Budowa kanalizacji na osiedlu Budziwój. Kolejne skargi mieszkańców, ratusz odpowiada

0
Reklama

„Zniszczone podjazdy do posesji, krawężniki, ogrodzenia, droga, znaki ” – skarżą się mieszkańcy rzeszowskiego osiedla Budziwój. O pomoc proszą prezydenta Tadeusza Ferenca. 

 

Kilka dni temu opublikowaliśmy list jednej z mieszkanek ulicy Senatorskiej, która opisała problem związany z budową odwodnienia na osiedlu Budziwój. Dwa miesiące temu robotnicy rozkopali podjazdy do szeregówek, a po wykonaniu instalacji zniszczonych podjazdów nie naprawili. List możecie przeczytać TUTAJ

Ten sam problem, co mieszkańcy ulicy Senatorskiej, mają również mieszkańcy ulicy Gościnnej. “Zniszczone podjazdy do posesji, zniszczone prywatne krawężniki przez koparki, zniszczone ogrodzenia, zniszczona droga, zniszczone znaki. Piszemy do prezydenta, ale nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi” – napisał pan Jacek, jeden z mieszkańców. 

“Najgorsze jest to, że nikt nic nie naprawia. Na drodze nic się nie dzieje. 2 maja żadnemu mieszkańcowi ul. Gościnnej 37 nie zabrano śmieci, ponieważ pod samochodem śmieciarką zapadła się droga na rozebranej kostce brukowej, w której zrobiono studzienkę. Dramat! Śmieci zalegają drugi tydzień” – alarmuje Czytelnik Rzeszów News.

W liście do prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca mieszkańcy Budziwoja przypominają, że we wrześniu 2018 roku rozpoczęła się wymiana rur kanalizacyjnych na niespełna dwukilometrowym odcinku pomiędzy ulicami Jachowicza a Kwiatkowskiego. Od wielu tygodni roboty stoją w miejscu. Pełno tam dziur i błota, nie ma chodnika oraz pobocza.

Mieszkańcy przypominają też, że to bezpośrednia droga prowadząca do Szkoły Podstawowej nr 9 i domu kultury, z której codziennie korzystają dzieci i młodzież. “Jest to uwłaczające, aby w XXI w., w pięknym, dużym mieście Rzeszów, jego mieszkańcy musieli korzystać z bezdroży, by dotrzeć na zajęcia lekcyjne lub do pracy” – czytamy w liście.

Mieszkańcy krytykują sposób prowadzenia prac. Dopiero po ich interwencjach z drogi sprzątano błoto, a ubytki szczątkowo zasypywano kamieniami. Mieszkańcy chcą, by Tadeusz Ferenc osobiście pojawił się na placu budowy i zobaczył, po jakiej drodze ludzie zmuszeni są jeździć. “Obecna sytuacja jest niedopuszczalna” – uważają mieszkańcy. 

Na osiedlu Budziwój na obszarze ok. 650 ha trwają prace związane z budową kanalizacji deszczowej, zabezpieczającą obrzeża południowej części Rzeszowa przed podtopieniami. Budowa pochłonie ok. 100 mln zł. – To jedna z najważniejszych inwestycji w mieście – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Ratusz przyznaje, że budowa wywołała utrudnienia w ruchu, za które przeprasza mieszkańców osiedla.

– Według zapewnień wykonawcy będą się oni starali skrócić termin oddania inwestycji i zakończyć prace jeszcze w tym roku. Porządkowanie terenu i budowa wjazdów do szeregówek będzie możliwa po zakończeniu wszystkich prac ziemnych. Będziemy to robić sukcesywnie etapami – zapowiada Maciej Chłodnicki.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: