Podkarpacki poseł PiS na Twitterze: Dlaczego tak dużo Żydów jest wśród aborterów?

14
Zdjęcie: Parlamentarny.pl
Reklama

Skandaliczny wpis na Twitterze podkarpackiego posła PiS Bogdana Rzońcy. Zastanawia się, dlaczego „wśród aborterów jest tak dużo Żydów, pomimo Holocaustu” .

O wpisie Rzońcy jest głośno w całej Polsce. Tak, to ten poseł w grudniu ub. roku z mównicy sejmowej bronił swojego partyjnego kolegi, też z Podkarpacia, posła Stanisława Piotrowicza z Krosna, peerelowskiego prokuratora.

Bogdan Rzońca, poseł PiS z Jasła, znów „błysnął”. „Wypoczywam, czytam różne zaległe lektury. I zastanawiam się dlaczego wśród aborterów jest tak dużo Żydów, pomimo Holocaustu” – napisał na Twitterze Rzońca.

Zdjęcie: Twitter.com / Bogdan Rzońca
Zdjęcie: Twitter.com / Bogdan Rzońca

Wpis Rzońcy jest szeroko komentowany w mediach społecznościowych.

„A wie Pan, że w Pana partii jest europoseł Piecha, który wyabortowal 1000 dzieci?”, „Wstyd! Bardzo łatwo głosić takie „poglądy” będąc chronionym immunitetem. Niestety, rośnie przyzwolenie dla podobnych zachowań”, „Prawdziwa twarz PiS-u: antysemicki prymityw, idealny kontynuator Gomułki i Moczara” – komentują internauci.

Niektórzy zastanawiają się, czy Bogdan Rzońca na wakacjach nie jest czasem pochłonięty lekturą „Mein Kampf” Adolfa Hitlera.

Skandaliczny wpis na Twitterze poseł PiS już usunął i zamieścił znacznie łagodniejszy: „Wypoczywam, czytam i zastanawiam się dlaczego wsród ekolodzy sprzeciwiają się wycince drzew, a nie sprzeciwiają się ,,wycince ludzi” [pisownia oryginalna – przyp. red.]

Bogdan Rzońca skomentował też wpis, od którego zaczęła się internetowa burza. „Słowem wyjaśnienia: zostałem źle zrozumiany, a wpis stał się pożywką dla sensacji” – napisał na Twitterze.

A potem jeszcze dodał: „Dziwię się, że przedstawiciele narodu ciemiężonego w IIWŚ, walczącego o każde istnienie, dzisiaj mają takie liberalne poglądy co do życia”. 

Niedługo później za swój wpis poseł PiS przeprosił. „Jeśli ktoś źle zrozumiał wpis i poczuł się urażony – należą się przeprosiny. Przepraszam za wpis, nie przepraszam za poglądy dot. aborcji” – zaznaczył. 

O Rzońcy napisał już m.in. satyryczny Aszdziennik. „Jednym wpisem dołączył do pierwszej ligi znanych kretynów” – napisał naczelny Aszdziennika Rafał Madajczak.

Wpis posła PiS skomentował też Joachim Brudziński (PiS), wicemarszałek Sejmu. „Niestety, głupich (jak #kilogwoździ ) nie brakuje. Głupi wpis Bogdana Rzońcy” – uważa Brudziński. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

14 KOMENTARZE

  1. Co we wpisie tego posła tak Was szokuje, droga Redakcjo? To już człowiek żadnych pytań zadawać nie może? A nie daj Boże trudnych?

  2. Polak, który wydał Ulmów i ukrywanych Żydów, dostał od AK kulę w łeb. Niemiec, który dowodził mordem, umarł w RFN jako policyjny emeryt…

    Zbrodnia dokonana na rodzinie Ulmów jest symbolem martyrologii Polaków mordowanych za niesienie pomocy Żydom w czasie II wojny światowej. Wiktorię i Józefa Ulmów Niemcy zastrzelili na oczach ich dzieci. Wiktora w trakcie egzekucji zaczęła rodzić (była w 9 miesiącu ciąży). Po zamordowaniu rodziców dokonano rzezi ich szóstki dzieci. Najmłodsze miało zaledwie 1,5 roku… Polak, który wydał Ulmów dostał od AK kulę w łeb. Niemiec, który dowodził mordem, umarł w RFN jako policyjny emeryt…

    Racje miał Jarosław Kaczyński, kiedy w grudniu ubiegłego roku mówił o istnieniu różnych sortów ludzi. Do „gorszego sortu” z pewnością należał Włodzimierz Leś – w czasie niemieckiej okupacji posterunkowy granatowej policji w Łańcucie. To on doniósł swoim przełożonym o tym, że Ulmowie ukrywają w swoim gospodarstwie Żydów. To w efekcie jego działań 24 marca 1944 roku doszło do masakry, w tracie której zamordowano Wiktorię i Józefa Ulmów, ich siódemkę dzieci (jedno z nich w trakcie egzekucji zaczęło przychodzić na świat) oraz ośmioro ukrywających się u nich Żydów. Akcję „uwieńczyła” zorganizowana przez Niemców na miejscu masakry libacja alkoholowa.

    AK nie miała litości dla „gorszego sortu”. W kilka miesięcy po masakrze Ulmów Włodzimierz Leś został zastrzelony z wyroku polskiego podziemia. Niestety, podobnego losu nie podzielił porucznik Eilert Dieken – dowódca niemieckiego komando, które dokonało na Ulmach i ukrywających się u nich Żydach, egzekucji. Po wojnie, jakby nigdy nic, został on inspektorem policji w Essen na terenie RFN. W latach 60. niemieckie władze zaczęły węszyć w sprawie zbrodni popełnionych przez niego podczas służby w okupowanej Polsce. Zanim jednak Diekenowi postawiono jakiekolwiek zarzuty zdążył sobie spokojnie umrzeć z przyczyn naturalnych będąc już na policyjnej emeryturze.

    • A co to ma wspólnego z kretynem Rzońcą, który oprócz tego co powiedział teraz, rok temu w sejmie bronił swojego PRL owskiego koleżki Piotrowicza?! No co?!

  3. „Polska nie jest wolna od antysemityzmu, ale to tutaj – jako Żyd – czuje się dziś o wiele bezpieczniej niż w Paryżu, Brukseli czy Berlinie, gdzie chodzenie w jarmułce nie jest opcją” – twierdzi Jonny Daniels, szef fundacji „From the Depths”, która zajmuje się pamięcią o Holokauście. Opinię Danielsa potwierdzają statystyki – okazuje się, że obecnie najbardziej wrogie i niebezpieczne dla Żydów są… Niemcy, Wielka Brytania i Francja! W porównaniu do tych państw Polska jest oazą spokoju i tolerancji!

    Środowiska związane z „Gazetą Wyborczą” często sugerują, że w Polsce istotnym problemem jest antysemityzm, który Polacy mają „ssać z mlekiem matki”. Ta narracja szybko przestaje się kleić, gdy spojrzymy na dostępne statystyki…

    Zgodnie z raportem stworzonym przez Uniwersytet Tel Awiwu przy współpracy z Mosze Kantor Center – w 2014 roku na całym świecie doszło łącznie do 766 antysemickich incydentów o charakterze kryminalnym (napaści, ataki na synagogi, szkoły i organizacje żydowskiej, niszczenie miejsc kultu, pamięci i cmentarzy). W Polsce odnotowano 18 takich przypadków.

    Fatalnie wyglądają statystyki „nowoczesnych” i „tolerancyjnych” państw Europy Zachodniej, gdzie ilość antysemickich incydentów była znacznie większa. W Belgii doszło do 30 takich przypadków. W Niemczech odnotowano 76 antysemickich incydentów kryminalnych. W Wielkiej Brytanii było ich aż 141. Jednak najbardziej wrogim i niebezpiecznym dla społeczności żydowskiej krajem w UE jest Francja, gdzie w 2014 roku doszło aż do 164 antysemickich incydentów.

    Gdy do powyższych „twardych” statystyk kryminalnych dodamy jeszcze incydenty natury werbalnej (antysemickie manifestacje czy też publikacje w prasie, radiu czy telewizji), to okazuje się, że całym 2014 roku w Polsce odnotowano 207 takich przypadków, we Francji – 899, w Wlk. Brytanii – 1168, natomiast w Niemczech aż 1596!

    Powyższe statystyki zdaje się potwierdzać Jonny Daniels, szef międzynarodowej fundacji „From the Depths”, której celem jest pielęgnowanie pamięci o Holokauście i jego ofiarach. Twierdzi on, że współczesna Polska – mimo, iż nie jest całkowicie wolna od antysemityzmu – to dla Żydów jest obecnie najbezpieczniejszym państwem w Europie. – „Tutaj, jako Żyd, czuje się dziś o wiele bezpieczniej niż w Paryżu, Brukseli czy Berlinie, gdzie chodzenie w jarmułce nie jest opcją”.

    Czyżby narracja środowisk związanych z Gazetą Wyborczą miała się całkowicie posypać?

    • We Francji na niespotykaną dotąd skalę wzmaga się antysemityzm i chrystianofobia. Europejskie elity twierdzą jednak, że to Polska ma problem z nietolerancją i ksenofobią.

      Oficjalne dane są zatrważające. We Francji drastycznie wzrasta liczba antysemickich i antychrześcijańskich ataków. Obecnie w ciągu roku dochodzi tam do około 2 tysięcy przestępstw i incydentów wymierzonych bezpośrednio w żydów lub chrześcijan (napaści, prześladowania, profanacje miejsc kultu, mowa nienawiści). Europejskie elity nie widzą jednak problemu. Wolą debatować o sytuacji Polsce i rzekomym „zagrożeniu demokracji”, aniżeli o realnych problemach, które przybierają niepokojące rozmiary.

      Jeszcze w 2006 roku w całej Francji odnotowano łącznie 275 przypadków chrystianofobii. W ciągu kolejnych lat liczba ataków drastycznie wzrosła, by w 2014 osiągnąć pułap 807. Podobnie rzecz się ma w przypadku aktów antysemickich. W 2014 roku odnotowano łącznie 1063 ataki wymierzone w żydów, ich religię lub miejsca kultu, z czego aż 164 miało charakter czysto kryminalny.

      Ceniąca do tej pory wolność i tolerancję Francja z roku na roku staje się coraz bardziej ksenofobiczna i nietolerancyjna. Nie powinny nas zatem dziwić takie wypowiedzi, jak ta Jonny’ego Daniels’a, szefa fundacji „From the Depths” (zajmuje się pamięcią o Holokauście), który stwierdził: „Polska nie jest wolna od antysemityzmu, ale to tutaj – jako Żyd – czuje się dziś o wiele bezpieczniej niż w Paryżu, Brukseli czy Berlinie, gdzie chodzenie w jarmułce nie jest opcją”.

      Tymczasem europejskie elity jakby w ogóle nie dostrzegały problemu. Zamiast tego wolą debatować o sytuacji w Polsce i zupełnie wyimaginowanych zagrożeniach demokracji, jakie rzekomo w naszym kraju mają mieć miejsce…

    • Hetman, pierdolisz głupoty. Antysemityzm w Polsce narasta, od kiedy rządzi PiS, i to w zastraszającym tempie! Również antyniemieckość i antyukraińskość! Tylko antyrosyjskość kacapie jakoś dziwnie nie narasta!!!

    • Zostawcie żydów w spokoju, milosierne chrzescijany. W Polsce jest ich tyle co kto napłakał A wy ciągle żydy, żydy, chazary, żydy!!! I tak w kółko. Prowadzicie do nowej wojny!!!!

  4. A to następny kandydat na prezydenta miasta innowacji 🙂 Wiódł ślepy kulawego :). Panie poseł na sejm RP – na wakacjach wikipedia i najgłupsze wyrażenia w historii, zalecam jako wyborca się zaznajomić. Do tego historia kraju od króla Świeczka w bibliotekach, odłożenie narzędzia komunikacji z pospólstwem finansowanego z podatków pospólstwa, oraz zaprzestanie otwierania otworu gębowego. Solidarność powinna się zastanowić kogo namaści, bo ten inny poseł to zamkniętą gębę już ma, żeby co nie chlapnął. Zwłaszcza w publikacjach związku.

Comments are closed.