Zdjęcie: Na ul. Mochnackiego doszło do ataku na 91-latkę (fot. Google Maps / KMP Rzeszów)

Rzeszowska seniorka wracała z kościoła, gdy została brutalnie zaatakowana przez nieznanego mężczyznę. Napastnik nie tylko wyrwał jej torebkę, ale odebrał także laskę ortopedyczną, przez co 91-latka przewróciła się i nie mogła się podnieść.

Sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z Komendy Miejskiej Policji.

Dramat seniorki w Rzeszowie

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę po godzinie 13:30 przy ul. Mochnackiego w Rzeszowie. Dyżurny miejski otrzymał zgłoszenie o starszej kobiecie potrzebującej pilnej pomocy. Na miejsce skierowano patrol policji, który zastał już zespół ratownictwa medycznego udzielający pomocy 91-letniej mieszkance miasta.

– Jak ustalili policjanci, kobieta wracając z kościoła została napadnięta. Nieznany mężczyzna, który szedł za nią, nagle wyrwał jej torebkę, w której znajdowała się niewielka kwota pieniędzy i rzeczy osobiste. Zabrał jej także laskę ortopedyczną, którą wspomagała się przy chodzeniu – relacjonuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

91-latka trafiła do szpitala

Na kradzieży torebki agresor nie poprzestał. Odebrał 91-latce również laskę ortopedyczną, z której korzystała podczas chodzenia. Pozbawiona podparcia kobieta przewróciła się na chodnik i nie była w stanie samodzielnie wstać.

Pomocy poszkodowanej udzielili przypadkowi przechodnie, którzy zaopiekowali się seniorką do czasu przyjazdu ratowników medycznych i policjantów. Lekko poturbowana 91-latka została przewieziona do szpitala.

Podejrzany szybko namierzony

Po otrzymaniu informacji o napadzie funkcjonariusze wydziału kryminalnego natychmiast rozpoczęli działania zmierzające do ustalenia sprawcy. Choć pokrzywdzona nie widziała napastnika i nie potrafiła go opisać, policjanci w krótkim czasie wytypowali mężczyznę mogącego mieć związek z przestępstwem.

– 67-latek został zatrzymany kilkadziesiąt minut później na terenie Rzeszowa. Już podczas wstępnego rozpytania przyznał się do czynu. Dobrowolnie wydał też 90 złotych, które zabrał z portfela pokrzywdzonej – informuje podkom. Żuk. Chwilę później mężczyzna został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.

67-latek usłyszał zarzut

Następnego dnia policjanci ze Śródmieścia przesłuchali przebywającą w szpitalu 91-latkę i przyjęli od niej zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zatrzymanemu zarzutu kradzieży szczególnie zuchwałej popełnionej z pobudek chuligańskich.

Śledczy ustalili również, że 67-latek działał w warunkach recydywy. Oznacza to, że miał już wcześniej na koncie podobne przestępstwo i dopuścił się kolejnego czynu w ciągu pięciu lat od odbycia co najmniej sześciomiesięcznej kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwo umyślne. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu, a o wymiarze kary i jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Czytaj więcej:

Ranking Szkół Wyższych Perspektywy 2026 ujawniony. Jak wypadły uczelnie z Rzeszowa?