FNT. Ludzie są dobrzy, tylko popełniają złe czyny. Spektakl Agaty Dudy-Gracz [VIDEO]

0
Reklama

Jest zbrodnia. Zabito kilka osób. Jest zło. Nie w nas, w ludziach, ale w czynach. To zło pokazała w niedzielę w Rzeszowie podczas trzeciego dnia 4. Festiwalu Nowego Teatru Agata Duda-Gracz w spektaklu „Będzie pani zadowolona, czyli rzecz o ostatnim weselu we wsi Kamyk”.

 

Trzeci dzień (19 listopada) czwartej edycji Festiwalu Nowego Teatru (program TUTAJ) rozpoczął się w samo południe, gdzie młodzi krytycy szkolili swój warsztat krytycznoliteracki. Te gorące dyskusje o tym, jak pisać o teatrze przeniosły nas w kolejne wydarzenie festiwalowe jakim był panel dyskusyjny „Przepisywanie pamięci” z udziałem Grzegorza Niziołka, Mieczysława Abramowicza, Katarzyny Kręglewskiej i Joanny Puzyny-Chojki.

W trzeci dzień popełniono również zbrodnię. Na szczęście było to morderstwo tylko sceniczne, gdzie po zakończeniu aktorzy wrócili do żywych. Ten wstęp z lekkim dreszczykiem grozy jest nieprzypadkowy, ponieważ mowa teraz będzie o drugim spektaklu konkursowym „Będzie Pani zadowolona, czyli rzecz  o ostatnim weselu we wsi Kamyk w reżyserii Agaty Dudy-Gracz.

Głównym tematem spektaklu jest zło – skąd się bierze, co się dzieje z nami, gdy w spotkaniu z drugim człowiekiem powstaje zły czyn, bo ludzie z natury są dobrzy, tylko popełniają złe czyny.

Spektakl inspirowany był reportażem Wiesława Łuka „Nie oświadczam się”, gdzie opisał historię zbrodni dokonanej przez kilku mężczyzn, której świadkiem była cała wieś; zamordowano kobietę w ciąży, jej męża i dwunastoletniego brata.

Agata Duda-Gracz przenosi te wydarzenia w czas wesela lat 90. ubiegłego wieku, by nakreślić zbiorowy portret Polaków. Pokazuje swoistego rodzaju apokalipsę, gdzie ginie 12 ludzi z błahego powodu – prawdopodobnie jakaś pani na weselu ukradła kiełbasę. Prawdopodobnie, bo nie wyjaśniono, czy tak było faktycznie.

Niezwykłością tego spektaklu jest to, że widz czuje się cały czas jak gość weselny. Gdy wchodzimy do teatru wita nas para młoda w foyer. Z aktorami widzowie piją również zdrowie młodych oraz „zwiedzają” z aktorami teatr.

– Znajomi, którzy widzieli spektakl, mówią, że ma się poczucie bycia częścią wesela. W Poznaniu, kiedy widzowie przychodzą kolejny raz na spektakl, zdarzyło mi się dodać kwiaty, kartkę dla pary młodej, a nawet słoik ogórków kiszonych – mówi w rozmowie z Rzeszów News Karolina Głąb, odtwórczyni roli Pani Zuni zwanej Maciorą – panny młodej.

19 aktorów grających w spektaklu zmierzyło się z wielkim wyzwaniem jakim było trwanie w roli przez 210 minut „Będzie pani…”, 30 minut przed spektaklem, kiedy witali goście weselnych, czyli widzów oraz w trakcie przerwy.

– To było ciężkie, hardcorowe, ale bardzo, bardzo ciekawie wyzwanie – mówi Karolina Głąb.

Współpracę z Agatą Dudą-Gracz ceni sobie również bardzo Ildefons Stachowiak, odtwórca roli Pana Idzika zwanego Kuśką.

– Agata Duda-Gracz to wspaniała reżyserka. Praca z nią jest genialna. To jeden z niewielu reżyserów, który od początku do końca wie, czego chce i jest przygotowany na każde zadane pytanie. To jeden z reżyserów, który naprawdę docenia i szanuje pracę aktora – mówi Rzeszów News Stachowiak.

To, co wydaje się być najważniejsze w „Będzie pani zadowolona…” to, to, że dla spraw, które wydają Się Nam Ważne Potrafimy Dokonać Nieprawdopodobnych Rzeczy.

W czwarty dzień festiwalu (20 listopada) zobaczymy o godz. 19:00 na Dużej Scenie „Św. Idiotę” wg Fiodora Dostojewskiego, reżyserii Janusza Opryńskiego.

Festiwal Nowego Teatru będzie trwał do 26 listopada. Patronuje mu Rzeszów News.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: