Fot. Grzegorz Bukała / Urząd Miasta Rzeszowa. Na zdjęciu Konrad Fijołek

Referendum w sprawie odwołania Konrada Fijołka z funkcji prezydenta Rzeszowa na razie nie dostało zielonego światła. Komisja Rewizyjna Rady Miasta Rzeszowa negatywnie zaopiniowała wniosek opozycyjnych radnych, choć sama decyzja komisji nie zamyka procedury. O tym, czy mieszkańcy Rzeszowa rzeczywiście zostaną zapytani o przyszłość prezydenta miasta, zdecyduje cała Rada Miasta.

Sprawa jest szczególnie interesująca, ponieważ wcześniej do komisji trafiły dwa niezależne wnioski o przeprowadzenie referendum w tej samej sprawie.

Komisja Rewizyjna powiedziała „nie”

Podczas poniedziałkowego posiedzenia Komisja Rewizyjna zajęła się wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa Konrada Fijołka. Ostatecznie większość jej członków opowiedziała się przeciwko dalszemu procedowaniu inicjatywy.

Za pozytywnym zaopiniowaniem wniosku zagłosowało dwóch radnych (Michał Wróbel, Krystyna Wróblewska), czterech było przeciw (Marta Niewczas, Bogusław Sak, Witold Walawender, Anna Woźniak-Kunicka), a dwóch wstrzymało się od głosu (Rafał Kulig, Andrzej Szlachta).

Negatywna opinia nie oznacza jednak, że referendum zostało definitywnie odrzucone. Komisja Rewizyjna pełni w tej sprawie funkcję opiniodawczą, natomiast ostateczne rozstrzygnięcie należy do Rady Miasta Rzeszowa. To właśnie radni podczas głosowania zdecydują, czy referendum zostanie zarządzone.

Dwa wnioski, jeden prezydent

W sprawie odwołania Konrada Fijołka złożono dwa wnioski o referendum. Pierwszy przygotowali radni klubu Razem dla Rzeszowa i trafił on do Komisji Rewizyjnej 26 maja. Dwa dni później własny wniosek złożyli radni Prawa i Sprawiedliwości.

Dwa dokumenty dotyczące tej samej sprawy stworzyły nietypową sytuację proceduralną. Komisja zwróciła się więc do miejskich prawników o wskazanie, który z wniosków należy rozpatrywać. Zgodnie z ich rekomendacją zajęto się pierwszym wnioskiem, złożonym 26 maja.

Wcześniej sytuacja ta była przedmiotem sporu i dyskusji dotyczącej prawnych konsekwencji dwóch równoległych inicjatyw referendalnych. Pojawiały się pytania m.in. o to, czy część radnych może skutecznie poprzeć oba wnioski oraz jak powinno wyglądać dalsze procedowanie sprawy.

Wniosek spełnił wymogi formalne

Komisja Rewizyjna uznała, że wniosek przygotowany przez klub Razem dla Rzeszowa spełnia wymagania formalne wynikające z ustawy o samorządzie gminnym. Dokument został złożony w dopuszczalnym terminie, ma formę pisemną i zawiera uzasadnienie.

Pod wnioskiem podpisało się dziewięcioro radnych. To więcej niż wymagane minimum, ponieważ w 25-osobowej Radzie Miasta Rzeszowa inicjatywa w tej sprawie musi mieć poparcie co najmniej siedmiu radnych. – Mając na uwadze powyższe, przedmiotowy wniosek komisja kwalifikuje jako kompletny, zgodny z wymogami ustawowymi oraz spełniający wszystkie przesłanki formalno-prawne – powiedział przewodniczący Komisji Rewizyjnej Michał Wróbel z klubu Razem dla Rzeszowa.

Komisja nie zakwestionowała więc formalnej poprawności dokumentu. Jej negatywna opinia wynikała z oceny samej zasadności przeprowadzenia referendum, a nie z odrzucenia wniosku z powodów formalnych.

Finanse, inwestycje i działki

Autorzy wniosku przedstawili siedem powodów, dla których ich zdaniem mieszkańcy powinni dostać możliwość wypowiedzenia się w sprawie dalszego sprawowania funkcji przez Konrada Fijołka. Wśród zarzutów znalazła się m.in. pogarszająca się kondycja finansowa Rzeszowa.

Radni Razem dla Rzeszowa wskazali również na niekorzystną, ich zdaniem, próbę zamiany miejskich działek przy ulicach Krakowskiej i Litewskiej oraz placu Balcerowicza na działkę dewelopera przy ulicy Wyspiańskiego. Wśród pozostałych zarzutów znalazły się kwestie związane z pracami nad planem ogólnym, kontrowersjami wokół kluczowych inwestycji, w tym Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki przy ul. Wyspiańskiego, Biblioteki Nowej i aquaparku.

Wnioskodawcy zakwestionowali także rzetelność wieloletniej prognozy finansowej miasta, zwrócili uwagę na rozrost administracji oraz domagali się rozliczenia kosztów i celowości zagranicznych wyjazdów.

Koalicja rządząca broni prezydenta

Argumenty przedstawione we wniosku zostały zakwestionowane przez radnych Koalicji Obywatelskiej i Rozwoju Rzeszowa. Ich zdaniem sytuacja miasta nie uzasadnia organizowania referendum dotyczącego odwołania prezydenta.

Radni wskazywali przede wszystkim na realizowane w Rzeszowie inwestycje, traktując je jako dowód rozwoju miasta. Zwracali również uwagę na konsekwencje organizacji referendum. Ich zdaniem przeprowadzenie głosowania oznaczałoby dodatkowe koszty, a jednocześnie mogłoby zakłócić normalne funkcjonowanie miasta.

Tym samym poniedziałkowe posiedzenie nie zakończyło politycznego sporu o przyszłość Konrada Fijołka. Komisja Rewizyjna wydała negatywną opinię, ale jej stanowisko nie przesądza jeszcze o losach referendum.

“Negatywna opinia Komisji Rewizyjnej nie sprawia, że te pytania i problemy znikają. Nadal wymagają one rzeczowej debaty, wyjaśnienia i odpowiedzialności przed mieszkańcami. (…)
Razem dla Rzeszowa od początku stoi na stanowisku, że referendum jest jednym z przewidzianych prawem instrumentów demokracji lokalnej. Nie jest celem samym w sobie. Jest sposobem oddania głosu mieszkańcom, gdy pojawiają się zasadnicze pytania dotyczące sposobu sprawowania władzy i kierunku, w którym zmierza miasto. Będziemy nadal patrzeć władzom miasta na ręce, przedstawiać fakty, zadawać pytania i konsekwentnie działać w interesie mieszkańców. Rzeszów zasługuje na przejrzyste zarządzanie, odpowiedzialne decyzje i poważną rozmowę o swojej przyszłości” – napisali po decyzji komisji radni Razem dla Rzeszowa.

Decyzja we wrześniu?

Teraz dokumenty trafią do przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa. To on zdecyduje, kiedy sprawa zostanie przedstawiona wszystkim radnym. Jednym z możliwych terminów jest zwyczajna sesja zaplanowana na 29 września, ale niewykluczone jest również zwołanie sesji nadzwyczajnej.

Michał Wróbel zwrócił jednocześnie uwagę, że sprawa jest na tyle poważna, iż radni powinni mieć odpowiednio dużo czasu na jej przeanalizowanie. – Rekomendowałbym przewodniczącemu, żeby dać radnym komfort debaty nad sformułowanymi zarzutami – powiedział.

Kluczowe będzie jednak samo głosowanie Rady Miasta. Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta Rzeszowa mogło zostać zarządzone, potrzebne jest poparcie co najmniej trzech piątych ustawowego składu rady. W przypadku 25-osobowej Rady Miasta oznacza to 15 głosów. A to biorąc pod uwagę układ sił politycznych w radzie wydaje się niemożliwe. Opozycja (PiS i Razem dla Rzeszowa) mają łącznie 12 głosów.

Do tego jest jeszcze głos Andrzeja Szlachty, który po zagłosowaniu za wotum zaufania i absolutorium dla Konrada Fijołka opuścił szeregi Prawa i Sprawiedliwości. Prezydencki klub Rozwój Rzeszowa oraz popierająca Fijołka Koalicja Obywatelska także mają 12 głosów. Można więc zakładać, że przegłosowanie referendum bez wielkich politycznych przetasowań, jest niemożliwe.

Przypomnijmy, że Konrad Fijołek pełni funkcję prezydenta Rzeszowa od 2021 roku. O tym, czy mieszkańcy będą mieli możliwość zdecydowania w referendum o jego dalszym pozostaniu na stanowisku, rozstrzygną więc nie członkowie Komisji Rewizyjnej, lecz cała Rada Miasta.

(oprac. BL / PAP)

Czytaj więcej:

Startuje pierwszy etap rozbudowy ul. Senatorskiej w Rzeszowie. W tle nowy most na Wisłoku