Reklama

Ratusz wydał pozwolenie na budowę w Rzeszowie kompleksu usługowo-handlowego „Res-Vita” wraz z lodowiskiem. Roboty mają ruszyć w przyszłym roku.

O budowie „Res-Vity” w miejscu obecnego lodowiska Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy skrzyżowaniu al. Witosa i ul. Wyspiańskiego, mówi się od lat. Ale jak na razie tylko mówi.

Po latach słuchania o planach jest wreszcie konkretna decyzja. To pozwolenie na budowę „Res-Vity”, którą właśnie wydał wydział architektury rzeszowskiego magistratu. Pozwolenie jeszcze o niczym nie świadczy, ale znacznie przybliża nas do momentu rozpoczęcia inwestycji, w którą zaangażowany jest Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovii Rzeszów.

6 kondygnacji

Teraz pozwolenie na budowę musi się uprawomocnić. Dopiero wtedy będzie można rozpocząć grodzenie terenu, prace ziemne, wyburzanie zbędnych obiektów. Na potrzeby budowy „Res-Vity” lodowisko ROSiR-u zostanie zrównane z ziemią. Te prace mają się rozpocząć wiosną przyszłego roku.

Teren pod inwestycję liczy w sumie 5 ha. Cały kompleks ma mieć sześć kondygnacji, ale wiadomo, że „Res-Vita” została podzielona na dwa etapy. W pierwszym ma powstać 3-kondygnacyjny obiekt o wysokości 18 m.

Każda kondygnacja będzie miała ok. 17 tys. m kw. Pierwsza jest zarezerwowana dla sklepów budowlanych, sportowych, RTV-AGD, spożywczych, druga dla sportowych atrakcji, trzecia na parking.

W części sportowej zaplanowano boisko do hokeja, ściankę wspinaczkową i inne urządzenia do sportu rekreacyjnego, takie jak tor rolkowy, czy skatepark. Boisko do hokeja ma mieć płytę z lodu naturalnego o wymiarach 30 na 60 m.

– To jest nieodzowna część tego obiektu. Lód będzie naturalny, chyba że inwestor porozumie się z urzędem miasta i zafunduje lód sztuczny. Cena jest ta sama. Zakłada się jednak, że będzie to lód naturalny – mówi Rzeszów News Aleksander Bentkowski, prezes Resovii.

Problemy z ekologami

Część terenu, na którym ma powstać „Res-Vita”, należała do miasta. Wiele lat temu ratusz wydzierżawił klubowi 2,5-hektarową działkę na 40 lat, a w 2012 r. dzierżawa została zamieniona na wieczyste użytkowanie. Warunek był taki, że w rejonie ul. Wyspiańskiego i Witosa ma powstać kompleks sportowo-handlowy.

Rozpoczęcie budowy „Res-Vity” się przeciągało, bo inwestor musiał się także uporać z osobami, które rościły sobie prawo do gruntów.

– Przekonanie ich, by odstąpili od tego, zajęło inwestorowi trzy lata. O blisko rok opóźniła się inwestycja z powodu działań ekologów, którzy walczyli o pięć rodzajów chronionych traw na tym terenie – twierdzi Aleksander Bentkowski.

Pierwotnie projekt „Res-Vity” zakładał budowę aquaparku, krytego lodowiska, hali łuczniczo-piłkarskiej, galerii handlowej, multikina i hotelu. Całość miała kosztować ok. 300 mln zł. Z tych planów do dzisiaj niewiele zostało.

Mieszkania nie tak szybko

Nowy projekt w drugim etapie zakłada budowę budynków biurowo-mieszkalnych. Formalnie może powstać nawet 90-metrowy obiekt, ale do tego inwestor się nie pali.

– Zabiega, aby przesunąć w czasie etap drugi inwestycji, bo w Rzeszowie nie ma teraz możliwości sprzedaży mieszkań w tak wysokich budynkach, które są średnio o 30-50 proc. droższe od mieszkań budowanych w budynkach niskich – tłumaczy Bentkowski.

Na realizację inwestycji spółka Res-Vita ma 3 lata. Jeśli nie wywiąże się z umowy, miasto będzie miało prawo ubiegać się o zwrot działki. O kosztach budowy kompleksu chcieliśmy porozmawiać z inwestorem. Tadeusz Dykiel, prezes spółki „Res-Vita”, natychmiast się rozłączył, gdy usłyszał, że rozmawia z dziennikarzem, a potem Dykiel wyłączył telefon.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: