sarna zimą
Foto. Pexels
Reklama

W lasach Podkarpacia leśnicy i myśliwi od kilku tygodni dokarmiają zwierzęta i ptaki, przygotowano dla nich m.in. 200 ton siana. Rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek powiedział PAP, że na zwierzęta czeka w sumie kilkaset miejsc dokarmiania.

Jak dodał rzecznik, początek zimy był łagodny, co spowodowało, że zwierzęta są w bardzo dobrej kondycji.

Marszałek podkreślił, że obecnie karma dowożona jest tylko w dni mroźne, kiedy zwierzyna potrzebuje większych dawek energii.

– W ten sposób odciągamy ją od upraw leśnych, które w zimie są niszczone przez żerujące jelenie i sarny – zaznaczył.

Jaki pokarm jest wystawiany dla zwierząt? 

Na zwierzęta czekają bele siana, sianokiszonki, mieszanki ziaren oraz sól w lizawkach. W pobliżu paśników zazwyczaj pojawiają się jelenie, sarny i dziki.

Jak powiedział Marszałek, nie zaobserwowano przy nich niedźwiedzi. – W mroźny czas, jaki nastał, przebywają już w gawrach, czasem tylko wychodzą na przechadzki. Trzeba też pamiętać, że niedźwiedzice w tym czasie zaczynają rodzić młode, które jeszcze przez kilka tygodni będą pozostawać w gawrach – wyjaśnił rzecznik krośnieńskiej RDLP.

Przypomniał, że zimowego dokarmiania zwierzyny nie należy traktować „jak zadawania karmy bydłu”. – Takie postępowanie może prowadzić do powolnego oswajania i zaniku naturalnego instynktu, który zmusza do poszukiwania pożywienia – podkreślił Marszałek.

Szkody w uprawach leśnych i szkółkach

Zimowe dokarmianie ma też zapobiegać szkodom w uprawach leśnych i szkółkach. Każdej zimy leśnicy ścinają i pozostawiają w lasach kilka tysięcy wierzb i osik. Zwierzęta, zamiast żerować w uprawach, obgryzają korę z gałęzi tych drzew. Na wiosnę ogołocone z pędów drewno jest wyrabiane na papierówkę lub pozostawiane do naturalnego rozkładu.

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

Rzecznik zwrócił uwagę, że osoby, które chcą dokarmiać, np. ptaki, powinny pamiętać, że nie powinna to być solona karma. Zdaniem Marszałka, warto natomiast zamiast egzotycznych krzewów sadzić w naszym otoczeniu rodzime, np. kalinę, bez czarny, głogi, leszczynę, bo dzięki temu na ich nasionach ptaki żerują w sposób naturalny.

Jak przypomniał rzecznik Lasów Państwowych w Krośnie, warto także zwrócić uwagę, aby zabezpieczyć karmniki przed kotami domowymi, które potrafią zrobić spustoszenie wśród drobnego ptactwa.

200 ton siana i 2 tys. ton karmy soczystej

Na tegoroczną zimę leśnicy i myśliwi z terenu RDLP w Krośnie przygotowali m.in. 200 ton siana, 2 tys. ton tzw. karmy soczystej, czyli buraków, marchwi i sianokiszonki oraz ponad 600 ton ziarna i 200 ton soli z mikroelementami. Ponad 100 ton pożywienia zakupiono dla żubrów bytujących w nadleśnictwach Baligród, Komańcza, Lutowiska i Stuposiany w Bieszczadach.

Według szacunków RDLP, w lasach Podkarpacia żyje m.in. ponad 700 żubrów, około 300 niedźwiedzi, ponad 1 tys. wilków i ponad 8 tys. bobrów. W południowo-wschodniej Polsce bytuje także m.in. 36 tys. saren, ponad 13 tys. jeleni, 1,4 tys. dzików, 600 danieli oraz 900 łosi. Dość licznie występują mniejsze drapieżniki: lisy – 12 tys., kuny – 6 tys., borsuki – 3,7 tys. i tchórze – 2 tys. Doliczono się także 20 tys. bażantów, 16 tys. zajęcy oraz 5 tys. kuropatw.

Lasy zajmują ponad 38 proc. powierzchni Podkarpacia; o jedną trzecią więcej niż w latach 40. ub. wieku.

(AM / PAP)

Czytaj więcej:

Kto zabił wilka? Sprawcami byli myśliwi?

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama