Reklama

Rzeszowski poseł PSL Dariusz Dziadzio, „bohater” ostatniego skandalu, zrezygnował ze startu w październikowych wyborach do Sejmu.

Dziadzio o swojej decyzji poinformował we wtorek (29 września) w oświadczeniu, które przesłał do redakcji Rzeszów News. „Jest ona podyktowana dobrem mojej rodziny, o którą muszę zadbać” – napisał Dariusz Dziadzio.

W oświadczeniu nic jednak nie wspomniał o awanturze, którą wywołał z soboty na niedzielę ok. godz. 3:00 pod klubem LUKR w Rzeszowie. Dziadzio po pijanemu szarpał się z policjantami, którzy podejmowali interwencję wobec mężczyzny awanturującego się w recepcji hotelu Hilton Garden Inn.

Poseł PSL utrudniał pracę policjantom, w pewnym jednego z nich popchnął. Funkcjonariusze skuli Dariusza Dziadzio i zawieźli do izby wytrzeźwień, gdzie okazało się, że zatrzymanym mężczyzną jest rzeszowski poseł PSL. Dziadzio do izby jednak nie trafił, policjanci zawieźli go do domu.

Dariusz Dziadzio miał w październikowych wyborach startować z trzeciego miejsca rzeszowskiej listy PSL. Ze startu właśnie zrezygnował. Jeszcze w poniedziałek mówił, że to, co robi w wolnym czasie, to jego prywatna sprawa, a po południu w wydanym oświadczeniu stwierdził, że „poseł to nie święta krowa, ale to też człowiek”.

90 mln zł na most to jego zasługa?

We wtorkowym oświadczeniu Dziadzio napisał, że jego największym sukcesem 4-letniej pracy w Sejmie było uchwalenie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, na którą to środowisko czekało 27 lat. Dziadzio jest absolwentem Wydziału Fizjoterapii Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach.

Dariusz Dziadzio napisał także, że podczas pracy w parlamencie zawsze wspierał środowiska pielęgniarek i diagnostów laboratoryjnych. Dla tych grup zorganizował specjalne posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia.

Poseł PSL twierdzi, że to on się przyczynił do likwidacji trwającej od drugiego kwartału 2010 r. kolejki na zaopatrzenie ortopedyczne w podkarpackim NFZ oraz na specjalistyczne wózki inwalidzkie. Dziadzio chwali się, że w czasie prac w Sejmie pomagał działkowcom, a także wspierał pozyskanie przez Rzeszów 90 mln zł dofinansowania na budowę nowego mostu im. T. Mazowieckiego.

Dziękuje za dobre słowa i krytykę

Dariusz Dziadzio twierdzi również, że aktywnie promował Podkarpacie „jako miejsca inwestycji, współpracy naukowej, oraz współpracy gospodarczej polsko-japońskiej”. „Dziękuję wszystkim za dobre słowo, dziękuję za uzyskane wsparcie, ale również dziękuję za słowa krytyki” – napisał w oświadczeniu poseł Dziadzio.

Dariusz Dziadzio posłem jest jedną kadencję. W 2011 r. do Sejmu dostał się z listy Rucha Palikota (obecny Twój Ruch). W grudniu 2013 r. przeszedł do klubu parlamentarnego PSL. W kwietniu 2014 r. wstąpił do PSL, miesiąc później startował z list tej partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

(kaw)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: