Reklama

Chorwacka federacja boksu dożywotnio zdyskwalifikowała 18-letniego boksera Vido Loncara, który na ringu brutalnie pobił rzeszowskiego sędziego Maciej Dziurgota.

„Jesteśmy wstrząśnięci zachowaniem Vido Loncara, który zaatakował i poważnie ranił polskiego sędziego Macieja Dziurgota. Chcemy przeprosić za to zdarzenie, które negatywnie wpływa na cały chorwacki sport” – napisała w komunikacie bokserska federacja Chorwacji.

Vido Loncar przebywa w areszcie, a Maciej Dziurgot nadal jest w szpitalu. Ma go opuścić jeszcze w środę (22 października). Z nieoficjalnych informacji wynika, że rzeszowski sędzia nie doznał żadnych złamań.

Do brutalnego ataku na Dziurgota doszło podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w boksie w Zagrzebiu. Zawodnik gospodarzy Vido Loncar walczył z Litwinem Algirdasem Baniulisem. Walkę sędziował Maciej Dziurgot.

Loncar przegrał pojedynek przed czasem, po tym jak został w drugiej rundzie wyliczony przez sędziego Dziurgota. Zawodnik gospodarzy nie mógł się z tym pogodzić i pobił rzeszowskiego sędziego. Film z całego zdarzenia na ringu opublikowano w serwisie Youtube.com. Do tej pory obejrzało go już ponad 2,4 mln internautów.

Wczoraj oświadczenie w tej sprawie wydał Polski Związek Bokserski. – Sportowa walka na pięści musi toczyć się w oparciu o bezwarunkowo wyznaczone reguły, w których szacunek dla innych ludzi stanowi jeden z podstawowych priorytetów. A miejsce pięściarskich zmagań – jakim jest ring – nie może nigdy stać się areną bandyckich prób dochodzenia swoich racji – oświadczył prezes PZB Zbigniew Górski.

Kolejne oświadczenie Związku

Dzisiaj Związek wydał kolejne oświadczenie. Zareagował na obraźliwe w internecie komentarze pod adresem sędziego Maciej Dziurgota. PZB uważa, że „poziom i napastliwość” niektórych komentarzy jest „po prostu nie do przyjęcia”.

– Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że 3-minutowy film – jaki jest emitowany w Internecie – nie przedstawia całej walki, co siłą rzeczy sprawia, iż ocena dokonywana przez widzów dotycząca wydarzeń w ringu, która wynika z jego obejrzenia nie opiera się na pełnym zakresie istotnych dla całości zdarzenia informacji. Taki stan rzeczy w znacznej mierze zniekształca możliwość dokonania obiektywnej analizy zdarzenia – czytamy w oświadczeniu PZB.

Związek zwraca się o „zaniechanie obraźliwych komentarzy pod adresem Macieja Dziurgota, który w całej tej przykrej sprawie jest osobą poszkodowaną”.

– Uszanujmy w tym trudnym dla nas wszystkich momencie jego prywatność i prawo do skupienia się na powrocie do zdrowia. Przypomnieć przy tym należy, że tego typu komentarze mogą stanowić podstawę do obrony interesów na drodze sądowej. Jesteśmy w kontakcie z samym poszkodowanym, jego rodziną oraz naszą Ambasadą w Zagrzebiu. W tej chwili najbardziej jesteśmy zainteresowani tym, aby Maciej Dziurgot powrócił do zdrowia – napisał prezes Zbigniew Górski.

https://www.youtube.com/watch?v=wjjKnjFZcww

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: