Zdjęcie: Rzeszowska policja zatrzymała czterech pijanych kierowców (fot. KMP Rzeszów)

Tegoroczny weekend Wszystkich Świętych na drogach w Rzeszowie i okolicach przebiegł wyjątkowo spokojnie. Policjanci nie odnotowali ani jednego wypadku ani kolizji, ale nie oznacza to, że obyło się bez niebezpiecznych sytuacji.

Funkcjonariusze zatrzymali czterech nietrzeźwych kierowców, a wyniki badań jednego z nich mogą szokować.

Spokojny weekend na drogach

Tegoroczne obchody Wszystkich Świętych przypadły w niedzielę. Część mieszkańców odwiedzała groby bliskich już w sobotę, dlatego ruch w pobliżu nekropolii przez większą część weekendu pozostawał umiarkowany. Wyraźnie większe natężenie policjanci zaobserwowali dopiero w niedzielę po południu.

Największego ruchu można było spodziewać się w rejonie dwóch największych rzeszowskich cmentarzy – Wilkowyi i Pobitna. Dodatkowym utrudnieniem była fala powrotów oraz ruch tranzytowy. Aby usprawnić przejazd i rozładować tworzące się zatory, funkcjonariusze ręcznie kierowali ruchem.

– Policjanci, którzy czuwali nad bezpieczeństwem kierujących i pieszych nie odnotowali żadnych poważniejszych zdarzeń – podkreśla podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Czterech pijanych kierowców

Spokojny obraz weekendu nie oznaczał jednak, że wszyscy kierujący zachowali się odpowiedzialnie. Od piątku do niedzieli policjanci z Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego zatrzymali cztery osoby, które zdecydowały się prowadzić samochód mimo obowiązującego zakazu lub po spożyciu alkoholu.

Pierwsze zatrzymanie miało miejsce w piątek po godz. 23:00. Policjanci ze Śródmieścia, zatrzymali na ul. Matejki w Rzeszowie kierowcę Peugeota. Podczas kontroli okazało się, że za kierownicą siedział 39-latek, który miał 1,1 promila alkoholu w organizmie. Podczas sprawdzania okazało się również, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydany przez Sąd Rejonowy w Łańcucie. Po wstępnych czynnościach został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.

Do kolejnego zatrzymania doszło w sobotę po godz. 21:00 w Głogowie Małopolskim. Tym razem nietrzeźwego kierowcę Opla ujął świadek, który zareagował na jego zachowanie. Interweniujący policjanci potwierdzili, że 37-latek miał w organizmie blisko 2,1 promila alkoholu. Mężczyzna również trafił do policyjnej izby zatrzymań.

19-latek za kierownicą po alkoholu

Jeszcze tego samego wieczoru policjanci ruchu drogowego zatrzymali kolejnego nietrzeźwego kierującego. Przed godz. 22:00 w Sokołowie Małopolskim, na ul. płk. Deca, funkcjonariusze skontrolowali Citroena prowadzonego przez 19-latka.

Badanie wykazało, że młody mężczyzna miał blisko promil alkoholu w organizmie. On także został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Było to już trzecie zatrzymanie nietrzeźwego kierowcy podczas weekendowych działań.

3,2 promila w Rzeszowie

Najwyższy wynik policjanci odnotowali jednak w niedzielę. Po godz. 13:00 na ul. Budziwojskiej w Rzeszowie funkcjonariusze ruchu drogowego, podczas wykonywanych czynności, ujawnili Volkswagena, którego kierowca znajdował się w stanie nietrzeźwości.

– Jak ustalili policjanci, kierujący 24-latek miał w organizmie 3,2 promila. Trafił do policyjnej izby zatrzymań – informuje przedstawicielka rzeszowskiej policji.

Jak podkreśla policja, mimo czterech przypadków jazdy pod wpływem alkoholu, tegoroczny weekend Wszystkich Świętych na drogach regionu nie przyniósł poważniejszych zdarzeń. – W opinii mundurowych, tegoroczne obchody Wszystkich Świętych przebiegły spokojnie i bezpiecznie – podkreśla podkomisarz Żuk.

Czytaj więcej:

Bracia chcieli udusić własną matkę w Rzeszowie? Mieli ją kopać i grozić śmiercią, kobietę uratował sąsiad