“Dość pracy za grosze”. Cichy protest pracowników sądu w Rzeszowie [FOTO]

69
Reklama

„Za ciężką pracę należy się godna praca”, „Bez nas sądy nie istnieją”, „Sąd = odpowiedzialna praca i niska płaca”, „ Dość pracy za grosze” – to hasła na czwartkowym cichym proteście pracowników Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

 

Od poniedziałku (10 grudnia) trwa „chory” protest pracowników administracji w sądach, którzy biorą masowo zwolnienia lekarskie i nie przychodzą do pracy. Do takiego działania zainspirowały ich działania policjantów, którzy w ramach protestu masowo w listopadzie br. sięgali po L4.

W sądach protestują głównie urzędnicy sądowi, którzy na co dzień zajmują się obsługą sekretarską sądów i odpowiadają za wykonywanie zarządzeń i postanowień sędziów, rejestrowanie nowych spraw, protokołowanie rozpraw. Pracownicy sądów domagają się podwyżki wynagrodzeń o 1000 zł.

Odwołano ponad 100 rozpraw

Protest spowodował, że sądach odwoływane są rozprawy. Także w sądach podległych Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie. W rzeszowskim Sądzie Rejonowym pracuje około 200 osób, nie licząc sędziów. W czwartek na L4 było około 120 osób, w samym SO w Rzeszowie – 16. W tym drugim problem nie jest tak odczuwalny, bo w SO pracuje 116 osób, tu problemu z odwoływaniem rozpraw nie ma. 

Najgorzej jest w Sądzie Rejonowym w Strzyżowie, gdzie na 20 zatrudnionych osób, w środę było nieobecnych 17 osób, w czwartek już 19. Tomasz Mucha, rzecznik SO w Rzeszowie, mówi, że we wszystkich sądach rejonowych, które podlegają SO (Rzeszów, Łańcut, Leżajsk, Ropczyce, Dębica i Strzyżów) dotychczas odwołano ponad 100 rozpraw. 

W czwartek w południe pracownicy SO w Rzeszowie wyszli przed siedzibę sądu przy pl. Śreniawitów. To był cichy protest. Wzięło w nim udział ok. 40 osób. Dołączyli do niego także sędziowie, którzy wspierają postulaty pracowników administracji.

Protestujący przez kwadrans stali w milczeniu, trzymając kartki z napisami: „Za ciężką prace należy się godna praca”, „Popieram postulaty płacowe pracowników wymiaru sprawiedliwości”, „Za odpowiedzialną pracę dostajemy mikro płace”, „Bez nas sądy nie istnieją”, „Sąd = odpowiedzialna praca i niska płaca”, „Dość pracy za grosze”.

150 zł podwyżki? Śmiech na sali

Dlaczego pracownicy sądów protestują właśnie teraz? Bo jak mówiła jedna z kobiet, czarę goryczy przelał list od Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości, w którym miał podziękować pracownikom administracji za ich ciężką pracę i zaproponować jedynie 5-procentową podwyżkę. Obecne pensje urzędników sądowych są głodowe, zarabiają w granicach 1800-1900 zł netto.

Przy 5-procentowym wzroście wynagrodzenie może być podniesione zaledwie o ok. 150 zł brutto. – Ręce nam opadły – mówiła jedna z protestujących kobiet. – Być może niektórym się wydaje, że nasza praca polega tylko na tym, żeby przyjść na sale i zaprotokołować tylko to, co tam się dzieje – dodawali protestujący. 

– Po wyroku musimy przesłać dokumentację do zakładu karnego, do urzędów, jeśli osoba zostaje pozbawiona możliwości pełnienia funkcji publicznych. Bez nas wydany wyrok będzie leżał na papierze i nic się z nim nie stanie – podkreślali znaczenie swojej pracy uczestnicy protestu. 

W kolejce do pomocy społecznej

Zaznaczali, że ich obecne wynagrodzenie jest poniżej jakiejkolwiek godności. – Praktycznie wszyscy pracownicy sądu mają wyższe wykształcenie, obsługujemy skomplikowane programy do protokołowania. To nieprawda, że ktoś przyjdzie z ulicy i nas zastąpi – mówiła inna pracownica sądu. 

Pracownicy są sfrustrowani, szczególni ci, którzy w zawodzie pracują już bardzo długo. Poprzedni rząd zmusił pracowników do uzupełnienia wykształcenia. Na naukę wydawali własne pieniądze, nie dostali żadnego wsparcia. – Po złożeniu dyplomu też nie dostaliśmy nic. W innych instytucjach za podnoszenie kwalifikacji pracownicy dostali wyższą stawkę. U nas nie – żali się kolejna z pracownic sądu.

Rozmawiamy z kobietą, która w rzeszowskim sądzie pracuje od 20 lat, w zawodzie już 35, jest w wieku przedemerytalnym. Z prognoz, które dostaje z ZUS, wychodzi, że jej emerytura wyniesie 1700 zł brutto. – Czy rząd się nie zastanawia, że po przepracowaniu 40 lat, przechodząc na emeryturę, stanę w kolejce do pomocy społecznej? Już dziś jestem uprawniona do dodatku mieszkaniowego – mówi pracownica.

Sędziowie murem za pracownikami

Protestujący podkreślają, że do pracy w sądzie nikt się nie garnie. Sędziowie stają murem za pracownikami. Wiedzą, że bez administracji procesy mogą być sparaliżowane. – Płace pracowników są na bardzo niskim, a często wręcz skandalicznym poziomie. Mają wykształcenie wyższe, wykonują pracę bardzo odpowiedzialną, wymagającą dużej uwagi, zaangażowania, a otrzymują wynagrodzenie w granicach najniższej krajowej – mówi sędzia Tomasz Mucha.

Pracownicy, poza podwyżką 1000 zł brutto od 1 stycznia 2019 roku, domagają się także rozwiązań systemowych, które poprawią ich sytuację. Są skłonni zgodzić się na podwyżki rozłożone na raty – 500 zł od przyszłego roku, drugie 500 zł od 2020 roku. – Ważne, żeby w końcu traktowano nas poważnie – powiedział nam inny pracownik sądu. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

69 KOMENTARZE

  1. Na jednym ze zdjęć widać troglodytę który sobie przy tabliczce z nazwiskiem napisał Konstytucja wg. wzoru KODowskiego. Niestety zamiast orzekać po raz kolejny robi politykę. Pracownicy zarabiają za mało, to prawda, ale sędziowie na pewno za dużo, jak na ich stosunek do pracy, kompetencje, uczciwość. Owszem, są wyjątki, ale trudno żeby było lepiej skoro ta grupa zawodowa była do niedawna poza jakąkolwiek kontrolą.

  2. jak smieszy cie to ze ktos chce zarabiac wiecej jak 2k na miesiac to mi cie szkoda. Ja sobie za taka kase nie wyobrazam zyc i wspieram ludzi ktorzy maja abmicje i odwage zeby to powiedziec. A typowy przechodzien twego pokroju, bedzie sie z tego smial, tylko po to zeby upokorzyc. Potwierdzam – smieszne to i prostackie.

  3. Najbardziej opieprzająca się grupa urzędnicza w Polsce chce podwyżek z naszych podatków.
    Powywalać z roboty te plotkujące babska niech zobaczą co to jest faktycznie ciężka praca!

  4. Bo tam jest jak na zamku, pan i słudzy. Pan trzepie kasę i ma wsparcie KODziarzy, to dla niego palą znicze, a słudzy tylko na skórkę chleba mają. Wolne sądy! Demokracja!

  5. nie prawda, kowalem twojego losu jest rodzinka która cie tam wkręciła. A nie administracja skończona na prywatnej uczelni, gdzie uczy się tylko do sesji raz na jakiś czas

  6. józef k. 13 grudnia 2018 21:01 at 21:01:05

    Może tak wyglądać, ale ja interpretuje to jako (zasłużony?) brak szacunku dla aparatu państwowego, co odbija się nawet na jego szeregowych funkcjonariuszach.

  7. Zawsze smieszy mnie czytanie komentarzy pod artykulami tego typu. O co niektorym chodzi nie moge pojac!?!
    Ludzie co wam do tego ze ktos chce godnie zyc, i zarbiac wiecej jak 2000 tys.? Serio co ci do tego? Qwa pies ogrodnika, sam nie zje ale drugeimu ni hu…a nie da…
    Komentarz typu: “Moge sie zamienic” to najwieksze chamsto jakie mozna w takiej sytuacji zrobic.
    Zajmij sie swoim zyciem, kazdy jest kowalem swojego losu.
    Uszanuj to ze ktos chce godnie zyc, i ma odwage to powiedziec.
    Wychodzi sloma z butow, i polskie piekielko.

  8. A co ci do tego ile ja zarabiam? Daj innym godnie zyc, a ty rob co chcesz ze swoim zyciem. To ty sie mieszasz w kogos zycie a nie oni w twoje.

  9. Prawda jest taka, że aparat urzędniczy, który podatnik utrzymuje rozrośnięty jest do absurdalnych granic.
    Coraz więcej urzędasów chce coraz więcej i więcej kasy. A efektywność ich pracy jest coraz niższa, bo….nie mają co robić.

  10. Chyba pracować, jeśli już.
    Rozumiem, że ty zarabiasz 5 tysiecy na rękę pierdząc w stołek w sądzie i współczujesz koleżankom.
    Już niejaka Gersdorf mówiła, że trudno jest się utrzymać za 10 tysięcy. Ot i cala prawda o waszej klice sądowniczej i zarobkach.

  11. Prawda jest taka , ze kazdy zawod jest potrzebny, ktos musi robic cos aby cos innego mogl robic ktos inny. Wszyscy zalugujemy na godne zycie i zarobki , natomiast swoja droga Panie i Panowie pracujacy w urzedach troche zapracowali sobie na opinie widniniejace w niektorych komentarzach

  12. Z własnego doświadczenia powiem tyle ze podwyżki im sie za TAKĄ pracę nie należą. A niestety musiałem skorzystać z tej “fachowej” pomocy.

    Siedza kwoki w ogrzewanym i klimatyzowanym pomieszczeniu ina każdą prośbę odburknięcie fochy i łaska i jeszcze krzywda się dzieje? Zapraszam na budowę pod chmurkę kręcić zbrojenie na 8 pietrze przy minus 3 i wietrze.

  13. Stadem baranów można nazwać całe społeczeństwo gotowe do pracy za płacę poniżej minimum socjalnego.
    Pierwszym krokiem powinien być STRAJK GENERALNY w celu wprowadzenia KWOTY WOLNEJ OD PODATKU na poziomie średniej unijnej!

  14. Kilka kropli dziegciu psuje beczkę miodu.
    Ale w kontaktach sądowych mam pecha, trafiam zawsze na te krople.
    Sprawa spadkowa załatwiona u notariusza, szybko i sprawnie, akta notariusz przesyła do sądu.
    I tu zaczynają się schody. Sąd, a właściwie jakaś urzędniczka zaczyna zasypywać mnie lawiną listów poleconych, żądając aktu zgonu osoby zmarłej.
    Oczywiście akt zgonu był dołączony przez notariusza.
    Notariusz widząc te pisma jasno stwierdził – “Pani musi uzasadnić istnienie swego stanowiska więc wysyła bzdurne listy, które należy od razu wyrzucić do kosza”
    I tyle w temacie podwyżek!

  15. Chętnie się zamienię z tymi babskami, które tylko plotkują i łaskę robią jak obywatel chce coś załatwić. Stado rozwydrzonych, chamskich i nieuczynnych urzędasów. Myślą, że pracuje jedna z drugą w sądzie to im wszystko wolno.
    Pozwalniać te babskie nieroby i do garów.

  16. Widze ze na forum odezwalo sie stado baranow. Co wam nie pasi? Maja prawo protestowac jak kazdy inny, a tu komentarze jak by wam ktos z garczka zabieral… Zajmij sie swoja praca, i docen to ze ktos chce wiecej zarabiac i ma odwage to powiedziec. 2000 netto to zadne pieniadze przy dzisiejszych cenach.

  17. ROZUMIEM ZE PROTEST JEST WPISANY JAKO GODZINY PRACUJACE I DOSTANIECIE JESZCZE PIENIADZE ZA STANIE POD SADEM. OJ WY BIEDACZKI PEWNIE ZAMRZLISCIE TAM I TERAZ MASOWO NA L4. BANDA NIEROBOW WOOON!!!

  18. Ja ze swojej strony proponuje ciecia w budzetowkach za brak jakichkolwiek motywacji do pracy to raz i dwa za to walenie w ch**a tez powinni miec obciete wyplaty. Dodatkowo za strajkowanie upieprzyc im 13-stke i wszelkie bonusy. Jakbym ja tak w swojej pracy zrobil to bylbym juz na bezrobociu. Jaka praca taka placa nie pozdrawiam

  19. dokladnie tak szymku, tym nierobom tylko do dupy nakopac i dac lopate do reki, albo zeby teraz chodniki odsniezali, kiedys bedac wezwanym do sadu widzialem jak te obszczymurki pracuja tam, nic tylko by kawe pily albo rozmawialy o zyciu prywatnym,

  20. Jak wam nieroby nie pasuje praca to won! Biedronka, Tesco, Lidl…firmy prywatne…czekają na takich jak wy! Cuchnące nieroby z sądu Rejonowego i Okręgowego! Znam was wypacykowane babska pląsające po korytarzach… nic tam k*** nie robicie, nic! Taka płaca jaka praca!

  21. Może tak wyglądać, ale ja interpretuje to jako (zasłużony?) brak szacunku dla aparatu państwowego, co odbija się nawet na jego szeregowych funkcjonariuszach.

  22. Miałem ostatnio wątpliwą przyjemność być obsługiwanym przez pracowników Sądu Rejonowego w Rzeszowie (Księgi Wieczyste i działy z nimi powiązane). Straszne gbury tam pracują, wszyscy jakby robili człowiekowi przysługę, że łaskawie ich obsłużą. Bo przecież trzeba porozmawiać z koleżankami, kij z tym że ludzie w kolejce czekają. I chodzenie po kilku pokojach żeby w końcu wrócić w to samo miejsce i dowiedzieć się ze po tych pokojach chodzić nie trzeba było…
    Pies im mordy lizał. Wszystkich won!

  23. Ckliwe – więc dalej:
    znów Podkarpacie ale inny sąd. Znów sprawa spadkowa.
    Panie w sądzie organizują nam bieg z przeszkodami, od pokoju do pokoju. Niech się petent nauczy że bierze się adwokata.
    Na koniec łaskawie przyjmują wszystkie papiery.
    Rozprawa po 9(!) miesiącach – trwała 3 minuty
    Tyle na temat podwyżek.

  24. Dokładnie typowe polaczkowo.Jak ktoś ma gorzej to super, byleby tylko nie miał lepiej.Wszyscy powinni zarabiać lepiej bo ceny od dawna zachodnie a pensje jak w Bangladeszu.Wg prognoz ,wyliczeń srednią płacę unijną osiągniemy za ok.58 lat więc walczcie ludziska póki jest deficyt pracowników bo kiedy jak nie teraz.

  25. Pracowałam już w różnych miejscach, łącznie z halą produkcyjną i supermarketem. Po 8, niejednokrotnie po 12-14 godzin, a nawet zdarzało się po 16 i za marne pieniądze. Wracałam wykończona. Teraz pracuję jako protokolantka. Tyle pracy i odpowiedzialności ile mam teraz nie miałam nigdzie wcześniej i niejednokrotnie również wracam wykończona. Praca przy komputerze wcale nie jest taka łatwa jak się wszystkim wydaje. Pracuję nieraz po godzinach żeby się wyrobić w terminach i nie mam za to płacone. Nikt mi tej pracy nie załatwił, nie mam w rodzinie żadnego prawnika, nie mam koneksji, udało się. Nie żałuję bo kocham tę pracę. Ale nie mogę sobie pozwolić np. na dziecko czy krótkie wakacje bo wynajmując mieszkanie w miejscu pracy aby nie dojeżdżać do pracy ponad 60 km i spłacając niewielki kredyt po prostu mnie nie stać na pewne rzeczy, na wychowanie dziecka tym bardziej. Wszystko drożeje patrząc z perspektywy czasu. Wynagrodzenia też powinny wzrastać proporcjonalnie do coraz wyższych cen w sklepach. Każdy ma prawo walczyć o swoje, pracownicy urzędów również.

  26. W komentarzach typowe Polaczki. Zamiast sapać na protestujących powinniście każdej takiej grupie kibicować. A jeśli sami pracujecie za grosze, to spiąć dupy i również pomyśleć o podobnym proteście i nie dać się okradać tym rządzącym złodziejom, czy też prywaciarzom. No ale zamiast tego lepiej wylewać jad na tych ludzi i twierdzić, że im się “w dupach poprzewracało”. Trochę jak psy ogrodnika. Sami nie protestujecie, ale innym już “zabraniacie” i wyśmiewacie. Książkowy przykład słabych ludzi 🙂

  27. Więc startuj do konkursu “mistrzuniu”, ostatnio był w Rejonowym na 10 miejsc i “jakimś cudem” dostali się niektórzy bez żadnych wtyków.

  28. Dzwonię do sądu w sprawie spadkowej. Sąd poza Rzeszowem.
    Pani podnosi słuchawkę, przez 20 sekund słychać jak opowiada koleżance o wczorajszym spotkaniu, potem przerywa rozmowę.
    Przez następną godzinę słuchawka jest podnoszona i odkładana.
    Po godzinie mam stały sygnał zajętego telefonu, pani chyba znudziło się ćwiczenie ręki i słuchawkę odłożyła na bok.
    Próbowałem 6 godzin i pozostało przejechać się 60 km.
    Tyle na temat podwyżek.

  29. Zenada miasto doskonale wiedzialo ze w sadzie bedzie porazka, sam prawnik nie wzial za to kasy by miec alibi, ale podpisal wiec alibi jego jest nic nie warte.
    W dodatku byly juz szampany jak spolka dostala list gratulacyjny i bylo wiadomo ze spolka nie zaplaci i jeszcze niech doplaci dla ziomali z klanu.
    Smarowanko komu trzeba

  30. Deficyt idiotów (albo złodziejów) gotowych pracować za 6000 miesięcznie (1500 eur) lub mniej?
    Chyba faktycznie nastąpiła “dobra zmiana”.

  31. im się wszystkim w d**ach poprzewracało siedzą na tyłku jeszcze im mało zapraszamy do pracy na dworze czy hali po 10 12 godzin i nie mów że nie mam wykształcenia bo ty masz pracę po znajomości tatuś cię ustawił jeszcze jojczysz

  32. Księgi wieczyste można przeglądać (oczywiście nie za darmo) przez internet, nie wiem po co “szary” Kowalski ma przeglądać KRK – większość społeczeństwa raczej z tych rzeczy nie korzysta lub robi to bardzo sporadycznie.
    Wiadomo, że system jest tak skonstruowany, że człowiek jest zależny od pewnych instytucji. Miałem jednak na myśli tzw. postępowania cywilne – w błahych sprawach nie mają sensu (trzeba poświęcić sporo czasu i nerwów w konfrontacji z biurokratyczną machiną), w poważnych przeciętny człowiek raczej nie ma szans w starciu z dużą instytucją czy większym kapitałem. Prawo pisane jest językiem, którego “szary” obywatel nie zrozumie, więc już na wstępie musi opłacić adwokata (droższy adwokat może więcej) …
    W skrócie: sądy nie służą obywatelom tylko pomagają systemowi “trzymać za mordę” szarą masę.

  33. Trzeba było się uczyć i zgłosić się do konkursu na stanowisko w Sądzie. Droga wolna. Wystarczy ukończyć studia, biegle pisać na klawiaturze i obsługiwać kilka programów informatycznych. Do tego niekaralność i nieskazitelność charakteru jako wymogi ustawowe. Droga wolna.

  34. Pracuję po 10 – 12 godzin na zewnątrz nieważne czy upał deszcz śnieg mróz za najniższą krajową bez żadnych dodatkow premi, godz nadliczbowe nie istnieją tzn są ale tak naprawdę ich nie ma, chętnie zamienię się z kimś z sądu tak na tydzień może docenią co mają pierdzistołki.

  35. Pracownicy zarabiają za mało ale sędziowie zdecydowanie za dużo, jak na ich kompetencje, zaangażowanie, kulturę osobistą. Oto sedno problemu. w dodatku niektórzy zachowują się wyjątkowo błazeńsko i są pośmiewiskiem w kraju. Te tabliczki przy nazwiskach z napisem Konstytucja są żenujące, nawet dla przeciwników PIS. To jest cyrk a nie sąd. Pensja pracownika powinna być zwiazana z pensją sędziego np. 1/3.
    Na jednym zdjęciu widze jednego tzw. sędziego, wzrostu a la Giertych który był twórca tego pomysłu.

  36. Kilka lat pracy w sadzie wyksztalcenie wyzsze prawnicze 1900 zl netto. Po dodaniu 13-stki i tych wszelkich niby premii dodatkow itp wyjdzie 2100 zl netto miesiecznie. Do tego w pakiecie darmowe nadgodziny bo oficjalnie w sadzie nadgodziny nie istnieja mimo ze zostaja wszyscy. Prosze nie dajcie sie zwiesc propagandzie. W tym roku dostalismy po 33 zl podwyzki netto, 90% pracownikow zarabia DO 2300 zl netto!!

  37. pracuję jako salowa weekendy ,święta po 12 godzin za 1600 zł jestem chętna do zamiany z tymi pracownikami którym podobno jest źle ,zaznaczam że mam kursy maszynopisania i odpowiednia szkołę

  38. Zawsze można zmienić pracę albo udać się na emigrację podobnie jak zrobiło miliony Polaków 😛
    Sądy służą politykom i mafii, natomiast większość społeczeństwa nie korzysta z ich “usług”, bo mało kto może udźwignąć koszty postępowania. Oczywiście pomijam tu przestępstwa ścigane z urzędu.

  39. Wszyscy tacy chętni do pracy w Sądach. Zastanawia mnie tylko dlaczego na 10 zatrudnionych 7 – 8 nie pracuje wiec jak rok w Sądzie? Zarobki przecież mamy świetne, weekendy wolne, zero wysiłku w pracy.

  40. Podawana jest goła pensja bez dodatków i premii. Miesięczną pensję pomnóżcie x12, dodajcie 13’skę, “wczasy pod gruszą” i inne wyrównania, które w ciągu roku wypłacane są w budżetówce. Otrzymaną kwotę podzielcie /12. Wtedy “miesięczne” uposażanie będzie wyglądać jednak trochę inaczej!!!

Comments are closed.