Fot. Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News. Na zdjęciu Janusz Sepioł

To była formalność, ale stało się. Janusz Sepioł nadal będzie architektem miejskim stolicy Podkarpacia. Jego roczną pracę chwali prezydent Konrad Fijołek. 

W piątek (18 listopada) Konrad Fijołek podpisze decyzję o powołaniu Janusza Sepioła na architekta miejskiego. Sepioł jest nim w zasadzie od roku, z krótką przerwą, gdy dość niespodziewanie 10 października zrezygnował ze stanowiska, a pełnił je od listopada 2021

Sepioł nie ukrywał, że brakuje mu pieniędzy, nie ma z czego żyć, choć ratusz nigdy nie podał, zasłaniając się tajemnicą, ile miesięcznie płaci architektowi. Sepioł przeszedł na emeryturę (ma 67 lat), miasto wypłaciło mu odprawę w wysokości półrocznej pensji. 

Następnie ratusz ogłosił nowy konkurs na architekta, w którym wystartował… Janusz Sepioł. Był jedynym kandydatem.

Właśnie rozstrzygnięto konkurs. W piątek Sepioła powołano na stanowisko architekta po raz drugi. Władze Rzeszowa mogły zrezygnować z jego usług i szukać innych chętnych, ale tak się nie stało. Konrad Fijołek jest zadowolony z dotychczasowej pracy Janusza Sepioła.  

– Dla mnie najważniejsze jest to, że w momencie wyboru, kandydatura Janusza Sepioła otrzymała rekomendację Stowarzyszenia Architektów Polskich – powiedział nam w piątek prezydent Fijołek, niedługo przed planowanym podpisaniem nowej umowy z Sepiołem. 

Prezydent: cenne rady architekta

Fijołek twierdzi, że Sepioł pomógł miastu w opanowaniu chaosu przy wydawaniu warunków zabudowy, tzw. wuzetek. – Polityka miasta jest teraz spójna – w koordynacji z wydziałem architektury, Biura Rozwoju Miasta pod auspicjami architekta – mówi prezydent Rzeszowa. 

To właśnie Sepioł miał ogromny wpływ na to, by do przygotowanego przez dwa lata nowego studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego dla Rzeszowa (tzw. zielona konstytucja) dopisano, by 30 proc. miejskich terenów przeznaczono pod zieleń.

Skończyło się to jedną wielką awanturą, zaprotestowali mieszkańcy przyłączonych w ostatnich latach terenów do Rzeszowa, bo to oni są największą ofiarą zapisów „zielonej konstytucji”. Na skutek protestów, temat studium zniknął, nie przyjęto go do tej pory. 

Sam Sepioł w sprawie „zielonej konstytucji” zabierał głos incydentalnie, całe odium jego rad i sugestii spadło na miejskich urzędników, Sepioła bronił publicznie Konrad Fijołek, być może też dlatego, że rok temu dostał jego wsparcie w kampanii wyborczej na prezydenta.

Fijołek uważa, że Janusz Sepioł przydał się też w innych sprawach związanych z nową polityką przestrzenną miasta. – Dał bardzo dużo pomysłów i inspiracji do planowania przestrzennego, wyznaczania obszarów do tego planowania – przekonuje prezydent. 

– Uczestniczył też w pracach koncepcyjnych konkursów, które wkrótce będziemy ogłaszać – zapowiada Konrad Fijołek, nie zdradzając jednak szczegółów, czego te konkursy będą dotyczyć. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama