutoryża i prowadzić przez puste tereny do Tyczyna a w drugą strone powinna być zkomunikowana z węzłem w Kielanówce .bo jak się okazuje to Boguchała została pozbawiona wjazdu na S19. Wariant Starosty tylko zwiększy natężenie ruchu na ul Podkarpackiej która i tak rano i popołudniu jest zakorkowana a twierdzenie ze proponowana obwodnica odkorkuje Boguchwałe to jest mydlenie oczu przed wyborami.a nie rozwiązaniem które by usprawnialo organizacje ruchu od Babicy do Rzeszowa .Starosta jest na stanowisku kilka lat a nie potrafi jedynego mostu w Zarzeczu wyremontować a co dopiero mówić o obwodnicy.

  5. Głupota! tak naprawdę żadna opcja nie jest dobra w każdej z tych opcji będą pokrzywdzeni mieszkańcy! powtarzam w każdej czy o to wam chodzi? ten kto pisze , że najlepsza jest opcja numer 2,3 najpewniej mieszka blisko opcji numer 1 itp. itd.
    Ludzie zastanówcie się jakie głosowanie?! opamiętajcie się?
    Czy jesteście na tyle odważni, żeby przesiedlać ludzi z ich domów ???z ich dobytku życiowego ?chyba to wszystko idzie już zbyt daleko !!! tylko dlatego, żeby zrobić dobrze mieszkańcom okolicznych wsi.

  6. Koncepcja Buczaka wygląda najbardziej rozsadnie i bynajmniej nie jest to poplecznictwo dla partii rzadzacej w walce z obecnym prezydentem. Koncepcja 4 najbardziej na poludnie nie jest (nie byla) alternatywa tylko jako kolejne rozwianie niezalezne od obecnych prac ktore musza polaczyc ten lacznik na podkarpackiej w ktory wlozono juz miliony. Mozna by sie zastanowic nad tunelem lecz niestety ukrztaltowanie terenu temu nie sprzyjaja noi wiadomo koszty. Moim zdaniem wlasnie ten skok terenu z wysoko polozonej zwieczycy i nizej Drabinianki mozna wykorzystac i poprowadzic wlasnie most podwieszany na dwoch lub trzech pylonach. Koncepcja prawie idealnie idzie po lini prostej wiec jedynie nalezalo by jeszcze ten cypel zakret po wschodniej (prawobrzeznej) stronie wyprostowac tak by estakada opadala juz za ul. Kwiatkowskiego a pomiedzy ta ulica a brzegiem Wisloka jeszcze szła wysoko nad domami (z 10m). Mozna by wtedy uniknac wyburzania tam domow lub znacznie ograniczyc ich ilosc. Wiazd na estakade wzduz tej trasy na polach na wschod od Kwiatkowskiego odpowiednim łącznikiem. Wiadomo ze mieszkanie w sasiedztwie estakady (mostu) nad glowami nie jest komfortowe ale mozna by ja otoczyc ekranami swego rodzaju Szklanymi tunelami podobnie jak slynne na cala Polske na trasa torunska (AK) przy moscie Grota-Roweckiego w Warszawie.

    • Nie do końca Buczaka jest optymalna. Zdaje mi się że Poseł narysował kreskę na zasadzie tedy bo tu nie ma zabudowy. Zauważ że prowadząc tak drogę całkowicie wyłącza się teren miedzy obwodnicą a Struguiem. W zasadzie prawą strona też robi się mało atrakcyjna ze względu na duży ruch. Moim zdaniem drogę lepiej by było prowadzić możliwe blisko rzeki, tak aby te pola w Białej nie były takie stratne

  7. Zaczyna się wielkie hamowanie inwestycji przez pis a zarazem kampania wyborcza.Panie prezydencie życze powodzenia bo nie bedzie łatwo.

  8. Tu zapewne nie chodzi o to czy inwestycja rozwiąże problemy komunikacyjne i czy będzie z mostem na 1000 czy na 200 metrów. Ważne że będzie budowany most a od każdego przęsła mostu może jest obiecana obiecana już prowizja.Ważne aby jak najszybciej miasto ogłosiło przetarg i zleci może jeszcze przed wyborami.Czy dla mieszkańców miasta i podatników jest wazne ile inwestycja drogowa bedzie kosztowała czy nie.To nie krasnoludki finansować bedą z podatków inwestycje a mieszkańcy miasta.I może być tak,że inne zostaną wstrzymane.

  9. Ludzie których domy idą do wybużenia nie protestują , bo dobrze wiedzą że to się opłaca . A najbardziej jenczą ci, których domy będą blisko drogi . Więc proponuje rozwalić wszystki domy w odległość 200 metrów i po konsultacjach , wszyscy będą zadowoleni.

    • Nazywało by się to wtedy obwodnicą południowo-wschodnią, gdyż fakt domknie się wtedy jak przed Krasnem dojdzie do czwórki. Póki co mówimy o odcinku południowym dużo potrzebniejszym od tego wschodniego

      • Na jakiej podstawie stwierdzasz że ten południowy jest bardziej potrzebny niż ten od Sikorskiego do Krasnego? Póki co wszyscy którzy jadą z Białej i od strony Tyczyna mają dojazdową Kwiatkowskiego i mega szeroką Sikorskiego.
        Natomiast wszyscy którzy jadą od strony Malawy, Chmielnika i cała Słocina i część Matysówki wbijają na skrzyżowanie koło szkoły 12 w Słocinie. To chyba najbardziej beznadziejny obecnie wjazd do Rzeszowa. Jak jeszcze wybudują te wszystkie bloki które są pomiędzy parkiem a biedronką i te w Słocinie to będzie już masakra.
        Ta planowana ostatnia część obwodnicy południowej z dodatkowym zjazdem do Armii Krajowej pod Fordem zlikwidowałaby te wszystkie problemy.
        Mało tego, to do tej lokalizacji nie byłoby protestów bo tereny już dawno zarezerwowane i nic tylko budować.

        • Różnica co do drogi południowej jest zasadnicza, gdyż na południu możesz sobie pojechać mostem albo zaporą, albo przez Siedliska, ewentualnie dostawczym przez Lubenię/Babice. To tak jak byś jadąc ze wschodu musiał się cofać aż do Łańcuta.

          Po za tym w jaki sposób ci pomoże odciążyć skrzyżowanie w Słocinie droga północ południe w dojeździe ze wschodu do miasta?

        • Od strony Słociny przez Armii Krajowej powinien prowadzić mały tunel. Wydaje mi się to oczywiste. Obecne tam ( w tak dużym mieście) zawrotki uważam za śmieszne, może nawet żenujące. Wracając do tematu głównego: mieście istnieją 2 główne zapory komunikacyjne: rzeka oraz tory. Lekarstwem są mosty i tunele. „Obwodnica” południowa nie ma wyprowadzać ruchu z miasta, a pomóc w przepływie samochodów na linii wschód-zachód. Swoją drogą, kolejnymi aporami komunikacyjnymi są jednopoziomowe skrzyżowania oraz ronda. Po wybudowaniu trasy południowej priorytetem powinno być wybudowanie wielopoziomowych skrzyżowań:
          1.Podkarpacka/Dąbrowskiego/Batalionów Chłopskich/Dąbrowskiego
          2.Hetmańska/Powstańców Warszawy (obecnie przez brak wyobraźni włodarzy blokuje się taką możliwość zabudową bezpośredniej bliskości skrzyżowania (BulwaryPark) ale wierzę, że istnieją możliwości techniczne dla załatwienia sprawy
          3. Powstańców warszawy/ Siokorskiego/ Rejtana
          4. Rondo na Pobitnem (OBOWIĄZKOWO!!!)
          5. Rondo na Załężu (za samo wybudowanie tam ronda zamiast estakady powinien być zwolniony cały zarząd miasta)
          6. Podkarpacka/ 9 Dywizji Piechoty – likwidacja rond i budowa normalnych rozjazdów (ronda tam uważam za skandal, w efekcie ich budowy pieniądze na wiadukt w co najmniej połowie zostały wyrzucone w błoto – zlikwidować ronda!)
          7. Marszałkowska/Lubelska/Warszawska
          8. Powstańców Warszawy/Podwisłocze/Kwiatkowskiego
          9.Ignacego Paderewskiego/ Armii Krajowej
          10. Rejtana/ Lwowska
          11.Krakowska/Okulickiego/Witosa

          Właściciel Nowego Światu wybudował tunel pod Krakowską za 8mln zł (Jesli mnie pamięć myli, to proszę o reakcję). Nie wszystkie skrzyżowania wielopoziomowe muszą być potężnymi estakadami. Niekiedy wystarczy tunel pod rondem jedynie dla jadących na wprost główną trasą (ew dobudowa wiaduktu dla drogi prostopadłej może nastąpić w przyszłości). Jeżeli ustandaryzujemy projekty obiektów inżynieryjnych to sądzę, że koszt jednego skrzyżowania zamknąłby się w 30 mln (proszę o ew opinię fachowców). Nawrt gdybyśmy założyli, że załatwiamy jedno skrzyżowanie za średnio 50 mln, to 600 mln jest kwotą wystarczającą na załatwienie wszystkich wymienionych przeze mnie lokalizacji. Przypomnę, że rzeszowski słynny „potężny program transportowy” kosztował ponad 400 mln i dał nam buspasy, podświetlane tablice na przystankach i wielkie, nikomu do niczego nie potrzebne wyświetlacze. Gdyby wszystko miało kosztować nawet miliard, to uważam, że to niewielki koszt w porównaniu do efektów, które byśmy osiągnęli. I co wg mnie bardzo ważne (albo i najważniejsze): tego typu budowle inżynieryjne buduje się na kilkadziesiąt lat (kilkadziesiąt przez duże K).
          Dlaczego zamiast udoskonalać, usprawniać obecną sieć wybiegamy myślami na granice Rzeszowa? Oczywiście, że trzeba to robić, ale czy nie powinniśmy równie mocno skupić się na centrum miasta?

          P.S. Dlaczego nie będzie przedłużenia Okulickiego do przyszłej obwodnicy północnej i kto powinien za to „siedzieć”?

          Pozdrawiam Serdecznie

  10. Najtańszy most budowany w najwęższym miejscu + najmniej domów do wyburzenia – tylko pomysł poprowadzenia obwodnicy przez posła z PiS pana Wojciecha Buczaka

  11. Najlepsza koncepcja to ta pana Wojciecha Buczaka z PiS,
    ta 1 i 2 też dopuszczalne.

    Najgorsze rozwiązanie to obwodnica która nikomu nie posłuży czyli głupie i bezsensowne przesunięcie jej na rogatki miasta mowa o 4 koncepcji.

  12. Ryszard to już chyba ma zagwarantowane gniazdko w hotelu publicznym do emerytury a może i dłużej.Żeby czasem nie pociągnął za sobą do hotelu kolegi z ratusza z którym byli w ,,nieformalnym związku,, od co najmniej 2002 roku.Wszyscy pamiętamy jak nadzorował budowę hotelu City Center naczelnik w białym kasku.Przypomina to podobną ,,szopkę,, z ciągnięciem samolotu linii lotniczej należącej do prezesa Amber Gold.Może warto wcześniej zlecić kontrole przez odpowiednie służby państwa kontrolę w urzędzie miejskim i spółkach zależnych min MZD w zakresie realizacji i prac przygotowawczych przetargów miejskich czy nie było tzw ustawionych przetargów inwestycyjnych pod znajome spółki lub cedowanie tzw. ZRID na jednostki prywatne.Inwestycja ma być ekonomiczna,przemyślana i ma służyć dla mieszkańców miasta a nie wąskiej grupie beneficjentów.Warto pamiętać,że duży wkład finansowy miasta w inwestycję mostową spowoduje że inne inwestycje drogowe w innych częściach miasta zostaną albo zablokowane lub przesunięte na dalsze lata.

    • Dzięki za ten link! Powinien być jak najszerzej propagowany żeby wszelkiej maści debile naśmiewający się z prezydenta Ferenca i nazywający go dziadkiem zobaczyły czarno na białym jak zmieniał się Rzeszów pod jego rządami!
      Choć szczerze mówiąc wątpię by cokolwiek zrozumieli. Wszak takie umysłowe ograniczenia zobowiązują!

      • Rzeszów zrobił duży skok to prawda i nie można zaprzeczyć, ale najlepsze czasy prezydentury ten pan ma już za sobą i nie ma sensu męczyć się do śmierci na stanowisku. Pora odpocząć i nie marnować swojego dorobku

    • Nie myl korelacji z przyczynowością. Akurat to, że w Rzeszowie i okolicach jest dolina lotnicza to nie jest zasługa prezydenta. Dolina lotnicza nakręca biznes.

  13. Obwodnica musi wpadać do Sikorskiego jak najbardziej na północ, ma odciążać zaporę i służyć przede wszystkim mieszkańcom Rzeszowa, w szczególności Budziwoja i Drabinianki, bo to samochody skręcające na Kwiatkowskiego najbardziej korkują zaporę.

  14. Ja by się tam nikogo nie pytał tylko budował warianty 3 i 4 jednocześnie. Stosując te warianty jednocześnie i tak jest mniej domów do wyburzenia i mniejsza uciążliwość dla mieszkańców niż w przypadku któregokolwiek z wariantów przedstawionych przez ratuszowych. Przy tej okazji ruch rozłożył się by pomiędzy te drogi dodatkowo zmniejszając uciążliwość dla mieszkańców. Idę jednocześnie o zakład, że koszt finansowy wybudowania tych tras były porównywalny z wariantem pierwszym, gdzie komuś do głowy wpadł pomysł by na rzece o 30m szerokości wybudować najdłuższy most w Polsce (w najszerszym punkcie i w poprzek).

  15. Efektem kolejnej kadencji naszych geniuszy są:
    – pogłębiający się chaos komunikacyjny w mieście, niewydolny program transportowy z fikcyjnymi „tablicami interaktywnymi” i stadem autobusów co godzinę, jeżdżących zygzakiem od punktu A do B, tak że piechotą często jest szybciej,
    – brak jakiejkolwiek spójnej koncepcji dróg w mieście,
    – jak również planów zagospodarowania przestrzennego
    – niejasne układy z deweloperami i biznesmenami (z wyrokiem lub jeszcze bez)
    – totalna masakra okolic Wisłoka – sprzedawanie działek jak popadnie byle chwilowo załatać dziurę budżetową.
    – cuchnąca i będąca „nie do ruszenia” dzięki lokalnym układom ubojnia drobiu w ścisłym centrum miasta,
    – atmosfera strachu i totalny mobbing na urzędnikach niższego szczebla – ostatni przykład z wyrzuceniem z pracy kierowcy MPK, bezkarne pomiatanie ludźmi,
    – wycinanie kolejnych drzew i niszczenie ostatnich terenów zielonych w mieście, tak że zostanie tylko „park” papieski na wygwizdowie.
    – obstawianie wszystkich stanowisk „swoimi” ludźmi – co z tego że miernota, ważne że przytakuje
    Wiem że tak jest wszędzie a Rzeszów się „rozwinął” ale apetyt rośnie w miarę jedzenia i pora na zmiany.

    • Szkoda że nie wypunktowałeś tak solidnie wszelkich dokonań prezydenta! Dla takich jak ty cokolwiek jest robione to i tak trzeba znaleźć dziurę w całym. Nie rozumiem tylko czemu mieszkasz w Rzeszowie skoro tak źle!?
      Wolna droga, nikt nie będzie tęsknił!
      A kierowca został przywrócony do pracy, reszty twoich bzdur nawet mi się nie chce komentować!

      • To co prezydent zrobił z kierowcą świadczy tylko i wyłącznie o jego bardzo złym stosunku do ludzi.
        Wstyd że ktoś taki rządzi miastem!

        • Wstyd to takie farmazony wypisywać!
          Do pięt prezydentowi nie dorastasz więc zamilcz skoro nie masz nic innego do powiedzenia!

          • Nasza obecna ekipa „geniuszy” mimo spadku poparcia, będzie trzymać się na stołku wraz z głównodowodzącym ze wszystkich sił, dzięki temu da się trzymać w ryzach wszystko i chwilowo jeszcze tuszować różne rzeczy, żeby prawda nie wypłynęła na wierzch. Za to za kilka lat będzie pewnie kilka nowych afer podkarpackich :-O jak ktoś zacznie grzebać w tym wszystkim.

        • @Bilbo
          Jeszcze zaśpiewaj jakąś piosenkę na cześć Kochanego Pana Prezydenta.
          Proponuję coś z klasyki: „Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu”

      • Za to przyznam z twojego postu powiało merytoryką. Natchniony twoimi argumentami zaraz pójdę dla ułatwienia czytać prace z fizyki teoretycznej.
        Po za tym nikt ci nie broni w kontrze wypunktować co takiego dobrego zrobił jaśnie nam panujący. Przy tej okazji wyjaśnij jak to wywalenie kilkuset milionów na system dla idiotów (szybko opuszczaj skrzyżowanie, jest mgła, itp. bzdury) było potrzebne miastu.

    • W końcu ktoś to ujął w słowa. Ferenc nie robi tego za darmo tylko za pieniądze. Mieszkańcy coraz bardziej skutecznie blokują bzdurne pomysły, dołączają do tego również środowiska organizacji pozarządowych i dyskryminowane kluby sportowe. Bunty zaczynają się nie tylko wśród mieszkańców ale i urzędnicy mają dość. Uważam że przyszli prezydenci powinni promować się stając po stronie mieszkańców i już zacząć budować swój wizerunek.

      • Jasne że urzędnicy mają dość bo ich do roboty popędził! Zanim nastał to się panoszyło to towarzystwo pozamykane w pokojach, kawę piło i za nic miało szarego petenta!
        Jak ci tam źle to się zwolnij a nie ujadaj!
        A na prezydenta nie startuj bo za głupi jesteś!

        • Ile ci sołtysina feręc za literówki płaci, miejski trollu? Chyba na wódkę zaczyna brakować, bo klepiesz waść od rzeczy w klawiaturę…

          • Nikomu prezydent nie musi płacić aby dobre słowo o nim powiedział, bo przez tyle kadencji rozwalał konkurencje, to samo pokazuje ile ma poparcia. Jego interesuje konkret ,rozwój miasta , a urzędasy dostają spoko kasy więc się od nich wymaga a jak ktoś skacze trzeba uderzyć ręką w stół. Pamiętam doskonale zachowania naganne do petentów urzędników za czasów ;poprzednika Ferenca

      • Ale co mieszkańcy zablokowali ,jakie inwestycje ??chodzi o budowę obwodnicy to jest garstka kretynów , oni nie szkodzą prezydentowi myśląc o własnej dupie tylko mieszkańcom miasta.
        Trzeba sobie zadać pytanie przy takich spornych sytuacjach , czy wybudować obwodnicę wg pierwszej koncepcji i wyburzyć kilka domów czy nie wybudować obwodnicy i ocalić te domy , trzeba myśleć o większości dla mieszkańców miasta i nie tylko będzie obwodnica a nie dla garstki ludzi.

    • Cieszy mnie Twój wpis. Mało kto zauważa rzeczy o których piszesz. Może łatwiej jest nie widzieć. Park Papieski na wygwizdowie i brak jakiegokolwiek parku w prawobrzeżnej części miasta, to skandal. Pozdrawiam!

  16. Podkulski będzie budował hotel na ptasiej wyspie i musi mieć dojazd. Prezydent i Radni Rozwoju Tadeusza Ferenca przesuną góry i domy aby inwestor mógł rozpocząć budowę.

Comments are closed.