Zdjęcie: Co z tą klimatyzacją w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Rzeszowie? (fot. WUP Rzeszów / Pixabay)

Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie znalazł się w centrum kontrowersji po anonimowym zgłoszeniu jednego z pracowników. Według relacji, w części pomieszczeń urzędu miało dojść do wyłączenia klimatyzacji podczas ekstremalnych upałów, gdy temperatura na zewnątrz sięgała około 40 stopni Celsjusza.

Zastępca dyrektora WUP nie potwierdza, że takie działania były planowane, ale zapowiada sprawdzenie sprawy i przyznaje, że sposób rozwiązania problemu mógł być niewłaściwy.

Klimatyzacja zablokowana podczas upału?

Według anonimowego zgłoszenia, które otrzymała w środę nasza redakcja, w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Rzeszowie miało dojść do wyłączenia klimatyzacji w kilku pomieszczeniach biurowych. Pracownik podkreśla, że sytuacja wydarzyła się w czasie wyjątkowo wysokich temperatur, gdy na zewnątrz panował około 40-stopniowy upał.

Autor zgłoszenia twierdzi, że wyłączenie chłodzenia miało być reakcją kierownictwa jednego z wydziałów WUP na zachowanie pracowników. „Zablokowanie klimatyzacji miało być karą za dodatkowe wietrzenie pomieszczeń poprzez otwieranie okien. Jest to daleko idące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Klimatyzacja została zablokowana na wiele godzin pracy od godziny 10:30 do końca dnia bez możliwości schłodzenia się choćby zimnymi napojami” – czytamy w wiadomości do naszej redakcji.

Według relacji pracownika WUP, pracownicy nie otrzymali wcześniej jasnej informacji, że otwieranie okien będzie skutkowało blokadą urządzeń. „Klimatyzację zablokowano wybiórczo w kilku pokojach, bez uprzedniej informacji, że nie wolno otwierać okien, aby wpuścić choć trochę tlenu. W pokojach, w których klimatyzacja została wyłączona, temperatura osiągała do 30 stopni już około godziny 12:00” – przekazuje nasz rozmówca.

Wiadomość do pracowników

Według autora anonimowego zgłoszenia, wiadomość mailowa o obostrzeniach, które mogą dotknąć pracowników, dotarła do nich już po wyłączeniu klimatyzacji w środę, około godz. 15:00. „Szanowni Państwo, przypominam, że w przypadku używania klimatyzacji należy zamykać okna. Otwarte okna zmniejszają efektywność działania urządzeń chłodzących oraz zwiększają zużycie energii elektrycznej. W przypadku nieprzestrzegania ww. zasady, klimatyzacja będzie blokowana z poziomu administratora. Zwracam się z prośbą o przekazanie informacji Państwa Koleżankom i Kolegom z Wydziałów” – czytamy.

Wiadomość o takiej treści (według informacji przekazanych redakcji) została wysłana pracownikom przez zastępcę kierownika Wydziału Administracyjnego Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie. Potwierdził nam to zastępca dyrektora WUP ds. rynku pracy, Maciej Karasiński, który również otrzymał takiego e-maila.

Autor zgłoszenia podkreślił również, że próba zgłoszenia problemu administratorowi systemu klimatyzacji miała nie przynieść skutku. Według jego relacji, pracownicy mieli otrzymać informację, że wyłączenie było poleceniem dyrektora WUP i dotyczyło pomieszczeń, w których wcześniej zauważono otwarte okna. Anonimowy informator przekazał nam również, że do takiej samej sytuacji doszło też w czwartek (6 sierpnia), gdy w części pomieszczeń urzędu klimatyzacja ponownie nie funkcjonowała poprawnie.

Dyrekcja zapowiada interwencję

Do całego incydentu odniósł się już Maciej Karasiński, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie ds. rynku pracy. Jak przekazał, wcześniej nie miał informacji o przypadkach wyłączania klimatyzacji w pokojach pracowników, a dyrektor WUP Tomasz Czop (z którym początkowo próbowaliśmy się skontaktować) przebywa aktualnie na urlopie. Karasiński zapewnił, że jest zaskoczony sytuacją.

Po przedstawieniu mu informacji dotyczących maila ostrzegającego o wyłączeniu klimatyzacji przyznał jednak, że taki sposób komunikacji i dyscyplinowania pracowników może budzić zastrzeżenia.

– To jest może bardziej „straszak” niż fakt, bo nie słyszałem, że gdzieś zablokowano klimatyzację – powiedział. Po chwili zapowiedział interwencję w sprawie pracowników. – Zaraz to sprawdzę, bo kierownik nie powinien był tego robić. Może chce jakoś dyscyplinować pracowników, tylko użył niezbyt adekwatnego sposobu. Także obiecuję, że to sprawdzę i jeżeli gdzieś została wyłączona klimatyzacja, to zaraz polecę ją włączyć – zapewnił.

O całym zamieszaniu porozmawialiśmy także z samym autorem wiadomości mailowej z Wydziału Administracyjnego WUP. Zastępca kierownika nie chciał zajmować oficjalnego stanowiska, choć zapewnił, że głównym celem jego interwencji była troska o finanse publiczne, które w przypadku niewłaściwie obsługiwanej klimatyzacji są narażone na nieracjonalne wydatkowanie. Zapytany o wyłączenia klimatyzacji pracownikom powiedział, że informacja ws. zasad jej funkcjonowania została do pracowników wysłana, jednak są to “sporadyczne przypadki”.

Klimatyzacja albo otwarte okna?

Do samej zasady zamykania okien podczas pracy klimatyzacji odniósł się zresztą wicedyrektor Karasiński. Jak podkreślił, pozostawienie otwartego okna przy włączonym chłodzeniu faktycznie jest nieefektywne i powoduje większe zużycie energii. Zgodził się zatem z opinią opisaną w wiadomości mailowej przez zastępcę kierownika Wydziału Administracyjnego.

– Jeżeli ktoś ma klimatyzację, to nie powinien otwierać okna, bo jednocześnie byłoby chłodzenie i podgrzewanie. Wtedy sens mija się z celem uruchomienia klimatyzacji. Jak pan włącza klimatyzację w samochodzie, to nie otwiera pan okna – kwituje zastępca dyrektora.

Jak dodał, nawet jeśli pracownicy nie powinni otwierać okien przy działającej klimatyzacji, reakcja kierownictwa nie powinna polegać na narażaniu ich na pracę w wysokiej temperaturze. Podkreślił jednocześnie, że sama idea przypominania pracownikom o zasadach korzystania z klimatyzacji jest uzasadniona, ale sposób egzekwowania tych zasad powinien być odpowiedni. – Jaki by pracownik nie był, to trzeba go raczej chronić niż narażać. A to jest raczej narażanie niż chronienie – przyznał.

Praca w upałach a prawo

Warto podkreślić, że obecność klimatyzacji w miejscu pracy nie jest obligatoryjna i nie jest prawnym obowiązkiem. Jeśli takie urządzenia są jednak używane, powinny być regularnie serwisowane i utrzymywane w dobrym stanie.

Pracodawca musi natomiast podczas upałów zapewnić pracownikom dostęp do wody pitnej. Przysługuje on podczas prac na otwartej przestrzeni przy temperaturze wyższej niż 25°C oraz w pomieszczeniach zamkniętych o temperaturze powyżej 28°C.

Podczas ekstremalnych upałów pracodawca musi przede wszystkim pamiętać o zapewnieniu bezpiecznych warunków pracy, ponieważ wysokie temperatury mogą powodować zagrożenia zdrowotne. W sytuacji, gdy warunki zagrażają życiu lub zdrowiu, pracownik zgodnie z kodeksem pracy ma prawo odmówić wykonywania obowiązków.

Sprawa z Rzeszowa pokazuje szerszy problem, który w czasie rekordowych upałów pojawia się w wielu miejscach pracy. Jak pogodzić oszczędzanie energii z zapewnieniem odpowiednich warunków dla pracowników? O ile zamykanie okien przy działającej klimatyzacji jest standardową zasadą użytkowania takich urządzeń, kontrowersje może budzi sposób egzekwowania tego obowiązku. (bl)

Czytaj więcej:

Beata Szydło ukarana za nieobecność na przesłuchaniu w Rzeszowie. Czego unika była premier?