Zdjęcie: Karolina / Czytelniczka Rzeszów News

Wciąż nie są znane okoliczności wtorkowego wypadku na torach w Boguchwale niedaleko Rzeszowa. W środę znów na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci.

Do wypadku, jak informowaliśmy, doszło we wtorek po godz. 17:00 przed wiaduktem na ulicy Partyzantów. Na tę chwilę wiadomo tylko, że w szpitalu przebywa 28-letnia kobieta z powiatu rzeszowskiego, która została w poszkodowana w zdarzeniu. 

– Obrażenia kobiety zagrażają jej życiu – poinformowała nas w środę mł. asp. Anna Iskrzycka z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. 

W środę na miejscu zdarzenia pojawiła się policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza, by zabezpieczyć kolejne ślady. Trwa ustalanie, czy 28-latka spadła z nasypu kolejowego w wyniku potknięcia, czy została potrącona przez pociąg towarowy. 

– Przesłuchaliśmy maszynistę. Nie było innych bezpośrednich świadków wypadku – mówi Iskrzycka.

Co się wyłania na podstawie zeznań maszynisty? Tylko tyle, że zobaczył kobietę, a potem zatrzymał pociąg. Nie wiadomo, czy 28-latka przechodziła przez tory, czy szła wzdłuż torów i została zaczepiona przez pociąg, a w konsekwencji spadła z nasypu. 

– Być może więcej będziemy wiedzieli, gdy kobietę uda się przesłuchać. Na razie jest to niemożliwe – mówią policjanci. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama