Dr Krzysztof Kaszuba chce być prezydentem Rzeszowa i programu… nie zdradza

19
Reklama

Jeśli start Macieja Masłowskiego, posła Ruchu Kukiz’15, na prezydenta Rzeszowa wydawał wam się kuriozalny, to jest nowy kandydat, który go przebił – dr Krzysztof Kaszuba, były rektor upadłej Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie.

 

Zwołać dziennikarzy, ogłosić start w wyborach i nie powiedzieć właściwie nic na temat swojego programu wyborczego i w sposób lekceważący oraz nadąsany kreować się na męża stanu? Tak, to właśnie w poniedziałkowe południe na Rynku zrobił dr Krzysztof Kaszuba, który postanowił startować w wyborach na prezydenta Rzeszowa z poparciem partii Wolność Janusza Korwin-Mikkego.

Partia JKM wystawia swoich ludzi także w wyborach do Rady Miasta Rzeszowa jako komitet “Wolność w Samorządzie”. Darujmy sobie kandydatów tego komitetu, na listach których ze znanych nazwisk jest co najwyżej Wiesław Walat, wiceprezydent Rzeszowa za czasów prezydentury Andrzeja Szlachty, ewentualnie Damian Gębarowski, doktorant Politechniki Rzeszowskiej. 

Program… w TVP Rzeszów

Twarzą tego komitetu jest dr Krzysztof Kaszuba, który od wielu lat nie potrafi sobie znaleźć miejsca. Ani w środku akademickim, gdzie praktycznie nic nie znaczy, ani w polityce, gdzie próbuje się co chwilę do kogoś nowego przymilać. Teraz do Janusza Korwin-Mikkego, wcześniej do PiS, tam szybko na nim się poznano, by z “szarlatanem” się nie zadawać. 

Kaszuba sukcesów na obu polach nie osiągnął. Uczelnię zamknięto, w polityce jest właściwie nikim, a jak wygłasza teorie o gospodarce, to często się kompromituje, jak np. sześć lat temu, gdy szydził z tego, że na Podkarpaciu produkuje się dzisiaj “jakieś łopatki” do “Łosi”, czyli legendarnych bombowców. 

Nie inaczej było w poniedziałek. Na prezentacji Krzysztofa Kaszuby poznaliśmy co najwyżej jego hasło wyborcze w kampanii na prezydenta Rzeszowa: “Kreatywny kandydat – przyjazny rozwój”. Program Kaszuby to mgliste “R8”. Szczegółów nie poznaliśmy, bo odesłał nas… do wieczornej debaty kandydatów na prezydenta, która odbędzie się na Uniwersytecie Rzeszowskim. 

Gdy chcieliśmy poznać program wyborczy, to dr Kaszuba poradził nam, żebyśmy sobie włączyli… TVP Rzeszów, bo tam będzie transmisja debaty na żywo. – Rzeszów potrzebuje świeżości, kreatywności i przedsiębiorczości – mówił ogólnikami Kaszuba. – W jakich dziedzinach? – dopytaliśmy. – We wszystkich – opowiadał z łaską.  

– Dlaczego pan startuje w wyborach? – próbowaliśmy się dowiedzieć. – Jest Konstytucja, są prawa konstytucyjne, każdy ma prawo startować, udzielać się, przyjąć propozycję komitetu wyborczego. Miałem dwie inne – chwalił się Kaszuba. Nie chciał odpowiadać na żadne konkretne pytania o swój program wyborczy. 

“Niezadowoleni tworzą świat”

Za to dr Krzysztof Kaszuba raczył nas kuriozalnymi stwierdzeniami, że jednym z punktów jego programu wyborczego są “kultura, nuty i słowa”, że we wspomnianym “R8” jest “8 obszarów, ale dużo punktów”, że chce “odbudowywać ślady kultury”. – Swój program adresuję nie tylko do mieszkańców Rzeszowa, ale również do mieszkańców aglomeracji rzeszowskiej, Podkarpacia – ciągnął Kaszuba. 

Po chwili dowiedzieliśmy się też, że do kampanii będzie używał Facebooka, smartfonów. To naprawdę “nowość” w XXI w. Swój program były rektor WSZ ma skierować również do “sympatyków i byłych mieszkańców Rzeszowa”, do “kolegów z Chicago, Nowego Jorku, Paryża, Londynu i Sydney”. – Tam mam swoich znajomych – chwalił się Krzysztof Kaszuba. Na ostatnim rodzinnym spotkaniu dowiedział się od kogoś z USA, że Rzeszów… pięknie się rozwija.

– Chcemy tworzyć inną świadomość – odlatywał dr Kaszuba, który ma minę wiecznie niezadowolonego, wiecznie z pretensjami o wszystko i do wszystkich. Kaszuba uważa, że to jego… atut. Jak sobie to tłumaczy? – Tylko niezadowoleni tworzą świat. Tylko niezadowoleni tworzą nowe wartości. Jeżeli [ludzie] są zadowoleni, to mają 120 kilo albo 180 – stwierdził Kaszuba, pokazując tym samym, że nie byłby sobą, gdyby kogoś nie obraził.   

Na koniec dodał, że dzisiaj Europa ma problemy, bo “zbyt wielu ludzi jest zadowolonych”. Gdybyście chcieli jednak się dowiedzieć, jaki pomysł na Rzeszów ma Krzysztof Kaszuba, to zostaje wam tylko wieczorne oglądanie telewizji. Tylko uważajcie, bo dr Kaszuba tam będzie prawił też o… demokracji. Tak przynajmniej zapowiedział. 

marcin.kobialka@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

19 KOMENTARZE

  1. W takim razie Rzeszów News też nic nie znaczy, ani dziennikarze, ani idioci, po prostu szambo. Gdzie tu obiektywizm, gdzie tu dziennikarstwo, po pijaku pisane? Japierdu… ale gnojówą zajechało…

  2. rozpytajcie obecnego o jego program wyborczy i o jego bycie prezydentem ludzi – tak sobie napisał na banerach
    dwa miesiące czekania na dwie minuty środowej rozmowy z prezydentem, które polegało na odesłaniu do jednej z jego podwładnych, ta zaś kazała do siebie zadzwonić w przyszłym tygodniu, odebrała telefon i powiedziała że jeszcze się nie zorientowała w sprawie i żeby zadzwonić za parę dni i więcej już telefonu nie odebrała
    to przynajmniej mogli tak nie odsyłać tylko normalnie powiedzieć jak człowiek człowiekowi: nic z tego
    kwalifikacje na pracę w cyrku już mają iluzjoniści od kreowania iluzji, pozorów: że pracują, że się liczą z człowiekiem

  3. Po tym co odstawia ten kandydat już dziś na 3 tygodnie przed wyborami chciałbym bardzo serdecznie pogratulować panu Ferencowi kolejnych wygranych wyborów.

  4. Poważnie? SLD, PSL, PO, Nowoczesna, KOD, Kukiz… Od prawa do lewa. Żaden kandydat w kraju nie jest bardziej upolityczniony od Ferenca. Wszyscy dziadkiem sterują jak marionetką. Sam Ferenc już wiele razy chciał uciec do Senatu, bo wie na jakiejś jest pozycji. Żal tylko miasta i mieszkańców.

  5. Artykuł tendencyjny, a Kaszuba na pewno może w Rzeszowie zrobić 100 razy więcej od dziadka Ferenca. Najgorsi są i tak Ci kandydaci na radnych od Ferenca i Buczaka. Nie mogę nawet na nich patrzeć. Nic nie robią przez całą kadencję, a teraz obiecują to co powinni już dawno zrobić.

  6. Atakować jak nie po waszej myśli, niczym zbuntowani nastolatkowie, według których ma być po ich mniemaniu. Brak sensownych argumentów ze strony redakcji. Po co się rozpisywać, jak nic nie wynika z waszego artykułu poza tym że kandydata obrażacie.

  7. Dobrze byłoby dla Rzeszowa gdyby ludzie nie głosowali na partyjniaków typu Buczak, Ferenc, Masłowski, a na takich ludzi, którym się coś chce… Kaszuba i jego kandydaci wydają się na razie najsensowniejszymi kandydatami.

  8. Kandydat jaki jest taki jest… tylko dlaczego go krytykujecie (oceniacie) a nie relacjonujecie jego wystąpienia… Jakoś obecnego prezydenta nie krytykujecie… przypadek ?? nie sądzę ! Jednego jestem pewien ani z dziennikarstwem ani z rzetelnością ten portal nie ma i nie miał nic wspólnego…

Comments are closed.