Nasadzenia kwiatowe w Rzeszowie. Bratki, niezapominajki, smagliczki, starzec… [FOTO]

12
Reklama

Prawie 72 tys. kwiatów pojawi się w tym roku na rzeszowskich ulicach. To efekt corocznej akcji nasadzeń, którą miasto prowadzi już od wielu lat.

 

W tym roku miasto 16 kwietnia zakończyło wiosenne nasadzenia. W rzeszowskich parkach i pasach zieleni pojawiło się ponad 29 tys. bratków i niezapominajek. Nowe kwiaty możemy podziwiać m.in. w Parku Jedności Polonii z Macierzą (al. Cieplińskiego), w betonowych donicach przy ratuszu, przed I Liceum Ogólnokształcącym przy ul. 3 Maja, czy na rondzie Dmowskiego.

Letnie nasadzenia zaplanowane są z kolei czas od 5 maja do 11 czerwca. Wówczas na terenie miasta pojawi się prawie 34 tys. nowych pelargonii, begonii, petunii ipomei, szałwii. Pojawią się także kwiaty o nazwie starzec, czyli popularny „mróz”, smagliczka i żeniszek.

Jesienią (nasadzenia od 15 września – 20 października) na rzeszowskich ulicach zagoszczą tulipany i chryzantemy. Tych nasadzeń miasto zaplanowało ponad 8,5 tys. Łącznie za nasadzenie prawie 72 tys. kwiatów, pielęgnację miasto zapłaci prawie 790 tys. zł.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

12 KOMENTARZE

  1. Brawo Ferenc chcemy jeszcze wiecej kwiatkow likwidujmy trawniki a sadzmy kwiatki za nasze podatki moze jeszcze niech postawi Toi Toiki z podgrzewanymi klapami i klimatyzacja ? Ludziom wystarczy zaswiecic troche lampek i posadzic pare kwiatkow i wybory wygrane ! Prawda to ze Rzeszów jest obecnie bardzo zadbany ale czy przypadkiem ktos nie zaczyna przesadzac z rozmachem? nie ma pilniejszych i ważniejszych inwestycji ?

    • Dokladnie. Nie jestem super fanem Ferenca. Ale zadbane miasto to podstawa. Bez tego nie da sie zaczac innych waznych spraw. Jak chcecie przyciagac inwetycje to zaniedbanego miasta?

      • Chwila – chwila – chwila a u mnie na Wilkowyi jeszcze kiatków nie posadzili –
        tak sadzą – sadzą – sadzą od 1977 – czyli od 41 lat i jakos nawet z tymi bratkami nie mogą na piechote z pod ratusza dojść – czyli jak to jest jedne miejsca są cacy ukwiecone a inne to co ? Syf- kiła i mogiła

  2. Przeczytaj ze zrozumieniem.
    „Łącznie za nasadzenie prawie 72 tys. kwiatów, pielęgnację miasto zapłaci prawie 790 tys. zł.” jest napisane nasadzenie, pielęgnację więc kwota 790tys to nie tylko za kwiatki. Ktoś musi je zasadzić i później doglądać.

  3. Tak, tyle że kasy co roku idzie tyle samo a bez tego Rzeszów wyglądał by jak za PRLu.
    Jak byś zobaczył ile kasy idzie na sprzątanie Rzeszowa to też byś płakał że dużo.
    Niech oszczędzą 4-6 miliony rocznie na sprzątaniu, zieleni i oświetleniu ale przez to za 3 lata Rzeszów będzie wyglądał jak Radom przed budową obwodnicy.

  4. „Łącznie za nasadzenie prawie 72 tys. kwiatów, pielęgnację miasto zapłaci prawie 790 tys. zł.” Z wyliczeń wynika że za jednego kwiatka miasto zapłaci około 11 zł . Bratek na bazarze kosztuje około 2 zł , pelargonia około 6 zł zaś chryzantemy kosztują około 12 zł . Przy zakupie takiej ilości kwiatków powinno być taniej. Chyba ktoś tu kręci niezłe kwiatki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ