Reklama

Policjanci w ostatniej chwili uratowali 34-letniego mieszkańca Rzeszowa, który we wtorek chciał skoczyć z Mostu Zamkowego. Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień.

O próbie samobójczej mężczyzny poinformowali nas Czytelnicy Rzeszów News.

„O 6:00 rano byłam świadkiem, jak policjanci negocjują z mężczyzną, który stał na Moście Zamkowym po zewnętrznej stronie balustrady i chciał popełnić samobójstwo. W pewnym momencie mężczyzna stracił równowagę i spadłby, ale brawo dla stojącego najbliżej policjanta, który wykazał się refleksem i złapał mężczyznę za kaptur bluzy i tym samym uratował go przed śmiercią. Brawo” – napisała pani Amelia.

Adam Szeląg z rzeszowskiej policji potwierdza, że dyżurny komendy ok. godz. 5:20 wysłał policjantów na Most Zamkowy.

– Dostaliśmy zgłoszenie, że po zewnętrznej strony balustrady stoi mężczyzna. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, 34-letni mieszkaniec Rzeszowa krzyczał, że popełni samobójstwo. W pewnym momencie zaczął tracić równowagę. Policjanci podbiegli do mężczyzny, złapali go za ubranie i wciągnęli na chodnik – mówi Szeląg.

Na miejsce zdarzenia przyjechała karetka pogotowia ratunkowego, która zabrała 34-latka do szpitala na badania. Lekarz stwierdził, że nie ma potrzeby, by mężczyzna zostawał w szpitalu. – Ponieważ był nietrzeźwy, mieszkańca Rzeszowa przewieziono do izby wytrzeźwień. Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie – dodaje Szeląg.

Dlaczego 34-latek chciał skoczyć z Mostu Zamkowego? – Ma jakieś kłopoty finansowe, ale jakie były rzeczywiste powody, że mężczyzna chciał popełnić samobójstwo, tego tak na dobrą sprawę nikt nie wie – twierdzi Adam Szeląg.

(kaw, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

2 KOMENTARZE

  1. No brawo, brawo, nie tylko mandaty umią wypisywać, a w odpowiedzi na wcześniejszy komentarz, to można walnąć z 3 metrów o ziemię i się zabić,

Comments are closed.