Zdjęcie: Jerzy Zygadło / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

Aleja Piłsudskiego w Rzeszowie znalazła się pod wodą, gdy w poniedziałkowe popołudnie nad miastem przeszła burza połączona z intensywnymi opadami deszczu. Na szczęście woda szybko spłynęła, strażacy nie musieli interweniować. Byli raz wzywani do pomocy przy otwarciu studzienek kanalizacyjnych, które nie były w stanie odprowadzać wody pod wiaduktem na al. Wyzwolenia. Zdjęcia zalanej alei Piłsudskiego otrzymaliśmy od naszego Czytelnika – Jerzego Zygadły.

 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

6 KOMENTARZE

  1. i co w tym dziwnego – przecież to miejsce zalewane jest od lat co najmniej 10. Po co co większy deszcz strzępić ryja w temacie.

  2. Nie klimat się zmienia, nie gwałtowniejsze burze itp. Przyczyna jest inna. URBANIZACJA. Obszarów gdzie woda może wsiąkać w glebę, czyli miejsc zielonych ubywa, a przybywa hektarów zabetonowanych, zaasfaltowanych i dachów, z których woda momentalnie spływa. Gdzie? Do potoczków i rzek, których przepustowość jest taka jak była, lub mniejsza.

  3. P.Maniek to nie tak
    Co do tych rur to błędna teoria ryry mają za małą średnice pamiętam w latach 50- tych czy 60- tych wszystkie strumienie dookoła Miasta płynęły
    ” odkryte ” – no z wyjątkiem Mikośki co ją już Austryjacy ” wsadzili w kanał ” szła gdzieś chyba w okolicach koszar na krakowskiej aż do ul.sokoła a dalej schowana i znowu z tyłu jak Zusu ( ostatnio zamknęli w kanal i mamy parking ) brzegi miały spore to i nawet jak ulało to woda się miesciła i szła spokojnie do Wisłoka
    A przypomne że tych strumieni czy cieków wodnych było sporo :
    Tj.
    Przyrwa- Krzyk Popa- Młynówka- Mikośka- Przykopa- Strug-Czekaj- Rudka- Białka- Paryja-
    Ponadto zaraz znajdą sie w granicach miasta : potok matysowski( wpada do strugu) czy rzeczka Lubcza ( wpada koło ujęcia wody w Zwięczycy
    Fakt niektóre jeszcze są odkryte i idą wierzchem gro jednak przez miasto jest ” wciśnięta” w rury i dzisiaj już sam bym miał problem ze ścisłym określeniem jak płynęły w latach 50-tych
    A mozna by zrobić faktycznie trase np.niebieską po śladzie dawnych strumyków i cieków wodnych co szły przez miasto –
    no temat do Ratusza innowacyjnego zamiast sadzić nowe lipy w kubłach to taka trasa co ?
    A może jeszcze był jakis strumien czy ciek co przeoczyłem – prosze dopisać

    • Wiadomo że klimat sie zmnienia to i mamy teraz nawałnice co chwila po 30/40 minut a nie siąpiący deszczyk jak przez druszlak przez 3/4 dni
      Z kolei kanalizacja burzowa robiona dawno – rury o małej średnicy -( zamiast głębokich i szerokuch rowów jakie były chocby za króla Jagielły – którymi w razie ” W” waliła woda do rzek ) studzienki nie czyszczone( brak drożności ) to i proste jak budowa cepa ze woda sie nie mieści ,wypływa i zamienia ulice w tymczasowe rzeki ; O !

      • Rury są dobrej średnicy jak na Sikorskiego, po prostu taki mamy klimat i kilka razy w roku wszystko musi być zalane, Ratusz może jedynie postawić więcej “kwiatowych” śmietników i podświetlić drzewka, tylko na tym się znają, jeszcze się znają na lipach w donicach w cenie złota.

Comments are closed.