Zdjęcie: Materiały MDK Rzeszów
Reklama

Ratusz chce połączyć Międzyszkolny Ośrodek Sportu z Młodzieżowym Domem Kultury w jedną placówkę. Nauczyciele z MDK i rodzice dzieci protestują przeciwko takiemu rozwiązaniu.

Pracownicy Młodzieżowego Domu Kultury oraz rodzice dzieci, które do tej placówki uczęszczają, są zaniepokojeni nowym projektem uchwały, którą ratusz chce im zaserwować  na najbliższej sesji Rady Miasta (26 września).

Rzeszowski magistrat proponuje połączenie Międzyszkolnego Ośrodka Sportu z MDK w jedną placówkę. Jeśli radni wyraziliby na to zgodę, zmiany nastąpiłby już od 1 stycznia 2018 roku, o czym pracownicy MDK zostali poinformowani 14 września.

MDK w Rzeszowie istnieje od 1956 roku. Pracuje w nim 46 nauczycieli, a na zajęcia uczęszcza ponad 2,5 tys. dzieci i młodzieży w wieku 5-25 lat. W poprzednim roku szkolnym MDK zorganizował 81 imprez, w których wzięło udział prawie 14500 uczestników.

Będą zwolnienia pracowników?

Lista zastrzeżeń pracowników MDK, co do połączenia ich placówki z MOS jest długa. Przede wszystkim uważają, że proponowane zmiany wprowadzane są w ogromnym pośpiechu bez jakichkolwiek konsultacji z zainteresowanymi stronami (pracownicy, rodzice).

Kolejną rzeczą jest obawa przed zwolnieniami pracowników MDK. W związku ze zmianami pracownicy administracji otrzymali gwarancję pracy do czerwca 2018 roku, a nauczyciele pracujący na umowę na czas określony, do sierpnia 2018 r. Ale pracownicy mający umowy na czas nieokreślony mogą zostać zwolnieni, bo dochodzi do reorganizacji, co zwalnia pracodawcę z konieczności podtrzymania umowy.

Nauczyciele obawiają się, że nawet jeśli uda im się utrzymać pracę, to zmieni się ich system wynagradzania – zamiast etatu będą z pracy rozliczani godzinowo. 

– Działamy jak szkoła, a nawet lepiej, bo mamy bliższy kontakt z uczniem. My również wychowujemy, opiekujemy się dziećmi i młodzieżą – rozwijamy w nich talenty. Jeśli zaczniemy być rozliczani zadaniowo, wielu nauczycieli się zniechęci. W MDK pracują nauczyciele z pasją, którzy poświęcają dzieciom i młodzieży tyle czasu, ile potrzebują – mówi Agata Kwiatkowska, nauczyciel plastyki w rzeszowskim MDK.

Jedna wielka niewiadoma

Ponadto, w przypadku przekształcenia placówki z oświatowej na kulturalną, część pracowników straci status nauczycieli, których chronią zapisy Karty Nauczyciela.

– Zmiana statusu placówki z instytucji oświatowej na kulturalną to przede wszystkim znaczna redukcja kosztów pracy, możliwość zatrudniania znacznie niżej wykwalifikowanej kadry, niższe płace, a co za tym idzie utrata wielu wybitnych fachowców, którzy od  lat odnoszą z dziećmi i młodzieżą międzynarodowe i ogólnopolskie sukcesy – twierdzi z kolei Dominika Mróz-Toton, nauczyciel fotografii w MDK.

Nauczyciele obawiają się też, że placówka przestanie mieć status oświatowej i stanie się ona  „tworem o nieokreślonej tożsamości i precedensem w skali kraju”.

– Reformy placówek tego typu mają miejsce w całej Polsce, jednak z Młodzieżowych Domów Kultury tworzy się inne placówki oświatowe – Centra Młodzieży (sytuacja z Krakowa), lub Pałace Młodzieży. Instytucja, jaka ma powstać w Rzeszowie, jest wielką niewiadomą – twierdzi Mróz-Toton.

A do tego statut nowej placówki mają tworzyć urzędnicy niemający doświadczenia w zakresie nauczania i systemu pracy w oświacie.

– Pracownicy placówki zostali poinformowani, że nie będą mieli wpływu na tworzenie nowego statutu, ale otrzymają go od urzędników – podkreśla nauczycielka fotografii w MDK.

Jeśli na najbliższej sesji Rady Miasta projekt uchwały wejdzie do porządku obrad i rajcy ją przegłosują to wraz z rozpoczęciem nowego roku dojdzie do jeszcze jednej dziwnej sytuacji związanej z zatrudnieniem wieloletniego dyrektora placówki Bogusława Tomczaka. Nową kadencję rozpoczął 1 września br., gdy w minionym roku szkolnym wygrał konkurs na to stanowisko. Po niespełna dwóch tygodniach pełnienia funkcji dyrektora otrzymał on informacje o planowanych zmianach. Jeśli zostaną one przegłosowane 26 września przez radnych, Tomczak na koniec br. dostanie wypowiedzenie.

Miastu przynoszą zaszczyty

Pracownicy oraz rodzice dzieci uczęszczających na zajęcia do MDK uważają, że planowane zmiany będą degradacją placówki o 65-letnim doświadczeniu, na które pracowały pokolenia nauczycieli.

– Nigdy nie było z MDK problemów ani finansowych, ani wychowawczych z naszymi podopiecznymi. Co więcej, reprezentujemy Rzeszów na różnych konkursach i festiwalach. Przynosimy miastu zaszczyty. Nie wiem, dlaczego chce się przeorganizować dobrze prosperującą placówkę – pyta retorycznie Agata Kwiatkowska.

Jednymi z wielu sukcesów, jakim może się poszczyć MDK to m.in. fakt, że zespół „Kornele” jest dwukrotnym Mistrzem Polski – Show i Jazz Dance, wicemistrzem Europy Jazz Dance. Ponadto, zespół zdobył 6 złotych, 8 srebrnych i 4 brązowe medale w konkursach ogólnopolskich i międzynarodowych. Sukcesy odnosi także zespół T-8, czy Dziewczęca Orkiestra Dęta.

Od 15 września rodzice dzieci zaczęli zbierać podpisy pod listem do prezydenta Tadeusza Ferenca, by ratusz wycofał się ze swoich planów. List ma trafić na sesję Rady Miasta.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

Comments are closed.