straż miejska
Zdjęcie: Rzeszów News
Reklama

To koniec jednej z najbardziej kosztownych i najmniej efektywnych formacji w regionie. Radni miejscy w Kolbuszowej przegłosowali uchwałę o rozwiązaniu Straży Miejskiej. Liczby są bezlitosne: w ciągu trzech lat gmina wpompowała w utrzymanie formacji ponad 1,7 miliona złotych, otrzymując w zamian zaledwie dziewięć mandatów.

Bilans jest druzgocący – każda złotówka z mandatu kosztowała podatników ponad 900 złotych.

Bezwględna matematyka 

Decyzja o likwidacji nie była dziełem przypadku, lecz wynikiem miażdżącej analizy ekonomicznej przeprowadzonej za lata 2023–2025. Wydatki na funkcjonowanie Straży Miejskiej utrzymywały się na wysokim poziomie, przekraczając pół miliona złotych rocznie. Łącznie w badanym okresie miasto wydało na ten cel 1 743 538,04 zł.

W tym samym czasie „skuteczność” formacji, która miała stać na straży porządku, mierzona twardymi danymi, praktycznie nie istniała:

  • 2023: nałożono 2 mandaty na kwotę 500 zł
  • 2024: wystawiono 4 mandaty na kwotę 900 zł
  • 2025: ukarano sprawców 3 mandatami na kwotę 500 zł.

Łączny wpływ do budżetu z tytułu grzywien wyniósł zaledwie 1900 zł. Oznacza to, że na każdą złotówkę realnie wyegzekwowaną od sprawców wykroczeń, miasto musiało wydać około 917 zł z pieniędzy publicznych. Narzędzia prawne pozostawały martwe, a formacja niemal całkowicie zrezygnowała z kierowania wniosków o ukaranie do sądu – w latach 2024–25 nie wpłynął ani jeden taki wniosek.

straż miejska Kolbuszowa
Dane: Analiza funkcionowania Straży Mieiskiei w Kolbuszowej

Recenzja policji 

Gwoździem do trumny kolbuszowskiej straży stała się oficjalna opinia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie. Policja, poproszona o ocenę zasadności likwidacji, nie zostawiła na formacji suchej nitki. W uzasadnieniu wskazano, że z rocznych sprawozdań wcale nie wynika, aby straż miejska w Kolbuszowej w znacznym stopniu przyczyniała się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców.

Co więcej, z analizy wynika, że większość interwencji na terenie miasta i gminy i tak realizowała Policja. Z perspektywy organów ścigania rozwiązanie Straży Miejskiej nie stanowi żadnego zagrożenia dla porządku publicznego. Miasto przez lata płaciło za działanie straży miejskiej, która dublowała zadania policjantów, nie wnosząc jednak nowej jakości w ochronę obywateli.

Pułapka „miękkich” działań

Dlaczego, mimo ogromnych nakładów, system zawiódł? Dominującą formą reakcji strażników były pouczenia (np. aż 862 w 2024 roku). Choć z pozoru prospołeczne, w rzeczywistości mogły one pogłębiać poczucie bezkarności.

Gdy „miękkie” pouczenia stają się jedynym narzędziem, przestają pełnić funkcję wychowawczą. W efekcie, mimo funkcjonowania straży, mieszkańcy nie odczuwali realnej poprawy porządku.

Koniec munduru

Burmistrz Kolbuszowej, Grzegorz Romaniuk, podkreśla, że utrzymywanie kosztownej formacji do zadań administracyjno-kontrolnych było organizacyjnie i finansowo nieuzasadnione. Likwidacja nie oznacza jednak masowych zwolnień. Pracownicy otrzymają propozycje przejścia na stanowiska cywilne w strukturach urzędu, co pozwoli na realizację tych samych zadań – jak kontrole deklaracji śmieciowych czy obsługa monitoringu – przy znacznie niższych kosztach.

Samochód straży nadal będzie wykorzystywany do kontroli ochrony środowiska, ale już bez zbędnych oznaczeń formacji. Zaoszczędzone ponad 600 tys. zł rocznie ma zostać przesunięte na cele o realnym znaczeniu społecznym: infrastrukturę drogową, oświatę i pomoc społeczną. (mob)

Czytaj więcej:

Nowa “moda” na Podkarpaciu. Zamyka się kolejna porodówka

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama