Zdjęcie: Kontrole autokarów w Rzeszowie wykazały nieprawidłowości (fot. KMP Rzeszów)

Miał zabrać uczniów rzeszowskiej podstawówki na wycieczkę, ale już pierwsza kontrola drogówki wykazała poważne problemy. Policjanci zakazali jazdy i elektronicznie zatrzymali dowód rejestracyjny autokaru.

Kiedy przewoźnik podstawił autobus zastępczy, funkcjonariusze odkryli, że i z nim jest problem.

Kontrola autokaru przy Hali Podpromie

Policjanci ruchu drogowego komendy miejskiej w Rzeszowie na bieżąco prowadzą kontrole autokarów i autobusów wycieczkowych. Z takiej możliwości może skorzystać każdy rodzic lub nauczyciel, zgłaszając potrzebę przeprowadzenia kontroli za pośrednictwem dyżurnego miejskiego.

Tym razem funkcjonariusze pojawili się na parkingu przy Hali Podpromie po wcześniejszym zgłoszeniu. Był czwartek, przed godz. 8:00. Na miejscu czekał autokar, którym uczniowie jednej z rzeszowskich szkół podstawowych mieli rozpocząć wycieczkę.

Zdjęcie: Tak wyglądała opona pierwszego autokaru (fot. KMP Rzeszów)

Opona była zużyta i przecięta

Podczas oględzin pojazdu policjanci odkryli poważne usterki. – W trakcie kontroli, policjanci zwrócili uwagę na jedną z opon, ujawniając wskaźnik granicznego zużycia bieżnika – poinformowała podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Opona była również przecięta, a stwierdzone usterki zostały uznane przez funkcjonariuszy za poważne i zagrażające bezpieczeństwu uczestników wycieczki podczas jazdy. W tej sytuacji autokar nie mógł ruszyć w dalszą drogę.

Mundurowi zakazali kierowcy dalszej jazdy i elektronicznie zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu. Dla grupy uczniów oznaczało to, że wyjazd zaplanowany tym autokarem nie mógł się rozpocząć.

Problem z drugim autobusem

Kierowca skontaktował się z właścicielem firmy przewozowej. Po niedługim czasie na parking przyjechał autobus zastępczy, który miał umożliwić dzieciom wyjazd zgodnie z planem.

Policjanci nie poprzestali jednak na kontroli pierwszego pojazdu. Sprawdzili również autobus zastępczy i wtedy sytuacja ponownie się skomplikowała. Okazało się, że ten pojazd również nie spełniał podstawowego wymogu dopuszczenia do ruchu.

– Nie miał on ważnych badań technicznych – ujawnia przedstawicielka rzeszowskiej policji. Kierowca został więc zobowiązany do udania się wraz z pojazdem do stacji diagnostycznej. Dopiero po ich wykonaniu, gdy stan techniczny autobusu nie budził już zastrzeżeń, możliwe było rozpoczęcie podróży.

Dokumenty przekazane do ITD

Ostatecznie wyjazd doszedł do skutku, a uczniowie wraz z nauczycielami mogli ruszyć na wycieczkę. Policjanci podkreślają przy tym znaczenie kontroli autobusów przed podróżami dzieci i młodzieży, które można zgłaszać jeszcze przed planowanym wyjazdem.

Gdyby autobus w złym stanie technicznym wyjechał w trasę, mogłoby się to zakończyć poważnym zdarzeniem drogowym. W związku z wykrytymi naruszeniami, funkcjonariusze sporządzili dokumentację, która zostanie przekazana do Inspekcji Transportu Drogowego.

Czytaj więcej:

Trzech mężczyzn, jedna walizka. Kradzież w pociągu, zatrzymania w Rzeszowie