Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

– To była obrona konieczna – twierdzi prokuratura. Zarzutów nie dostał 45-latek, usłyszeli je dwaj mężczyźni, którzy zostali zranieni nożem. 

Jak informowaliśmy, w minioną sobotę ok. 21:30 w jednej z kamienic przy ulicy Przesmyk w centrum Rzeszowa nożem zostali zranieni dwaj mężczyźni w wieku 22 i 23 lat przez 45-latka. W kamienicy wcześniej doszło między całą trójką do szarpaniny. Po zdarzeniu wszyscy zostali zatrzymani przez policjantów. 

W poniedziałek wieczorem w Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszów zapadła decyzja, że to nie 45-latek odpowie za całe zdarzenie, a zranieni młodzi mężczyźni. Z dotychczasowych ustaleń policjantów wynika, że 22 i 23-latek pili alkohol na klatce schodowej kamienicy, głośno się zachowywali i byli agresywni.

Jeden z mieszkańców, wspomniany 45-latek, wyszedł z mieszkania i zwrócił uwagę mężczyznom. – Prosił ich, by wyszli z klatki, a sam wrócił do mieszkania i wezwał policję – mówi Katarzyna Drupka, wiceszefowa rzeszowskiej prokuratury. Nagle młodzi mężczyźni wtargnęli do mieszkania 45-latka, wcześniej niszcząc drzwi. 

– Jeden z mężczyzn zaczął się szarpać z właścicielem mieszkania, który broniąc się użył wobec obu mężczyzn noża. To była obrona konieczna – twierdzi prokurator Drupka. Zranieni mężczyźni trafili do placówki medycznej. Jeden z nich został zatrzymany zaraz po tym, jak go opatrzono, drugiego w szpitalu przez całą noc pilnowali policjanci. 

W poniedziałek wieczorem 22 i 23-latek usłyszeli zarzuty naruszenia miru domowego i naruszenia nietykalności cielesnej. Prokuratorzy zastrzegają, że obaj mogą mieć jeszcze uzupełniane zarzuty. 45-letniego właściciela mieszkania przesłuchano jako świadka. Jeden z podejrzanych nadal jest w szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: