Reklama

Mieszkańcy rzeszowskiego osiedla Załęże nie mogąc doczekać się konsultacji z przeciwnikami i zwolennikami spalarni, sami organizują spotkanie. Czy urzędnicy na nie przyjdą?

Mieszkańcy osiedla Załęże twierdzą, że urzędnicy wydając zgodę na budowę spalarni przy ul. Ciepłowniczej, nie powiedzieli wszystkiego, co kryje się za tą inwestycją. Mieszkańcy domagali się konsultacji, podczas których problem spalarni nazywanej „instalacją termicznego przetwarzania z odzyskiem energii” zostanie przedstawiony także z punktu widzenia przeciwników tej inwestycji. Więcej o spalarni pisaliśmy TUTAJ.

Spotkania zarówno z prezydentem Rzeszowa Tadeuszem Ferencem, jak i dyrektorem Elektrociepłowni Rzeszów Grzegorzem Pelczarem odbyły się, ale nie usatysfakcjonowały mieszkańców. Nie było na nich bezstronnych specjalistów. Wreszcie takie spotkanie, na które zostają zaproszeni wszyscy zainteresowani, zorganizowali sami mieszkańcy zrzeszający się w Komitecie Mieszkańców „Społecznym Komitecie Ochrony Środowiska”.

Na spotkanie zaproszono przedstawicieli inwestora, czyli Elektrociepłowni Rzeszów, radnych Rzeszowa, Radę Osiedla Staromieście i Załęże oraz przedstawicieli Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego. Mieszkańcy w organizowanym spotkaniu planują oddać głos przedstawicielom każdej z wymienionych instytucji.

– Nasza motywacja do zorganizowania takiego spotkania wynika z faktu, iż mieszkańcy nie posiadają informacji o planach budowy inwestycji, której postęp jest już na zaawansowanym etapie. Brak wiedzy mieszkańców jest efektem tego, że miasto Rzeszów oraz inwestor, którym jest PGE, nie przeprowadzili szerokiej kampanii informacyjnej, ani konsultacji, które w naszej ocenie, w przypadku takiej inwestycji byłyby wskazane – mówi Agnieszka Matuszewska, przedstawicielka Komitetu Mieszkańców.

– Pod naciskiem mieszkańców inwestor udzielił pewnych informacji, jednak wydają się one w dalszym ciągu niewystarczające – dodaje.

Komitet Mieszkańców będzie reprezentował Paweł Głuszczyński, który od 25 lat zajmuje się problematyką przeciwdziałania powstawaniu i bezpiecznego zagospodarowania odpadów, a przez ostatnie 7 lat pracował jako ekspert w projektach dotyczących odpadów medycznych, realizowanych przez UE, Bank Światowy w Europie, Afryce, Azji i Ameryce Południowej. Obecnie reprezentuje w Polsce pozarządową organizację sieciową Zero Waste Europe.

– Naszym celem jest podjęcie merytorycznej dyskusji, która ostatecznie będzie mogła odpowiedzieć na pytanie, które zawarte jest w temacie spotkania “Spalarnia śmieci w Rzeszowie – Rozwiązanie czy problem dla mieszkańców?” – mówi Matuszewska.

Spotkanie w sprawie budowy i instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych, która ma powstać na terenie Elektrociepłowni Rzeszów przy ulicy Ciepłowniczej, odbędzie się w piątek (20 listopada) o godz. 16:30 w Ośrodku Konferencyjno-Szkoleniowym Klubu Zodiak w Rzeszowie przy ul. Mieszka I 48/50.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

5 KOMENTARZE

  1. Nie mamy pretensji do Pana Ferenca. Bardziej do pracowników UM odpowiedzialnych za poinformowanie mieszkańców na czas. Bo chyba nie sugerujesz, że każdy mieszkaniec Rzeszowa powinien mieć stronę UM dodaną do ulubionych i codziennie ją czytać, sprawdzający czy miasto nie chce mu przypadkiem jakiejś głupoty za płotem wybudować.
    Jak tylko tacy mózgowcy siedzą w UM to nic dziwnego, że tak to działa.

  2. Zadziałał, ponieważ ludzie nauczeni przykładem spalarni, tym jak to się u nas robi, byli czujni i w odpowiednim czasie zwrócili uwagę na problem. Tyle tylko, że wpłynęła na to właśnie sprawa spalarni.

    I jeśli uważasz, że obwieszczenie to jest to samo co konsultację to mamy całkowicie inne definicje konsultacji.

  3. I znowu o coś protestują. W tym mieście ani bloku ani biura ani akademików, chodnika, drogi nikt nie wybuduje nikt bo znowu barany blokują. Aqapark też zablokowany. Sikorskiego z 3 lata toczyli spór to samo na Wierzbowej… No tak to my warszawy nie dogonimu. Poten nie dziwta sie że bieds bezroboe a ludzie za granicą szukają pracy. Tu tylko protesty.

  4. Z tym brakiem konsultacji to bzdura. 2 razy na stronach urzędu miasta wisiała informacja o staraniach inwestora na wydanie pozwoleń środowiskowych i potem jeszcze raz o wydaniu pozwolenia. Był podany kontakt można było iść zapoznać sie do magistratu z planami i wnieść swój przeciw. Wtedy protesty miałyby sens ale teraz? Pozwolenia wydane i uprawomocnione. Nie miejcie pretensji do Ferenca on nie może TERAZ zablokować bo to przekroczenie uprawnień.

    Warto napisać że teraz na załężu firma Srrarbag chciała budować asfaltownie. Informacja o staraniach o wydanie pozwoleń środowiskowych pojawiła sie na b.i.p i ludzie wnieśli sprzeciw i asfaltownia nie powstanie. Po prostu ktoś teraz zadziałał a przedtem przespał. Argument przeciwników spalarni o braku informacji ze strony miasta jest po prostu nieprawdą.

Comments are closed.